Jump to content

K.Barcz

Members
  • Content Count

    60
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

Personal Information

  • Location
    Oleśnica

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Temat nie umarł tylko wciąż są poprawki, tak aby w Wasze ręce wpadł model najlepiej wykonany na jaki pozwala technologia żywiczna.
  2. Chciałbym pokazać Wam coś takiego . I nie jest to model oczekiwany czeskiego producenta, a naszego nowego producenta żywicznych modeli tzw "MULTIMEDIALNYCH" Tu mogę zdradzić kilka tajemnic . Otóż model już niebawem ujrzy światło dzienne w zestawie oferowanym doświadczonym modelarzom. Technologicznie trudny. Oprócz typowych części żywicznych, będzie blaszka fototrawiona, golenie podwozia głównego metalowe, kabiny wytłaczane ze szkła organicznego, wzmocnione drutem i wygięte łopaty wirnika głównego, kalkomania do 6 malowań . Ja otrzymałem jak widać na fotach prototyp nr 2 , który już na ten moment bardzo znacznie się różni od docelowego modelu. Moje uwagi i "GRONA KONSTRUKTORÓW" przyczyniły się do kilku znacznych poprawek. Model w stanie surowym był prezentowany na festiwalu w ŁASKU. Testowałem możliwość złożenia zestawu i oto co mi wyszło. Na chwile obecną nie mogę podać więcej szczegółów -czyli ceny i momentu wydania. Prace finałowe trwają, ale to już niebawem. Od siebie dodam, że bardzo dużo elementów jest perfekcyjnie wykonanych.
  3. Byłem wczoraj -pogoda upalana, a potem nagle .... na szczęście pod koniec pokazów najważniejsze widziałem i pragnę się z Wami podzielić. Podziwiam Czechów za to, że potrafią zgromadzić taka flotę latających i kołowych zabytków.
  4. Wpadł mi w ręce i oko w Bytomiu, i już pozostał . Model doskonale zaprojektowany, bardzo łatwy i przyjemny w montażu, każdemu polecam dla relaksu. Mój prosto "spudła" . Zamiast kalek zrobiłem szablony.
  5. Dawno, dawno temu jak jeszcze Arnold był młody (albo wyglądał młodziej) zrobiono taki film. To była fajna komedia sensacyjna, a scena z Harrierm do zobaczenia jest wciąż dostępna na YouTube. Mój model też odczekał wiele lat . Jest to model starej Hasegawy z kalkami , które niestety już się rozpadały podczas klejenia, było nieco walki. Trzeba dodać, że figurki powstały z rożnych zestawów, podczas prac były cięte rączki , nóżki i główki jak w niskobudżetowym horrorze.wrrr Oto efekt mojej pracy, scena finałowa... Najpierw fotki z filmu i studia podczas kręcenia sceny. I mój odpowiednik a tak wygląda podstawka
  6. Dzięki wielkie za słowa pochwały. Model na żywo będzie w Bytomiu.
  7. Takie oto wybrałem sobie malowanie. Dodam, że nikt nie robi kalkomanii, więc uruchomiłem program graficzny i narysowałem maski plus drobne kalki. ( dziękuje Grzesiu ) Oto efekt moich prac. Tu pokazana faza malowania napisów i ognia z szablonów. I galeria I wystartował
  8. Oto nowość i chyba pierwsze wykonanie tego Curtissa . Model wyszedł z pod ręki "Dziadka Jacka" i jest sprzedawany w firmie LUKGRAPH http://www.lukgraph.pl/home.html Oto jak wychodził w produkcji od siebie zamieniałem napisy na kadłubie z naklejek na malowane z szablonów.
  9. K.Barcz

    FURY 1/48 HB

    dzięki za dobre słowo Panowie - koledzy . Wycieraczki w jeepie naprawione.
  10. K.Barcz

    FURY 1/48 HB

    Pod wrażeniem filmu postanowiłem wykonać pierwszy w mym życiu czołg ( zawsze lotnictwo). Zestaw wyjściowy to 1/48 HB Sherman M4A3M8. Niestety okazało się , że ma inne jarzmo lufy więc wykonałem ten element od podstaw oraz kilka drobiazgów wyposażenia. Kłody drewna to patyczki z ramek odpowiednio porysowane w słoje i pomalowane. Dodam, że dziś wybrałbym drogę 1/35 ponieważ firma Legend zrobiła dodatki żywiczne do FURY-ego, a BRAVO fajne podobne do bohaterów figurki. Dziękuję Andrzejowi za hełm. a , że zostało nieco farbki to przy okazji pociągnąłem jeepa
  11. Kabinkę miałem taką samą - tragedia i wielka porażka "revelacyjnego" REVELLA, ale potraktowałem ją jako kopyto, zalałem klejem wypolerowałem i wytłoczyłem. Pasuje jak ulał nie przejmuj się grubością około 0,2mm, uwierz pasuje. Użyłem folii z okładek do bindowania. viewtopic.php?f=64&t=41978
  12. No i nastał finał. Cóż na koniec powiedzieć , model dla wtajemniczonych w budowaniu tego typu konstrukcji, ale czy trudny nie powiedziałbym. Zaskakująco dobrze dopasowane skrzydła na zastrzałach, pasujące jak ulał wnętrze, może trochę za grube "krokodyle" amortyzatorów, ale w tej technice cienkie z blaszki by nie pasowały do skali modelu. Ogólnie dostępną dokumentacja na pewno pozwoli Wam , a moim naśladowcą dokonać wielu modyfikacji ,a nawet otwarcia luków silnika czy choćby bagażnika. Ja skupiłem uwagę na bryle i sklejalności zestawu- sami oceńcie jak to wyszło. Osobnej galerii nie robię chyba to wystarczy aby wyrobić sobie opinie o modelu. Model na żywo będzie prezentowany w najbliższym czasie we Wrocławiu na zawodach . Dziękuje za ciepłe słowa podczas budowy.
  13. I czas na kalki -doskonała jakość bardzo cienki film pod spodem, na błyszczącej powierzchni nie widoczny po położeniu. Nastał czas na olinowanie -zabrało mi to kilka wieczorów. Liny to żyłka wędkarska i naciągi wykonane metodą W. Fajgi. Po nałożeniu podgrzane suszarką i uwaga słuchać było jak się naciągają Kolek usztywniający chciałem wykonać nawiercając odpowiednio otwory i przewlekać po kolei linki lecz jest to nie wykonalne ze względu na odstęp linek i wybrałem nieco inną metodę . Po naciągnięciu linek wykonałem w pręciku plastikowy pół otwory i po wciśnięciu tam linki zalałem klejem CA. Przewody paliwowe wykonałem z drutu cynowego doskonale się układa i bez malowania symuluję paliwowy przewód aluminiowy. Dzisiejszy wieczór chyba będzie finał.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.