Skocz do zawartości

RH

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 377
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Zawartość dodana przez RH

  1. RH

    SE-5a 1:32 Wingnut Wings

    Metalowe ramki osłaniające pleksiglasowy wizjer pomalowałem na czarno Co do figurki to została zakupiona w tej wytworni(to nie z WW) http://www.modelcellar.com
  2. Parę fotek modeliku prezentowanego wcześniej w dziale warsztatowym.Samolot raczej dobrze znany wszystkim sympatykom I wś i nie tylko .Z związku z tym zrezygnowałem z przepisywania historii i tym podobnych mądrości.Wystarczy że każdy ciekawy tejże historii zaglądnie do Wikipedi .Ja dodam ze swoje strony że model jest w barwach (84 Sqn.2nd Lt T.V. Lord october 1917) Figurka pilota ,a dokładnie jest to Billy Bishop stanowi tylko taki ciekawy element wystroju gdyz latal on w Dywizjonie nr.60 (Pilot będzie przy innym już jego samolocie ,który tez mam zamiar skleić,a na razie niech sobie stoi tu:)) W środ zdjęć jest tez parę humorystycznych składanek.Których nie polecam oglądać :(
  3. Kolejny model Jacka Sz. tym razem to: Sopwith Snipe 111 Eskadra RAF UK. Samolot w skali 1:72 Model vacuforma "Rareplane"
  4. Oto kolejny modelik ze "stajni " Pana Jacka budowany wiele lat temu ,a zresztą oddaję "głoś 'samemu twórcy tego modelu ...."Frma Hawker zbudowała Woodcocka Mk I w jednym ezemplarzu w latach 1922-1923.Samolot napędzał silnik Armstrong-Sdeley Jaguar AS 117A. Model zbudowany całkowicie od podstaw w skali 1:72 do kolekcji przedwojennych samolotów RAF. ..."
  5. W wątku warsztatowym pisałem o paru modelach które miałem zamiar robić równolegle .Niestety raczej jest to niemożliwe. Panuje wtedy za duży chaos .I zamiast kleić modele ,rozkłada się ręce i nic sie nie robi Jest tylko jedna rada ,kleić po kolei (na pierwszy ogień poszedł SE-5a ,coś tam pokazałem na warsztacie ) W czasie tych rozważań nad tym czy kleić parę ,czy po pojedynczo ,dostałem niespodziewanie zestaw paru modeli z czasów "Złotych lat lotnictwa " od znajomego ,który nie ma czasu ,a chciałby mieć je sklejone. ;o) Modele nie są pierwszej nowości . Nie mają właściwie wnętrza ,Ale warto je skleić dla samej bryły.I jako ciekawostkę .To tez chyba uczynię ,bo jest to coś nowego w mojej modelarskiej działalności.Powinno mi to pójść szybko .Zawsze model nowy jeszcze nie klejony robię z dużym zainteresowaniem ,a co za tym idzie w ekspresowym tempie .W przeciwieństwie do np Spitfire ,który już ,któryś z kolei bardzo ciężko mi sie klei Nie piszę o jakie firmy bo ładnie to widać na fotkach
  6. RH

    Zwiastun pracy nad SE.5a WW 1:32

    Model pomału nabiera kształtów,górne skrzydło przyklejone teraz czas na "szydełkowanie " :-> Z jednej strony dość upierdliwe ,ale z drugiej to czynność którą najbardziej lubię Na tm etapie chyba zakończę prezentacje w dziale warsztatowym ,bo już nic ciekawego nie ma co pokazywać i zaprezentuje skończony model w galerii
  7. RH

    Zwiastun pracy nad SE.5a WW 1:32

    W zestawie są dwa kadłuby .jeden z gładkim płótnem ,drugi pomarszczony
  8. RH

    Zwiastun pracy nad SE.5a WW 1:32

    Kolejnych parę fotek z produkcji nie będę je komentował bo zdjęcia mówią same za siebie
  9. RH

    Zwiastun pracy nad SE.5a WW 1:32

    Cos takiego robilem przy RWD 10 wyszło jak widać viewtopic.php?f=64&t=27106
  10. RH

    Zwiastun pracy nad SE.5a WW 1:32

    Nie narzekam,pod warunkiem że do rozcieńczania użyjemy oryginalnego rozcieńczalnika ,który dodatkowo spaja pigment .No oczywiście należy wcześniej położyć primer.Ja jeszcze na koniec całość pryskam gunze spray gloss
  11. RH

    Zwiastun pracy nad SE.5a WW 1:32

    Przyszedł czas na malowanko . Na początek podkładzik kolorowy a na wierzch PC-10 z Valejo
  12. RH

    Zwiastun pracy nad SE.5a WW 1:32

    Bardzo gładką .Oczywiście wszystko zależy od jego położenia
  13. RH

    Zwiastun pracy nad SE.5a WW 1:32

    Ostatnio wredna pogoda nie zachęca do klecenia modelików .Człowiek przez te ciągłe deszcze wpada w apatie i lenistwo:) No ale postanowiłem sie przełamać i coś tam poklecić . Pomalowałem spodzik i poprawiłem słupki baldachimu .Jak wiadomo w samolocie były one oplecione materiałem ,niestety w modelu tego producent nie uwzględnił ,tak ze przy użyciu foli aluminiowej samoprzylepnej pociętej w paski o szer 2,5mm ,poprawiłem ten mankament. created by picasa2html.com
  14. Zdjęcia kolejnego modeliku kolegi Jacka Sz. ze starej produkcji. Jest to model Gloster Gamecoc I skala 1:72 z 23 Eskadry 1927rmodel firmy AREOKLUB.Kadłub poprawiany. W oryginalnym modelu był gładki created by picasa2html.com
  15. Mimo paru zaczętych modeli ,spróbuję jeszcze rozpocząć jeden modelik a mianowicie Albatrosa DV z Wingnut Wings w 1:32 oczywiście . Wcześniej skleciłem figurkę Eduarda Rittera von Schleicha wiec teraz wypadałoby mu sprawić jakiś samolocik Chłopina przecież na czymś musi latać Zobaczę jak mi pójdzie praca nad tym modelem ,wszak 5 modelików w tym samym czasie kończę :(
  16. RH

    Arsenal VG 33 Azur 1:48

    Temat pisze na na różne fora ,a że nie chce mi się zmieniac tekstu to wszędzie jest ten sam .Więć jeżeli chodzi o Spity i tym podobne to tyczy sie innych for.
  17. Jeszcze ciepły modelik ,dopiero co sklecony (żeby nie było że podkładam jakieś inne fotki dwie fotografie z krzaczkiem:)) Oglądając galerię muszę stwierdzić że dominują tu modele z II sw a w szczególności Spitfiry,Messery,Mustangi itp.(jak dla mnie to już troszkę to nudne ,chociaż przyznam sie że i ja mam pare tych "sztandarowcow do sklecenia .)Tak że bez urazy ale teraz to po prostu oglądam je bez entuzjazmu(przejadły mi sie te konstrukcje ) A przecież jest tyle innych ciekawych samolotów w przedziale od początków lotnictwa do współczesnych czasów,które nie były produkowane w dużych ilościach ale jednak były(przykładem tego może byc kolega Jacek Sznajder który takie modele wykonuje ).Takim właśnie samolotem był francuski myśliwiec Arsenal VG33 Zawiodę sympatyków modeli wyeksploatowanych ,ale uważam że ten samolot raczej takich nie posiadał a to za sprawą tego że nie zdążył w pełni byc użyty bojowo .A sam model pokazuje malowanie bez uwzględnienia jednostki .Tak że wnioskuje że pochodzi z okresu przekazania go z fabryki na lotnisko jakiejś eskadry.Są to oczywiście moje gdybania ,gdyż naprawdę to nie mam o tym zielonego pojęcia .Ot zrobiony jako ciekawa konstrukcja Parę informacji na temat tego samolotu zaczerpnięte z Wikipedii Samolot VG-30 miał konstrukcję drewnianą, której technologię Galtier doprowadził do wysokiego poziomu. Koncepcja lekkiego samolotu myśliwskiego o konstrukcji drewnianej miała wówczas we Francji wielu zwolenników, w tym samego ministra lotnictwa Pierre Cote'a. Ponieważ jednak w tym samym czasie do produkcji seryjnej zakwalifikowano konkurencyjny samolot C.713 firmy Caudron, więc prace nad VG-30 - mimo pozytywnego wyniku prób w locie - zawieszono. Prototyp latał bez uzbrojenia, a proponowane uzbrojenie miało się składać z jednego działka kalibru 20 mm w osi śmigła i czterech karabinów maszynowych kalibru 7,5 mm w skrzydłach. Próby w locie, prowadzone od 24 marca do 17 lipca 1939 roku w Centre d'Essais du Matérial Aérien (CEMA), potwierdziły wysokie spodziewane osiągi samolotu, lepsze niż standardowego francuskiego myśliwca tego okresu Morane-Saulnier MS-406. Np. podczas jednego z lotów w lipcu 1939 roku samolot osiągnął w locie nurkowym prędkość 805 km/h ! Dla polepszenia osiągów swojego myśliwca w kolejnym wariancie - oznaczonym VG-31 - Galtier postanowił zastosować mocniejszy silnik typu Hispano-Suiza HS-12Y-31 o mocy 632 kW (860 KM), zmniejszyć powierzchnię nośną skrzydeł z 14,00 do 12,00 m2, przesunąć chłodnicę cieczy w stronę tyłu kadłuba, a także zredukować uzbrojenie do jednego działka i dwóch karabinów maszynowych. Badania w tunelu aerodynamicznym wykazały jednak, że taka powierzchnia nośna będzie niewystarczająca ze względu na zbyt duże obciążenie powierzchni, skutkujące m.in. zbyt małą zwrotnością, zbyt dużą prędkością minimalną i pogorszeniem własności pilotażowych. Ostatecznie prototypu VG-31-01 nigdy nie oblatano, jego skrzydło wykorzystano do prób statycznych, a kadłub zastosowano później w trzecim prototypie wersji VG-33 (o którym dalej). SAMOLOTY ARSENAL I POLSCY PILOCI Z samolotem VG-33 związany jest też krótki epizod z historii polskiego lotnictwa wojskowego. W dniu 15 czerwca 1940 roku polski tzw. I Klucz Kominowy "Kr" (m.in. w składzie: mjr Zdzisław Krasnodębski, ppor. Jan Zumbach, ppor. Mirosław Ferić, plut. Marian Bełc, plut. Stanisław Karubin i plut. Stefan Wojtowicz) przeleciał z Etampes do Orleanu, skąd - po uzupełnieniu braków sprzętowych - miał polecieć do Bordeaux, aby dołączyć do francuskiego dywizjonu myśliwskiego obrony terytorialnej kraju GCD I/55 (Groupe de Chasse et de Defence). W Orleanie, po otrzymaniu nowych rozkazów, klucz "Kr" podzielił się na dwie grupy, które natychmiast wystartowały do miejsc swojego przeznaczenia, lądując po drodze w Châteauroux. Jedną z grup, dowodzoną przez ppor. Jana Zumbacha, wyposażono w znajdujące się tam cztery samoloty Arsenal VG-33 (zobacz przypis 1). Obie grupy przebywały w Châteauroux tylko jeden dzień, ale właśnie wtedy ppor. Jan Zumbach wykonał swój 35-ty lot bojowy w obronie francuskiego nieba, lecąc na samolocie Arsenal VG-33C1 ("Arsenal V.G." - jak nazwał samolot w swoim raporcie). Na wysokości 4500 m patrolował rejon Châteauroux, ale nieprzyjaciela nie napotkał. Jeszcze tego samego dnia wieczorem grupa ppor. Zumbacha przybyła do Clermont-Ferrand, a następnego dnia do Bordeaux. Z Bordeaux ppor. Zumbach wykonał w dniu 17 czerwca swój ostatni, 36-ty lot operacyjny we Francji, ponownie na myśliwcu Arsenal VG-33. Również tym razem do spotkania z samolotami Luftwaffe nie doszło
  18. RH

    DH 9a" Ninak" 1:32 WW

    Nic nie maskowałem ,po prostu pomalowane ,a same gniazda przetarte srebrnym ołówkiem. Dorabiane elementy są na zdjęciu zaznaczone ,po za tym robiłem 24 świece z rurek mosiężnych o dwóch średnicach i cienkiego drucika.W zestawie cylindry są ze sobą zespolone więc je należy delikatnie porozcinać By ryszard58 at 2011-07-16 By ryszard58 at 2011-07-16 tutaj jest stronka gdzie są zdjęcia orginalu ,zresztą w instrukcji też są takowe zdjecia http://www.mincbergr.net/index.php?page ... 0008.00015 http://www.wingnutwings.com/ww/370BB0B7 ... 1D4D3ED806
  19. Prace nad tym ciekawym modelem pomału ale jednak idą do przodu Na pierwszy ogień poszła jednostka napędowa tego płatowca ,a mianowicie silnik "LIBERTY" .Wiem że nie jest to idealnie wykonana kopia ,ale cóż nie ch zostanie taki jak jest
  20. RH

    Zwiastun pracy nad SE.5a WW 1:32

    Dzisiaj skromnie ale lepsze to niż nic podkładzik na modeliku wykonałem tym co na fotce
  21. RH

    Vickers Vernom III (Ambulance) 1:72

    Pozdrowienia chyba sam odczyta bo zagląda tutaj ,sprawdzając co nowego o jego modelach jest napisane
  22. RH

    Vickers Vernom III (Ambulance) 1:72

    Jedynie na forum w dziale galerii. Wystawy raczej mnie nie rajcują a po za tym jakoś nie mogę nigdy pojąć praw którymi te konkursy żyją .Owszem czasem nagrody dostają osoby które na to zasługują .Ale z reguły to jest to oceniane na zasadzie "koleś kolesiowi lub znajomy znajomemu ".Piszę to z własnej autopsji; Widziałem modele które naprawdę coś sobą przedstawiały, a nagrodę zgarną model raczej mizerny ,no..może przeciętny.Jako wolny strzelec ,kleje dla siebie i własnej satysfakcji .A w galerii wystawiam tylko w ramach przedstawienia co nowego skleciłem .
  23. RH

    Zwiastun pracy nad SE.5a WW 1:32

    Kolejna porcja fotek.Nie zbyt udane przez to że robine na szybko .
  24. Myśle że czas na uchylenia rąbka tajemnicy :co aktualnie klecę A jest to modelik pierwszowojenny z mojej ulubionej od niedawna wytwórni Wingsnut Wings SE 5a Jak na razie to troszkę powalczyłem z malowankiem wnętrza i z wykonaniem silnika Hispano-Suiza
  25. Male sprostowanko żeby było jasne Modeliki są Jacka Sz. vel "dziadek" A ja tylko je przedstawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.