Skocz do zawartości

chudypiotrek7

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    157
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

Informacje

  • Skąd
    Elbląg
  • Zainteresowania
    fotografia , modelarstwo
  • Zawód
    lakiernik, wtryskarkowy
  1. Przypomniały mi się lata wczesnej młodości świetny model.
  2. No i moje chłopaki 10 i 11 lat swoje modele kleją. Fakt że wychodzi im to tak jak .... mniej ważne ale robią to sami. Pierwsze swoje iskry robili pod moją opieką reszta w ich rękach już tylko z prostymi podpowiedziami. A wracając do wątku o Kiepskich zestawach. Bardzo dużo kiedyś kleiłem samolotów teraz żagle ze względu na inność wkładu czasu czy też łatwość obserwacji gotowego modelu. Ale pamiętam wiele kupowanych jeszcze na rynku Wschodnich sąsiadów i o tych nie wspomnę. Wytwory Revella bardzo słabo wypadają w obu kategoriach (samoloty i żaglowce) niemal na każdego Revella narzekałem. A to JU 88 słabe spasowanie detali. A to kiepskie schematy malowań.. na tamte czasy (15 lat temu) informacje o kolorach był bardzo istotne i gdy wszystkie książki historyczne uczyły o niemieckich kamuflażach że są na bazie "czarno-zielony Ciemnozielony Revell zawsze wtrybił jakiś fioletowo-szary itp... Nawet teraz Revell ma problem z poprawnym schematem olinowania swoich żaglowców. I tu duży plus inetrnetu rozwiązuje owe wspomniane problemy. Lecz za cenę zestawu Revella oczekujemy jednak co najmniej poprawności informacji..
  3. Świetne malowanie. Podglądam z zaciekawieniem.
  4. To są wyblinki Tak z cichacza się przyglądam i podziwiam. Niezły to doping patrzeć na Twoje poczynania.
  5. No to teraz mam dylemat... Albo śledzić wątek, abo śledzić wątek... Powiem szczerze że zapowiada się obiecująca "impreza". Skoro na podstawie poprzedniego modelu podjąłem się pewnych trudów (urlop tuż tuż ) to do czego zdopinguje mnie ten...
  6. U mnie to strasznie ślamazarnie idzie. ledwie związałem dwie pary want a tu taki postęp.... świetny okręt..
  7. No trzeba będzie pojechać z dziećmi do oceanarium i na Dar Pomorza.
  8. No tak a mi znowu w pracy doszło obowiązków... A model czeka.... Na razie udało mi się opanować technikę opalania nitek nad gazem. Co także bywa upierdliwe. Z perspektywy modelu Ryszarda to mój zostanie ukończony w temacie "Dawno dawno temu w odległej galaktyce"
  9. A choćby i tu http://mojehobby.pl/smer-0901-black-falcon-p-1-549353.html wbrew pozorom materiał wyjściowy dość ciekawy
  10. Następnym modelem powinien być zestaw firmy Smer. Załączają tylko maszty do kadłuba. A Ryszard resztę dorobi sam. Poweim szczerze że byłby to hit tego forum.
  11. Świetna robota.. Nieźle to wygląda.
  12. Ustaliłem już pewne fakty że to co głównie ustaliłem ni jak się ma do rzeczy ani do faktów. A dokładnie że Adventure Galley był początkowo okrętem brytyjskiej marynarki wojennej. Podano że w roku 1698 Należał już do Kidda. Zapiski donoszą że "nowy statek Kidda przeciekał i był toczony przez robactwo" Zatem można wysnuć wniosek iż jest zbudowany długo przed tym rokiem. Jednak rok 1655 wydaje się kluczowy w Royal navy gdyż znacząco zmieniły się sposoby rozmieszczania takielunku..
  13. Tylko że patrząc na model oraz tą książkę wyraźnie widać poezję. I bynajmniej nie jest to poezja książki. Sam rysunek pokazuje tysiące różnic w stosunku do modelu. Oj chyba nadchodzi czas zadumy..
  14. No dzięki pościągam.. Poczytam zobaczymy co z tego wyjdzie.. muszę przyznać że ten okręt należy do słabo udokumentowanych a okres jego budowy wypada podobnie jak Royal Louis czy mniej znany Galeon Inglese. A nawet słynna Wasa czy Mayflower jest z tego samego okresu. Więc w razie problemu jest się na czym wzorować.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.