Jacek Kryszak
Użytkownicy-
Liczba zawartości
706 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Jacek Kryszak
-
Bardzo ładny model. Tylko... morza ni ma
-
[warsztat] PANAVIA TORNADO IDS Revell 1/32
Jacek Kryszak odpowiedział Jacek Kryszak → na temat → [L]Warsztat
Młodo więc wyglądasz Ja w wieku 23 lat wyglądałem niestety starzej A co do modelu w 1/32 to spokojnie czekaj i monitoruj allegro. Wersja IDS bywa za jakies 100 -130 zł. Za więcej, moim zdaniem, nie warto kupować. -
Ja jednak wolę gdy na dioramie swastyka leży pogięta na ziemi. Co prawda to tylko diorama i nawet nie pomyslałem że mogła by byc niezgodna z historią jednak u mnie to by nie przeszło. A niepoprawna jest tylko i wyłacznie z mojego punktu widzenia. Jestem daleki by potępiać modelarzy budujących sprzęt nazistowski. Wszak to bardzo dobre konstrukcje były. Dziwia mnie jednak dioramy przedstawiające zwycięskich Niemców. Ta akurat jest ok, ale na PWM kiedys widziałem dioramę jak żołnierze Wermachtu złapali Rosjanina, jej tytuł był zdaje sie "Mamy Cię" lub coś podobnego. Taki złapany rusek to zapewne trafił do gazu, a to już nie jest dla mnei fascynująca sprawa niezaleznie od nacji ofiary. Ja jednak wolę pożadek swiata wg Armii Czerwonej niż Hitlera. W wyniku tego pożadku tez mielismy praktycznie okupację jednak w szkołach uczono po Polsku, na urzędach była nasza flaga i nikt do gazu nie wysyłał z powodu pochodzenia etnicznego. Ale to wszystko to juz na szczęscie historia, i każdy może robić sobie dioramkę jaką zechce.
-
Fotki zaiste piękne Czy ja dobrze widzę, że Gripen ma jakies ustrojstwo założone na lufę działka?
-
Fajnie Ci te przejscia kolorów wyszły. Podoba mi się. No i byczy on jest
-
[warsztat] PANAVIA TORNADO IDS Revell 1/32
Jacek Kryszak odpowiedział Jacek Kryszak → na temat → [L]Warsztat
ILA 1998. Stawiam na to. -
[warsztat] PANAVIA TORNADO IDS Revell 1/32
Jacek Kryszak odpowiedział Jacek Kryszak → na temat → [L]Warsztat
Hmm siedziałeś w Tornado Luftwaffe Pozazdrościc. Widzę, że to dwuster. Miał z tyłu drążek i i pedały orczyka? No i gdzie to było i w którym roku? Bo chyba jakaś większa imprezka. A model w 1/32 wcale nie jest taki duzy. Skoro jestes rocznik `77 to foto było chyba dawno robione. Ale przeczy temu to co jest w tle, czyli statecznik pionowy innego Tornada, szarego, z godłem zdaje się AG-51 oraz statecznik brytyjskiego samolotu również w szarym kamo. No chyba ze w samolocie nie Ty siedzisz... -
PKL raczej głupot nie podaje. Nigdy się z jakimiś niescisłosciami nie spotkałem w tym wydawnictwie. Oboje mamy rację bo i PKL podaje że wersja U-2R czyli TR-1 i inne oznaczenia to następca wczesnych U-2. Tak czy siak był to inny większy samolot o dłuzyszm kadłubie, nieco inaczej uszktałtowanym z innym płatem i wyższym statecznikiem pionowym niż np samolot Powersa.
-
Też się spotkałem z oznaczaniem Tr-1 jako U-2S/R
-
PKL to Przegląd Konstrukcji Lotniczych. Wydanie o U-2 zawiara monografię tylko i wyłącznie wersji U-2, o TR-1 napisano że to zupełnie inna bajka. Jest tez foto dwóch maszyn obok siebie i wyrażnie widać że TR-1 jest wyraźnie większy. Mam jeszcze gdzies monografie obu samolotów w starym Lotnictwo AI. Poszukam później. Moim zdaniem oba samoloty maja się do siebie jak Harrier Gr 3/FSR 1 do amerynańskiego AV-8B i odmian Gr 5/7. Niby takie same, ale jednak inne. A te internetowe źródła to jakiś pic. Prawdopodobnie pochodzą z jednej beczki.
-
Odcięte felgi od piasty.
Jacek Kryszak odpowiedział MiloszKr → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
A na powyższej fotce realnego koła coś mi sie wydaje że piasta była potraktowana pędzlem bez zdejmowania felgi. Upaprane jest na czerwono koło śrub. -
Majek przeczytałem właśnie opis samolotu U-2 Twojego autorstwa. Nie wiem skad brałeś info, ale PKL o U-2 czytelnie podaje że TR-1 to zupełnie inny samolot niż U-2. Zaprojektowany od nowa. Jest większy. Ma dłuzszy kadłub i przede wszystkim zupełnie inne skrzydła o większej rozpiętości oraz większej cięciwie. Inne sa też klapy.
-
Temperatura powierzchni samolotu lecącego na pułapie 25 km przy predkości 2900 km/h i temperaturze zewnętrznej -56 wynosiła na dziobie od 280 do 303 stopnie Celsjusza. Taka ciekawostka związana z nazwą SR-71. Prawidłowo powinno być RS-71 czyli rozpoznanie strategiczne, jednak prezydent Lyndon B. Johnson po prostu się pomylił podając prasie informacje o tajnym samolocie i już zostało SR-71. Wcześniej zamiast A-12 podał A-11. Czytam czasami o amerykńskich prezydentach i Johnson był chyba największym nieudacznikiem. Taki ichni kaczor, tylko Demokrata.
-
Serwis Airliners podaje, że to szczątki Daggera na jednym z Malwinów tym gdzie nie toczyły się walki. I to może być prawda, bo o ile pamietam to jednyny Mirage IIIEA spadł na tej drugiej wyspie, a Mirage strącony przez Harriera wpadł do wody. Więc to zapewne Dagger ustrzelony przez brytyjskie samoloty lub artylerię plot. podczas ataków na brytyjskie okręty w Zatoce Ajaks. Zresztą sutuacja na foto miała miejsce w 1990 r. a ten drugi Malwin jest zdaje sie niezaludniony więc wrak się uchował.
-
Samolot na zdjęciu Okonka to A-12, jednomiejscowa wersja rozpoznania strategicznego używana operacyjnie. YF-12A to prototyp wersji myśliwskiej, z radiolokatorem i dwoma członkami załogi. Uzbrojenie stanowiły 3-4 pociski rakietowe AIM-47A dalekiego zasięgu przenoszone w komorach w kadłubie. Tam gdzie Majek zainstalował działka były czujniki podczerwieni zdolne do wykrywania źródeł ciepła z bardzo dużych odlegosci. Samolot miał bardziej kanciaty spód kadłuba w miejscu komór uzbrojenia. Podwyższono też fotel pilota w stosunku do A-12 co spowodowało zmniejszenie statecznosci kierunkowej co zrekompensowano powierzchniami ustateczniającymi pod tylna częscią kadłuba. SR-71A to modyfikacja tych maszyn. Dwumiejscowy samolot rozpoznania strategicznego bez płetw podkadłubowych. Wersja dwuster to SR-71B z podniesioną tylnia kabiną i dodanymi płetwami pod gondolami silników jak w YF-12A. Powyższe mądrości pochodzą z ksiązeczki Tomasza Hypkiego pt "SR-71 - Najszybszy samolot świata". Do dostania za małe pieniądze na allegro.
-
I kolejna zagadka. Co przedstawiają zdjęcia:
-
To oni robili też wersję mysliwską?
-
To jak z tymi klapami jest taki problem, to lepiej zrób tak jak pisałeś wyżej, czyli zeszlifuj lekko te linie żeby były widoczne tylko z bliska. Inaczej faktycznie prace nad modelem mogą sie przeciągać w nieskończoność i zginie gdzieś w tym przyjemność z modelowania, czyli z mojego punktu widzenia bez przyjemności traci sens wszelkie modelowanie. No bo po co grzebać jak z tego radochy nie ma. U-2 zawsze możesz kiedyś powtórzyć gdyby ten Cię nie zadowalał. Ten Blackird to w 1/48?
-
SH-60 też podobnie malowali. W podanym przeze mnie linku jest to foto: Z takim komentarzem... Poles...As the Yanks say, these guys speak funny English and must all come from London, or live near London, or know someone from London.......
-
Ej no panowie przestańcie głupoty wypisywać. Ja osobiscie nie lubię modeli ze swastyką i pewnie żaden takowy nie trafi u mnie na warsztat ale jestem daleki żeby czuć do Niemców niechęć. Za buszowym USA też nie przepadam, a bombardowania Libanu to dla mnie było totalne przegięcie, bo zrzucanie bomb na cywilne osiedla mosty i drogi z pominięciem wszelkich praw międzynarodowych to nic innego jak Guernica 2006. Jednak to nie powód żebym nienawidził wszystkich Amerynanów i Żydów. To też jest fajne, chociaż też jakoś takoś niepoprawne politycznie. http://www.aircraftresourcecenter.com/Gal6/5301-5400/gal5339_P-40_Erasmus/ga5339.htm
-
Klapy może można jakoś odkleić. Może tak być że po skończeniu modelu będziesz z niego niezbyt zadowolony, bo coś tu mogłeś zrobić inaczej, coś tam itp. Z tego co wiem od modelarzy w rozmowach i z czytania różnych forów to chyba każdy ma takie wątpliwości gdy model stoi gotowy. Ja np wklejając wneki podwozia w Tornado nic przy nich nie robiłem, po prostu czysto wkleiłem w kadłub i już. I o ile nie przeszkadzja mi siermięzne wregi w nich to po zmontowaniu podwozia okazało sie że w revellowskie wneki za cholere nie weszło by koło, bo z przodu powinna być wieksza komora. Problem nieistniejący gdy wneki miałem z ręku. I co? I kusi mnie zeby dobrac się teraz do nich z wiertarką i skalpelem i pilnikami, tylko, że teraz było by to trudne no i jest obawa, że rżniecie wnęk, które jednak są jakims elementem siłowym kadłuba, bo na nich oparłem wewnętrzną konstrukcją usztywniającą, może zle wpłynąć na geometrię modelu. Czy linie natniesz , czy też nie, model bedzie się na pewno świetnie prezentował. Z nowymi liniami będzie jednak więcej Ciebie w tym modelu A widzę, że już sporo w model pracy włozyłeś. Choćby te kombinację ze skunksem. Ja jestem daleki od promowania slęczenia kilka lat nad jednym modelem by potem móc upstrzyć sobie pokoik kolejna laurką, jednak własny wkład w model to fajna sprawa która potem cieszy. Hehe dlatego tak bardzo podoba mi się Markowa Suczka Aaa. mój F-117 miał być prosto z pudła i szybko stanąc na półce, miał być głównie poligonem malowania. Zacząłem go w pierwszych dniach października 2005... Ale cieszę się, że nie stoi na półce i chwyta kurz tylko czeka cierpliwie na prace przy nim bo dzieki temu model tylko zyska. A ten szary kolor w kokpicie to mi czasem spać nie daje
-
Majek, jakie trasowanie? Natnij nowe linie w miejscu starych. Ja tak robię. Zeszlifowuję jedna linię, igłą oznaczam miejsca początku i końca przykładam liniał na dwustronnie klejącą taśmę i jade igłą robiąc nowa linię. Ważne by pociągać igłą w jednym i tym samym kierunku.
-
Majek, skoro już tak kombinujesz to nie pokusiłbyś się o nacięcie mu nowych lini podziałowych? Wszak ten samolot jest prosty, większośc płatowca to płaskie powierzchnie. Na kadłubie nieco obłości które wymagały by zakupu na allegro krzywików ułatwiających nacinanie lini na takim kształcie. Założę się że masz w domu jakąs igłę krawiecką, znajdzie się też pewnie jakaś blaszka jako przymiar, ja używam blaszek z żaluzji okiennych. Papier 1000 też pewnie masz, a w kuchni pewnie zdajdzie się jakaś gabka i sciereczka. No i wykałaczka. Fajny ten model byłby z nowymi liniami...
-
Więcej pod linkiem: http://www.ukar.co.uk/cgi-bin/ukarboard/ikonboard.cgi?;act=ST;f=9;t=22628
