Nom, widzialem Cie, nawet stalem kolo Ciebie palac fajke przed wejsciem. Mialem zagadac, ale ja taki wstydzioch jestem...
A te Kenworthy zrobily na mnie piorunujace wrazenie. Fotki nie oddaja ich piekna i Twoich umiejetnosci. BTW, mam pytanie. Tak sie zastanawialismy, jak Ty to robisz, ze jak malujesz takie duze powierzchnie na polysk, w metaliku na dodatek, to nie osadzaja Ci sie zadne drobinki z powietrza. Oczyszczasz pomieszczenie jakos najpierw, rozpylasz wode
Dzięki za pochlebne słowa Następnym razem wal śmiało do mnie, bo ja niestety nie znam Was z widzenia Bardzo chętnie pogadam
Przed malowaniem zawsze odkurzam pomieszczenie i rozpylam wodę. Następnie odczekuję aż opary opadną i dopiero wtedy biorę się za malowanie. Jednak nie zawsze wychodzi to tak jak bym chciał Wówczas do akcji wkracza papier wodny, a potem robię poprawkę lakierniczą lub polerkę.