Ech , Tomek , sorry za szczerość , ale leń jesteś.... I po co się tak śpieszysz? Podejrzewam , że to rozmycie białej farby jest spowodowanie przez niezaschnięcie pierwszej warstwy farby , pomalowałeś raz i później od razu dałeś drugą...A przecież masz czas do marca , czy tam lutego...Możesz przecież dać wnętrze do oczyszczenia z farby , pomalować od nowa...Podobno to wnętrze jest słabe(nie wiem , nie znam się na współczesnych) , nie musisz wszystkiego otwierać , wystarczy , że otworzysz kilka włazów , albo tylne "drzwi".
Co do śladów eksploatacji:Mam nadzieję , że dawałeś przed nimi jakiś lakier?Jeśli tak , to zmyj troszkę tego łosza , bo jest fajny , ale troszkę za mocny.A te obicia!Kolegom pewnie nie chodziło o to , że są za jasne(ale fakt , są) , tylko że są zdecydowanie za duże...Nawet jeżdżąc przez 5 lat , nie miałby ten pojazd na sobie takich ogromnych obić.Zmywaj to też.
"Zmyj i spróbuj od nowa"-ja bym raczej powiedział:zmyj i w ogóle nie rób obić.
To tyle.
Myślę Tomek , że nic Ci się nie stanie , jeśli posiedzisz nad modelem jakieś 2 tyg. dłużej.
Troszkę się napisałem
Ps.Widzę , że nie tylko ja używam ręczników papierowych z Biedronki