Jump to content

ppompka

Members
  • Content Count

    22
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

Personal Information

  • Location
    Augustów

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Na sprzedaż MiG-29 od Kora Models. Model w komplecie z kalkami do polskiego malowania i stencilami, paczką elementów żywicznych (fotel, dysze, pylony, koła, część podwieszeń) oraz maskami do malowania. Wszystkie wypraski oryginalnie zapakowane, pudełko otwarte jedynie do zdjęć. Forma wysyłki do uzgodnienia. Cena 200 zł (ew. trochę można ponegocjować)
  2. To forum modelarskie, robimy modele, więc nietrudno się domyślić że używam farb do malowania. Rozumiem że Twoje zdanie to stosowanie tylko i wyłącznie dedykowanego rozcieńczalnika, dzięki za opinię. Ale jeżeli ktoś ma inne doświadczenie to chętnie się dowiem czego jeszcze używał jeżeli któryś ze stosowanych przez modelarzy rozcieńczalników się do tych farb nadają.
  3. Nie jest nowością że nie ma konieczności stosowania tylko i wyłącznie stosowania dedykowanych rozcieńczalników do farb. Przykładem są farby Tamki z rozcieńczalnikami Mr. Hobby. Więc i może ktoś na te farby ma ciekawy patent.
  4. Cześć, mam pewną zagwozdkę z farbami Vallejo w kolorach metalicznych ( konkretnie mam tylko te: stal, aluminium, silver, gunmetal). Jak je rozcieńczać? Próbowałem Color Thinnerem - zrobił się budyń i zważyła się, co było raczej do przewidzenia że to ze sobą nie zagra. Próbowałem izopropanolem i tu jest ciekawa sytuacja, leję tego IPA jak głupi, a farba dalej jest gęsta i robią się prawie czarne smugi na powierzchni mieszanej farby. Woda rozcieńcza je całkiem dobrze, ale mam wrażenie że pigment zaraz opada na dno i farbę trzeba przemieszać, w aerografie ciężko będzie mieszać je non stop. Rozcieńczanie alkoholem etylowym też daje dziwny efekt smug na powierzchni farby, nie da się jej wymieszać na jednolity kolor. Wiem że Vallejo to nie najwyższa półka, a tym bardziej w kolorach metalicznych jest dużo lepszej chemii, ale może ktoś ma jakieś doświadczenia?
  5. Te napisy eksploatacyjne wyglądają trochę jak z większej skali, potwornie rzucają się w oczy.
  6. Jeżeli bez stożka kadłub się zejdzie na gładko to można go spróbować podszlifować. Jak i bez stożka zostaną szpary to szpachla
  7. Ja polecałbym zmienić model i nie mówię tego złośliwie. 1:48 to już całkiem poważna i zdetalizowana skala, zdecydowanie bardziej niż 1:72. Na pierwszy model może okazać się po prostu za trudny, a lepiej uczyć się na czymś tańszym a potem, mając warsztat i wiedząc czego ew. przy pracach brakuje, brać się za większe modele. Skopanie czegoś w tanim modelu mniej boli, a jednocześnie jest dużo rzeczy gdzie można naprawde nauczyć się jak co spasować, co poprawić przy producencie. Wiem po sobie Co do zakupów, nie ma żadnego dużego pędzla, a duży model pomalowany małymi pędzlami będzie wyglądać po prostu źle. Nie ma lakierów, brakuje podkładu, Dysza robiona jednym metalizerem też będzie wyglądać słabo. Coś do wash'a, czy coś gotowego lub samoróbka z farb olejnych to dowolnie. Nie wiem co masz z narzędzi ale przydają się pęsety różnego rodzaju, pilniki, szczypce do odcinania ramek, skalpel. Taśmy maskujące, ew. maskol do drobnych detali. Klej CA do przyklejania drobnicy. Jak już zaczniesz kleić to okaże się ile jeszcze rzeczy by się przydało, więc lepiej sobie zostawić trochę budżetu w zapasie na to co będzie potrzebne w trakcie lub na przyszły model.
  8. Sam nie tak dawno miałem okazję kupić kilka staruszków za grosze z myślą że będą to modele typowo treningowe. Po sklejeniu 2 z nich stwierdzam że nie warto... Spasowanie jest znikome, szpachla idzie w kilogramach, kalki się kruszą i srebrzą, detalizacji praktycznie brak i bez blach wyglądają jak uproszczona wersja dla dzieci w porównaniu z obecnymi, nawet tanimi modelami. Dołóż lepiej kilka złotych i kup coś co się w miarę bezproblemowo składa, bo widać że dopasowywanie do siebie części i późniejsza obróbka nie idzie Ci za dobrze.
  9. Kupię kalkomanie do MiG-31 w skali 1/72 zadowolę się nawet zestawowymi pozostałościami, byle tylko nie rozpadały się po namoczeniu jak moje obecne.
  10. I dalej nie widzisz że jak farba jest rzadszej konsystencji to już malowanie lepiej wygląda, nie ma pozalewanych linii podziału, glutów, śladów po pędzlu?
  11. Ale na rozcieńczenie farby i malowanie porządnie nie trzeba mieć już nie wiadomo jakich funduszy, kwestia rozcieńczalnika i pędzla, kupisz to zamiast kolejnego modelu, a przynajmniej modele wyglądałyby lepiej. A jak model się robi z tego co się ma pod ręką to potem wygląda jak zbiór przypadkowych materiałów w losowej kolejności...
  12. Bałagan przy malowaniu aerografem jest 100x mniejszy niż przy malowaniu pędzlem, rozcieńczaniu pod pędzel, myciu itd. Wygląd zdecydowanie jest wart takiego wydatku.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.