Specjalna edycja modelu Academy w skali 1:48. Dodane zostały elementy fototrawione i doskonałe kalki Cartografa z dwoma polskimi malowaniami:
1) "Miecznik" nb 6814
2) "Kruk" nb 9111 (malowanie ala F-16)
Niestety nie została poprawiona główna wada tego modelu MFa - a mianowicie to, że owiewka grzbietowa i statecznik bardziej przypominają bisa.
W związku z tym konieczne były poprawki. Kupując ten model byłem tak jakby na to przygotowany - żywiczne elementy z CMK (a w zasadzie jakieś ich klony) dawno temu zostały zakupione na Allegro. Więc gdy ukazała się ta edycja Academy niezrażony brakami, ze względu na kalki Miecznika postanowiłem ją zakupić.
W trakcie prac okazało się, że konwersja ala CMK jest do niczego. Dalej nie powstałby z tego modelu MF.
Zakupiona została więc konwersja Aires/Quickboost grzbietu i statecznika. Przy okazji z tej samej firmy zakupiłem żywiczne kadłubowe chwyty powietrza. Doszedł jeszcze żywiczny fotel pilota i żywiczny silnik CMK (nie wymieniałem tylko końcówki kadłuba na żywiczną z konwersji CMK).
Model pomalowany na początku podkładem Chaos Black firmy Citadel, a następnie Model Masterem 2038. Powierzchnie dielektryczne - H117. Po pomalowaniu modelu przed nałożeniem kalek i brudzeniem całość psiknięta została sidoluksem.
Kalki kładły się dość dobrze (trochę się tego bałem). Ogólnie jestem z nich zadowolony. Oczywiście do ich ułożenia użyłem płynów zmiękczających. Po ich położeniu naniosłem warstwę lakieru satin Vallejo.
Na początek trzy zdjęcia bez rakiet:
A tu już "Miecznik" uzbrojony w rakiety - parę rakiet R-3R z półaktywną głowicą radiolokacyjną,R-3R i parę rakiet z głowicami naprowadzanymi termicznie R-3S. Zbiornik zapasowy pomalowałem na srebrno (wg dokumentacji fotograficznej).
Na dwóch ostatnich zdjęciach porównanie z Migiem w skali 1:100 z kolekcji "Samoloty Świata" wydawnictwa Amercom.
Dodam jeszcze, że obecnie nie pakowałbym się już w Academy - po dorzuceniu koniecznej konwersji grzbietu i statecznika cena robi się taka jak za Edzia. A Mig-21MF z Edzia reprezentuje inny poziom niż Academy.
Plusem wydania Academy były kalki. Miecznik już jest, a teraz z modelu Eduarda powstanie poznański kruk