Gdyby w tytule tematu pojawiły by sie literki SF faktycznie nie można było by się do czego przyczepić ,a tak to cały model i opis to bzdura kol. RH .Nattery nigdy nie zostały użyte bojowo ,kilkanaście maszyn w 1945 zajęli amerykanie ,jeden rosjanie .Samolot rakietowy w założeniu miał nadlecieć nad formację bombowców ,wystrzelić 23 niekierowane pociski w stronę bombowców ,po czym miały się rozdzielić na trzy części ,poprzez odpalenie mini ładunków ,pilot miał lądować na spadochronie ,silnik na drugim spadochronie ,reszta miała się zwalić na ziemię .Nie budowano specjalnych wyrzutni betonowych ,ani miejsc do tego przeznaczonych -nie było po prostu na to czasu ,nattery były na próby przewożone najczęściej ciężarówkami z przyczepą gdzie były umiejscowione .W założeniu miały być stosowane wyrzutnie w 5-ciu rodzajach ,nawet planowano umiejscowić wyrzutnię na przyczepie
Co do modelu o nr. 2-2 na skrzydłach -1 marca 1945 wystartował on do lotu bezzałogowego ,miał pustą kabinę prawdopodobnie bez szybek .Malowanie oraz ta wyrzutnia to też sf. Samolocik o tych numerach startował ze znacznie większej wieży zbudowanej na łące .W ten dzień 1 go marca miały odbyć się trzy loty 2 bezzałogowe i jeden załogowy .Na samolociku onr 2-3 wystartował pilot siebert Lothar -po kilku minutach już nie żył -prawdopodobnie samoczynnie otworzyła się osłona kabiny uderzyła pilota w głowę powodując omdlenie i brak reakcji na niebezpieczeństwo ,Samolot rozbił .Nattery malowane były raczej na szarozielony kolor ,spód błekitny .Pomimo śmierci z tej wieży w ten sam dzień wystertował jeszcze jeden bezzałogowy natter prawdopodobnie o nr2-4Co do wieży była ona obracana wokół własnej osi ,zależnie od kierunku wiatru ,samolot wciągany był na dwóch linach ciągniętych przez dwa kołowroty reczne które były przyczepione do balastów wieży,Wracając do Twoich modeli które zawsze oglądam z zaciekawieniem mam prośbę ,rzuć czasami kilka fotek w zbliżeniu ,a nie tylko w hm. bezpiecznej odległości .CZasami warto poczytać też historii o danym samolocie bo dosyć dużo popełniasz błędów technicznych kolego Wiedzę o natterze zaczerpnąłem kilka lat temu z pisma Jett propp oraz książki niemieckiej: to co miało ratować trzecią rzeszę '-mniej więcej tak po polsku brzmiał tytuł