Skocz do zawartości

klondike

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    339
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez klondike

  1. RH To nie nuta zazdrości spowodowała napisanie tego posta -nie bądż modelarskim narcyzem ,dosyć już takichwiduję na zawodach ,chodzi mi tylko o to że jakiś młody modelarz zafascynowany np .modelem o ciekawej konstrukcji a takim jest na pewno Natter,powieli nieprawdziwe wiadomości na temat tej konstrukcji wśród kolegów i wsypa gotowa -śmiech z delikwenta itd.Co do zbliżeniach na fotkach -po prostu Twoje modele z bliska tak cacy nie wyglądają , świat jest mały i jeśli robisz modele za kasę , różni ludzie mogą i mają prawo je oceniać ,robisz ciekawe konstrukcje ale opisy też powinny być rzetelne
  2. Gdyby w tytule tematu pojawiły by sie literki SF faktycznie nie można było by się do czego przyczepić ,a tak to cały model i opis to bzdura kol. RH .Nattery nigdy nie zostały użyte bojowo ,kilkanaście maszyn w 1945 zajęli amerykanie ,jeden rosjanie .Samolot rakietowy w założeniu miał nadlecieć nad formację bombowców ,wystrzelić 23 niekierowane pociski w stronę bombowców ,po czym miały się rozdzielić na trzy części ,poprzez odpalenie mini ładunków ,pilot miał lądować na spadochronie ,silnik na drugim spadochronie ,reszta miała się zwalić na ziemię .Nie budowano specjalnych wyrzutni betonowych ,ani miejsc do tego przeznaczonych -nie było po prostu na to czasu ,nattery były na próby przewożone najczęściej ciężarówkami z przyczepą gdzie były umiejscowione .W założeniu miały być stosowane wyrzutnie w 5-ciu rodzajach ,nawet planowano umiejscowić wyrzutnię na przyczepie Co do modelu o nr. 2-2 na skrzydłach -1 marca 1945 wystartował on do lotu bezzałogowego ,miał pustą kabinę prawdopodobnie bez szybek .Malowanie oraz ta wyrzutnia to też sf. Samolocik o tych numerach startował ze znacznie większej wieży zbudowanej na łące .W ten dzień 1 go marca miały odbyć się trzy loty 2 bezzałogowe i jeden załogowy .Na samolociku onr 2-3 wystartował pilot siebert Lothar -po kilku minutach już nie żył -prawdopodobnie samoczynnie otworzyła się osłona kabiny uderzyła pilota w głowę powodując omdlenie i brak reakcji na niebezpieczeństwo ,Samolot rozbił .Nattery malowane były raczej na szarozielony kolor ,spód błekitny .Pomimo śmierci z tej wieży w ten sam dzień wystertował jeszcze jeden bezzałogowy natter prawdopodobnie o nr2-4Co do wieży była ona obracana wokół własnej osi ,zależnie od kierunku wiatru ,samolot wciągany był na dwóch linach ciągniętych przez dwa kołowroty reczne które były przyczepione do balastów wieży,Wracając do Twoich modeli które zawsze oglądam z zaciekawieniem mam prośbę ,rzuć czasami kilka fotek w zbliżeniu ,a nie tylko w hm. bezpiecznej odległości .CZasami warto poczytać też historii o danym samolocie bo dosyć dużo popełniasz błędów technicznych kolego Wiedzę o natterze zaczerpnąłem kilka lat temu z pisma Jett propp oraz książki niemieckiej: to co miało ratować trzecią rzeszę '-mniej więcej tak po polsku brzmiał tytuł
  3. Zapuszczone linie psują cały efekt tego modelu
  4. klondike

    Aerograf

    Kiedyś gość który wyrabiał aerografy nazywał się jeśli dobrze pamiętam Łukowiak
  5. Koledzy wielkie dzięki wszystkim za wydatną pomoc .
  6. Koledzy dostałem figurkę niemieckiego spadochroniarza wyskakującego z samolotujest to 54mm-Fallschirmjager 1942 f. Andrea miniatures ,nie jest to typ mojego modelarstwa ,ale figura tak mi się podoba że chcę ją skleić i tutaj kłopot -w pudełeczku brak instrukcji malowania i nie mam pojęcia w jaki wzór i jakimi kolorami pomalować tę figurkę proszę o pomoc
  7. Fakt niezaprzeczalny linie podziału za szerokie i głębokie ,model czysto zrobiony- ot taki sobie bez uniesień
  8. sianko szacuneczek piękny model a malowanie dodaje uroku .Nie wiesz czy jakaś firma robi te kalki w 1:48? pilex7- czytaj uważnie posty
  9. Na razie dzięki ,niestety tak jak wcześniej pisałem model super , natomiast instrukcja masakra ,no i tak jak piszesz Andrzeju czy był taki samolot ,z tym godłem i nartami nigdzie zdjęcia nie znalazłem .Jeszcze tylko te odnośniki farb
  10. Mówimy o okresie zima 1919 r. Na pudełku widać malowanie szare ,zielone spód chyba jasnoniebieski ,szachownica na kadłubie i stateczniku,narty zamiast kół , silnik odkryty z chłodnicą przyczepioną do wspornika przed górnym skrzydłem .Niestety nigdzie w necie nie znalazłem zdjęcia ,a sam nie mam teraz możliwości zrobienia fotki pudełka .Chodzi mi o numery jakowyś farb najbardziej odpowiadających malowaniu tego samolotu .
  11. Chodzi o DFW CV 5023/16 z 13 eskadry wywiadowczej 1919 rok ,godło w białym kole czerwona błyskawica ,tak podaje producent zestawu ,niestety nie znam się na historii awiacji z tego okresu i dlatego pytam
  12. Witam zabieram się właśnie do budowy modelu f.Karaya DFW CV 1;48 ,części żywiczne na oko ok ,ale instrukcja malowania tragedia dla kogoś kto raczej nie siedzi w temacie I wś .Mam zamiar zbudować model w malowaniu polskiej 13 eskadry wywiadowczej z 1919 r podane są dwa różne kolory malowań i teraz problem -pisze brązowy albo ciemno zielony zielony albo pale green spód CDL Może ktoś z kolegów znający temat podpowie jakie jest prawidłowe malowanie i odpowioednie farby
  13. Dwa lata temu byłem na zawodach w Mosonmagyarowar ,była tam zatopiona chyba Zerówka w galaretce deserowej koloru morskiego ,fajne toto było ale ciężar swój miało .Taka dioramka chyba też długo nie wytrzyma i myślę że modelarz zrobił ją na konkretny konkurs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.