Skocz do zawartości

Marcin_C

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    331
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Marcin_C

  1. Prościej się nie da a i zmyć można jak nie wyjdzie. Jak każda technika wymaga treningu, ale trenować można do woli, ze względu na odwracalność techniki. Pozdrawiam.
  2. Nie krzycz.
  3. Model treningowy, więc żalu nie ma
  4. Niewiele ale jednak były jak sam twierdzisz-a więc nie widzę problemu.. Pozdrawiam! No ja widzę bo to nie jest lege artis bo ten do którego są kalki w zestawie miał insze kamo w rzeczywistości ale człowiek się uczy na błędach (mówili oglądaj fotki archiwalne), na Mesiu od Hasegawy takiego błędu już nie poczynię Pozdrawiam przeserdecznie
  5. Jeżeli chodzi o pokrycie, to miał to być, że tak powiem jakiś tam efekt płowienia, wyszło jak wyszło. Co do doboru kolorów kamuflarzu to po rozmowie z Guru wyszło, że taki kamuflarz to niestety czysta fantastyka Revell'a (pierwszy i ostatni raz się na instrukcji wzorowałem), bo takich G-10 w kamo 76/81/83 było niewiele, a i odcienie tego koloru są tak zwane "od biedy może być" To tyle w kwestii tłumaczenia się. Zbliżam się powolnymi kroczkami do końca, nie spieszy mnie się, jakoś pod koniec przyszłego tygodnia powinien się znaleźć w galerii. A po drodze zacząłem powolutku dłubać kokpit od FW 190 A3 i tam nie ma zmiłuj, robię bardzo dokładnie z blaszkami,elemenatmi dodanymi od siebie i na podstawie zdjęć i schematów technicznych (niestety nawet w kokpicie Tamiya ma błędy, drobne ale są), niebawem, kolejna relacja, która mam nadzieję, cieszyć się będzie większym zainteresowaniem. Pozdrawiam.
  6. Ciag dalszy Było tak: jest tak: Jestem średnio zadowolony, ale człowiek całe życie się uczy, dobór kolorów to coś co raczej położyłem ale liczę na łagodny wymiar kary. Tak czy inaczej zaczyna toto nabierać wyglądu. Pytanie dnia: Czy to malowanie jest nadal dżezzi Pozdrawiam.
  7. Sorki za jakośc, fotka wyszła jak wyszła, robiłem na zbliżeniu bez lamy (wyczerpane akumulatorki) Następne fotki robiłem na zwykłych paluszkach bo aku ładowały się na imprezkę w Białymstoku, a chciałem zamieścic zdjęcia przed wyjazdem na festiwal. Jesteś rozgrzeszony
  8. Marcin_C

    kammo :(

    8 małych i tak zaleje Ci wszystko co się da na modelu ;)
  9. Ja odmierzam słomkami od napojów z KFC i McDonalds'a do zakrętki od napoju, takiej z płaskim dnem. Proporcje na oko, ale Humbrole pod aerograf, mniej więcej 50:50. Mieszam a następnie wlewam do pojemniczka aerografowego i maluję. Tyle z mojej strony. P.S. do rozcieńczania używam orginalnego humbrolowskiego rozcieńczalnika do emalii. Pozdrawiam.
  10. Tornado, mam jedną prośbę, popracuj nad ostrością zdjęć w zbliżeniach, bo aż oczy bolą. A pozatym fajne te Twoje trucki. Pozdrawiam.
  11. Marcin_C

    kammo :(

    Bez przesady ;) 3-4 warstwy to optimum.
  12. Marcin_C

    kammo :(

    To może ja, technika zwie się topowaniem, generalnie gąbką ma mniejsze tendencje do pozostawiania smug, pamiętać też należy o tym, że 3 warstwy dobrze rozcieńczonej farby są zdecydowanie mojsze niż jedna lub dwie zbyt grube. Jak to mówią cierpliwość popłaca. Różnie można gąbką operować, jedni delikatnie uderzają "topują" miejsce przy miejscu a inni (ja tak robiłem na spodzie "ewuni") pracują gąbką jak pędzlem i efekty też są dobre. Myślę, że jednak sedno bezsmugowości przy malowaniu nazwijmy to nieaerografem, to więcej warstw dobrze rozcieńczonej farby, której pozwolimy dobrze wyschnąć. Pozdrawiam.
  13. Marcin_C

    Nie można się lenić.

    Czyżby Thunderbolcik ???
  14. Działam, działam, tylko jakiś matołek mi dziś popołudnie zajmuje i nie mam czasu zrobić kamo na skrzydłach i kadłubie, a miało być tak pięknie, żona w pracy na popołudnie...ech nie lubię niezapowiedzianych wizyt.
  15. To "nie swiruj" bylo do Marcina. Z tym przetarciem wypuklosci metalizerem, albo nawet bialym kolorem to nie jest gupi pomysl. Nawet przez zamknieta owiewke bedzie lepiej wygladac... Przetarłem, ale widać słabo wyszło, zresztą w tym modelu chodzi o coś innego, malowanie niemieckiego kamo przy użyciu aero po raz pierwszy, wogóle po raz pierwszy aero, no i nity, które po ocenieniu efektów własnej pracy na stałe wprowadzam do warsztatu jako condicio sine qua non Pozdrawiam. Przy dobrym wietrze dziś zakończę malowanie kadłuba, a że nad morzem dziś mocno wieje, szansa jest.
  16. Robaczki drogie, wnętrze jest lekko na "odwal" z tego względu, że owiewka tym razem będzie w pozycji zamkniętej. Pozdróweczka. P.S. Pozatym zabrakło mi kasy na blachy, a nie chciałem zaogniać stosunków domowych z szanowną drugą połową.
  17. Marcin_C

    TYGRYS PORSCHE

    Zanim to nastapi ostrzegam przed nieprzemyslanymi wpisami i odsylam do REGULAMINU NASZEGO FORUM Nie bój żaby ja obiecuję kulturę i dobry smak zachować
  18. Marcin_C

    TYGRYS PORSCHE

    Kamea to szlachetny lub półszlachetny kamień ozdobiony reliefem ciętym wypukło. Rygiel to element blokujący zamka ślizgowo-obrotowego w karabinie, lub też jak kto woli część budowlana łącząca dwa filary w budynku. Laubzega a w zasadzie piła włośnicowa to cienka piłka do metalu. Na pozostałe dwa pytania Ci nie odpowiem bo nie wiem co to. Pozdrawiam.
  19. Marcin_C

    TYGRYS PORSCHE

    Będzie ostro Śliczny model Arturze, mam tylko małą prośbę, proszę o wątek warsztatowy, bo skoro robisz takie super modele, to podziel się z nami swoimi technikami. Pozdrawiam.
  20. Jakoś tak robota leci, pierwsze malowanie aero, wyszło jak wyszło, trzeba się będzie nauczyć... Pozdrawiam.
  21. Mały apdejt Jutro podkładzik i poprawki, a pewnie będą. Jak narazie ilość szpachli śladowa, co mnie bardzo mile rozczarowało. Pozdrawiam.
  22. Mały i w ogóle pierwszy w życiu scratchbuild, nie za bardzo wyszedł, ale założenie jest takie, że kabina ma wyglądać fajnie przez zamkniętą owiewkę. Kolejny mały kroczek naprzód, teraz najprzyjemniejsza część, czyli malowanie. Pozdrawiam.
  23. Witam was serdecznie Moja pierwsza relacja Model jest dość stary, formy pochodzą z początku lat osiemdziesiątych, natomiast ja na wypraskach mam rok 1990. Ilość części śladowa, jak na model w cztery ósemce. Zacząłem w zeszłym tygodniu i ze względu na chroniczny brak czasu obecny stan prac prezentuje się tak Na chwilę obecną nitowanie, zostało jeszcze ustrzenie poziome do ponitowania i będą konieczne poprawki i kolejne nity po sklejeniu i szpachlowaniu kadłuba z płatowcem. Po weekendzie zabieram się za wnętrze, ze względu na brak blaszki do tego modelu będzie radosna twórczość własna. Wybaczcie jakość fotek ale jestem mocno początkujący w tej kwestii. Pozdrawiam.
  24. Widzisz, Marcinie, napisałem przeważnie, bo poza takimi fotkami, które pokazałeś są tysiące, gdzie linie podziału są tylko ledwie widoczne. Wszystko jednak zależy od tego co chcemy osiągnąć, jak to wyglądało w oryginale, albo po prostu olewamy, jak to wygląda, a robimy mocne zapuszczenie, bo nam się to podoba. Wolna wola tego, kto klei. Owszem, masz rację, troszku się zagalopowałem, jednak nie mówię o zapuszczaniu lini po całości, bo faktycznie model wygląda jak kartonowy, kiedyś tak to określiłeś o ile mnie pamięć nie myli. Delikatny wash jednak będzie bliższy rzeczywistości niż jego brak. Pozdrawiam
  25. No niestety ale kolega się myli a oto dowód i i w sumie tyle, tak dla zobrazowania.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.