Skocz do zawartości

whiteeagle

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    228
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez whiteeagle

  1. Przeczytajcie to uważnie: model, który przedstawiłem to Hotchkisss H35/H38, a nie wczesna wersja H39. Wersja H35/H38 różniła się tylko tym od H35, że miała inny silnik i nieco przebudowany tył wraz z tłumikiem w innym miejscu. Wersja H35/H38 popularnie zwana była po prostu H35. Podkreślam jeszcze raz, że H38 to wersja rozwojowa H35. H39 miał już inne uzbrojenie i stanowił rzeczywiście już odrębny typ. Do Polski trafiły zapewne czołgi wersji H35/H38. Poza tym mój czołg to zestaw Trumpeter, a nie Heller A propos, spotkałem się nawet z wersją, ze do Polski trafiły nie czołgi H35, ale wręcz H39... Co jest już oczywistą nieprawdą.
  2. Wiem, mam dosyć książek w domu. Chlapnąłem na szybko głupotę i tyle. Bynajmniej, nie z niewiedzy.
  3. Pardon Moja wina...oczywiście, że się mylę... Ach ten pośpiech...no i dobrze, że nie chcieli podzielić się z nami tym fenomenalnym wynalazkiem. Szkoda tylko, że tak późno sfinalizowaliśmy całą operację dozbrajania naszej armii. Mimo wszystko 100 czołgów R-35, byłoby pewnym wzmocnieniem. Szczególnie w rękach Polaków. Szkoda również, że nie cały sprzęt, który mieliśmy został wykorzystany jak należy.
  4. Po zdjęciu zielska, mamy taki oto obraz: Co do wersji czołgu H35: z moich informacji wynika, że były to czołgi "wyrwane" z fabryki, a więc z pewnością była to wersja H35/H38, która zazwyczaj była zwana po prostu H35. Może faktycznie zostanie przykurzony, bo polskie drogi we wrześniu '39 były niesamowicie suche i jak wiemy wszechobecny kurz stał się symbolem kampanii polskiej. W wielu miejscach pojawiło się też błoto, bo w drugiej połowie września, pogoda się nieco zmieniła.
  5. Wciskali nam za to "fenomenalny" Somua S-35...
  6. Czekam na dalsze efekty Też przymierzam się do polskiego Renault R-35. Tutaj przynajmniej nie ma tylu wątpliwości
  7. A wracając do tematu. Z tego co wiem, to czołgi kawalerii Hotchkiss były malowane w zależności od przydziału: czołgi przydzielone do jednostek piechoty były malowane jednolicie, natomiast przydzielone do jednostek kawalerii pancernej - w dwu i trójbarwny kamuflaż. Oto kilka sylwetek czołgów Hotchkiss w malowaniu jednobarwnym(jasno i ciemnooliwkowym):
  8. Po prostu wyciągnąłem wnioski ze zdjęć polskich R35 na Węgrzech. Te, które mają kamuflaż, są doskonale widoczne. Jeden z nich jest raczej tylko brudny i jednolicie malowany. A, że nie było to niespotykane w armii francuskiej, nie można tego całkowicie wykluczyć. Tym bardziej, że zdjęć polskich H35 w ogóle nie ma. kolorowe zdjęcia nie kłamią. Podobna sprawa ma się z niemieckim kamuflażem. W kilku zachodnich publikacjach(nie pamiętam autorów) zamieszczono tezę, że wszystkie niemieckie czołgi były malowane w brązowe plamy na Panzer Grau. Owszem, taki kamuflaż stosowano, ale tylko do 1935 roku. Oczywiście autorzy posiłkowali się zdjęciami, gdzie rzekomo widać plamy kamuflażu. Nie przeczę, że część czołgów Pz.Kpfw. I Ausf. A nie dotrwała do kampanii polskiej w dwubarwnym malowaniu. Jednak czołgi produkowane od 1938 roku miały już jednobarwny kamuflaż - 46-D RAL 7027 Panzer Grau. Tak więc w '39 występowały oba typy kamuflażu, jednak z przewagą nowego, jednolitego. I tu znowu są kolorowe zdjęcia z defilady w Warszawie z 05.10.1939. Nie ma na nich śladu kamuflażu w brązowe plamy. To tak na marginesie tematu:D
  9. To co w takim razie z setkami modeli przedstawiającymi niemiecką broń pancerną z pierwszych lat wojny? A poza tym jednobarwność zgodna z historycznymi realiami, nie jest chyba aż taka zła;)
  10. Aha, no i wszystko jest na swoim miejscu: i lusterko i lampa są w pozycji złożonej. A łańcuch jest bardzo powszechną rzeczą w przypadku czołgów francuskich. Sposób zawieszenia zaczerpnąłem oczywiście ze zdjęcia.
  11. Ten wątek rzeczywiście rozwija się z prędkością światła Były TRZY wzory malowania czołgów R35, które dotarły do Polski: jednolity ciemno-oliwkowy, trójbarwny bez linii podziałów oraz trójbarwny z czarnym obramowaniem. Jest to widoczne na zdjęciach. Również zdjęcie zamieszczone przez widda, potwierdza, że istniał jednobarwny kamuflaż. Dziękuję za rzadkie, ale zawsze słowa uznania Po pierwsze, model został wykonany tak jak to było zaplanowane. Moje poprzednie modele były aż nadto ubłocone, co nie znaczy, że wstawiając go na dioramę, nie przybędzie mu kurzu i śladów eksploatacji. A, no i czołg ten, owszem przebył kawałek drogi, ale głównie w transportach kolejowych, a ten przedstawia zwycięski czołg z walki pod Buskiem(Krasne), a nie późniejszą bitwę pod Kamionką Strumiłową z niemiecką 44 DP i 4 DL. A tak w ogóle, to co jest dziwnego w jednobarwnym kamuflażu?
  12. Łańcuchy były na wyposażeniu większości czołgów francuskich, ale także np. sowieckich. Służyły do najróżniejszych prac pomocniczych, podobnie jak stalowe linki wożone na polskich czołgach. Gąsienice są gumowe z pudła. Trzeba przyznać, że w porównaniu do wielu innych zestawów - te nie są najgorsze. Czołg właśnie włączył się do walki, więc załoganci siedzą w środku;) Dam też inne zdjęcie, przy lepszym świetle:
  13. Model jest jak najbardziej pomalowany:) Wypraski były koloru piaskowego. I owszem, kamuflaż jednobarwny był stosowany we francuskiej armii. Poza tym czołgi Hotchkiss przyjechały do nas prosto z fabryki. Co zwiększa prawdopodobieństwo, że były malowane jedynie kolorem ochronnym. Nie chciałem aby model był aż nadto "usyfiony". A "zielsko" nie wygląda tak źle. Zresztą nie jest to problem, bo można je w każdej chwili usunąć. Mocowania narzędzi są, muszę też dodać, że czołgi R35 i H35 mają swój urok, jednak ogólnie ich bryła(szczególnie H35) jest nudna. Nie ma tu tylu "zakamarków" czy nitów, które można by podkreślić.
  14. Witam wszystkich! Po dłuższej przerwie udało mi się znaleźć trochę czasu, aby dokończyć rozpoczęty już wcześniej projekt. Jest nim Hotchkiss H35, jeden z trzech, które przybyły razem z transportem Renault R35. Czołg służył w półkompanii por. Józefa Jakubowicza, której skład stanowiło: 3(4) czołgi Renault R35 i 3 Hotchkiss H35. Prezentowany czołg wziął udział w starciu z sowiecką bronią pancerną pod Buskiem, gdzie pluton 2 czołgów wraz ze zmotoryzowaną kompanią piechoty przeprowadzić miał rozpoznanie miejscowości Krasne. Polskie i sowieckie czołgi wyjechały na siebie niespodziewanie zza zakrętu i otworzyły ogień dosłownie z odległości 40 - 100m. Polskie czołgi zniszczyły jeden czołg sowiecki(brak danych o typie). Niestety własne straty również wynosiły 1 czołg. Ale do rzeczy, model to Trumpeter oczywiście w skali 1/35. Generalnie zestaw godny polecenia, jednak potrzebna jest też spora ilość szpachli. Jako, że pancerze tych czołgów były odlewane, należy wyeliminować wiele szpar, szczególnie w przedniej części kadłuba. Nawiasem mówiąc - łańcucha nie ma w zestawie. Pojazd jest w malowaniu francuskim - kolor oliwkowy. O ile z zachowanych zdjęć polskich czołgów R35 wynika, że były one malowane na trzy sposoby, o tyle zdjęć czołgów Hotchkiss nie ma. Można założyć, że Hotchkissy malowane były w jednolitym kolorze oliwkowym. Aby model był nieco ciekawszy, dodałem maskowanie z gałęzi, co jak wiemy z zachowanych zdjęć polskich czołgów z 1939, było dość często stosowane, a rzadko pokazywane jest przez modelarzy. A oto i model: Czekam na wszelkie komentarze i pytania:) Dodam, że czołg przeznaczony jest docelowo na dioramę(właśnie z potyczki pod Buskiem). Zastanawiam się czy można dodać coś jeszcze, aby zaakcentować polski charakter maszyny. Ewentualnie czy nie dodać mu "na pakę", np. zdobycznego Maxima...
  15. whiteeagle

    PZInż 7TP (1/35)

    Oto ciekawe zdjęcie: No i co o nim myślicie? Cóż to za oznakowanie? Przypomina francuski sposób oznakowania.
  16. whiteeagle

    PZInż 7TP (1/35)

    Pamiętam, że kompanie Vickersów miały godła w postaci słoni. I w tym wypadku oznaczenie zwierzęce rzeczywiście dotyczyłoby kompanii. Ale w przypadku 7TP, znak dotyczy całego batalionu. 1 kompania: 2-ga 3-cia Analogicznie było z pumą.
  17. whiteeagle

    PZInż 7TP (1/35)

    R. Szubański, Polska broń pancerna w 1939 roku, Warszawa 1982. Książka była z biblioteki więc nie podam strony. Ale to by wiele tłumaczyło...
  18. whiteeagle

    PZInż 7TP (1/35)

    Jeśli chodzi o symbole zwierzęce, to z moich informacji wynika, że były to oznaczenia batalionu. Dalej, wszystkie 3 kompanie batalionu miały te same oznaczenia, np. pumy(która jest różnie nazywana), z tym, że 1 kompania miała ten znak w kolorze białym, 2-ga w kolorze żółtym, 3-cia w kolorze błękitnym. Poszczególne plutony w kompanii oznaczane były pionowymi kreskami(jedną, dwoma lub trzema). Wozy dowódcy plutonu miały pod pionowymi kreskami, jedną poziomą. Ale mogę się mylić...
  19. whiteeagle

    PZInż 7TP (1/35)

    To będzie coś pięknego:) Wyznaczysz taki poziom wykonania 7TP, że reszta będzie miała kompleksy pokazując swoje modele;) No to zrób scenkę z postoju na Zaolziu:) Będą i warunki prawie wojenne i znaki taktyczne:)
  20. "Wajcha" ręcznego jest na swoim miejscu, na zdjęciach faktycznie jej nie widać. Przede wszystkim zdjęcia z lampą błyskową pokazują szczegółowo model, ale nie oddają tego jak dokładnie wygląda w rzeczywistości, kolory są trochę za blade(rozświetlone lampą). A lampy do tego zestawu to koszmar. Zdołałem nadać im jako taki kształt, wydrążyłem środek, wstawiłem "żarówki", i zamknąłem klosz. Też myślałem żeby dodać jeszcze trochę różnego rodzaju oporządzenia, ale lepiej nie kombinować w nieskończoność, bo można przedobrzyć;)
  21. MG 34 malowany było właśnie wspomnianym przez Ciebie Humbrolem. A o rkm-ie nawet nie chce mi się wspominać, składałem go z 5 części, dodatkowo 'oblepionych' skorupą z żywicy. Miałem go nie ruszać, ale powalczyłem i jako taki wyszedł.
  22. Ten MG 34 w rzeczywistości nie jest tak srebrny jak na zdjęciach. Lampa błyskowa jest tak silnym źródłem światła, że nawet przykurzony matowy srebrny razi po oczach;)
  23. Zapowiada się fajny model Może kojarzysz, ja też miałem wykonać drugą wersję(w kampanii na Armoramie), ale póki co, nic z tego nie będzie. Chcąc sprawdzić jakość S Model, zbudowałem Łazika. Mimo wszystko nie zraziłem się do tej firmy. Dobrze, że w ogóle jest. Nie martw się, jak skończysz, to będziesz się cieszyć jak dziecko Oto kilka zdjęć:
  24. A oto i wycieraczka Nowe zdjęcia - na początku.
  25. Chociażby ten znany przykład: Albo ten polski Chevrolet (tablica chyba malowana ręcznie): Ale ten jest najlepszy Trudno pomylić przynależność państwową tego Chevroleta 157: [/img]
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.