Skocz do zawartości

karol 111

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    229
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez karol 111

  1. Modyfikacja włazu dowódcy: Będzie jeszcze peryskop rzecz jasna, ale to później. Teraz chcę sie zabrać za moduły pancerza reaktywnego z przodu wieży, charakterystyczne dla M4.
  2. T-72, T-80, T-90, Black Eagle ... z nimi jest jak z kokainą - uzależniają. Fascynują nas ich kształty, próbujemy doszukać się w ich skomplikowanej formie jakiejś głębi, sensu którego nie ma, robimy ich modele i potem czujemy niedosyt i pragnienie jeszcze... jeszcze .... Kogo wciągną teciaki, przepadnie. Czystość formy, doskonałość, to Leopard 2A6/7 . Kusi bo ja już dawno przeszedłem na Ciemną Stronę Mocy, ale Ty masz jeszcze wybór ...
  3. To prawda. Wezmę Szwabu do siebie, to mi T-72m4 podciągnie.
  4. Nie, nie... "T" to tylko przystanek w drodze ku Leopardom. Leopardy 2 od A4 wzwyż to najwyższy poziom modelarskiego rozwoju jeśli idzie o współcześniaki, Niektórzy mistycy modelarstwa zaliczają Merkavy jako ostateczne wtajemniczenie, ale wierz mi, tylko robiąc takiego Leo2A6 osiągniesz Nirwanę. Podążając ścieżką "współczesnych maszyn oznaczonych literą T" dojdziesz do takiego T-90, za którym jest już tylko pustka ...
  5. Odbieram tak jak piszesz A piszesz "porażka", "jak możesz z tym żyć". Mówisz porażka, ja mówię błędy i mogę z tym żyć, bo nie robię modelu M1, których są dziesiątki i żeby coś wnieść do tematu T-72M1, to faktycznie można władować wieżę z JS, albo miniarmu (zakładając, że oni zrobili ją w całości dobrze ) zwaloryzować cały model zgodnie ze wszystkimi dostępnymi informacjami i powiedzieć, proszę oto model prawidłowy pod każdym względem. Ale nie, ja robię model M4, których jest ... no właśnie ile ? Na czeskim forum znalazłem kilka modeli w 1:72, różnej jakości. Zrobienie wiernej repliki M4 jest bardzo trudne i jakiś margines błędów muszę dopuścić, żeby cokolwiek zrobić. Ja nie bronię modelu Tamiyi, bo sam widzę, że ma błędy. Ja uzasadniam swoje podejście do tych błędów. Cały model jest bublem ? Może coś jest dobrze ? Znowu te wyolbrzymienie. Ale spoko ... Tamiya słynie z b. dobrze dopasowanych do siebie części i tyle. Z wiernością do oryginałów, to już dużo gorzej co wykazywali koledzy przy okazji innych modeli Tamki. Mnie dziwi dlaczego jeszcze żaden z azjatyckich tygrysów nie wypuścił modelu T-72, który zrzuciłby stary model Tamki z piedestału. Nie uważam, że się wtrącasz, bo na tym polega dyskusja, że są różne zdania. Inaczej nie byłoby sensu zakładać tematu na forum. To jest rysunek wersji M. Po prostu M. i pochodzi z monografii czeskich T-72. Czy jest to rysunek czołgów produkowanych w ZSRR, czy już później w Czechach na licencji, tego nie wiem. Mnie bardziej interesują tutaj czeskie M1 bo z nich zrobili M4, niż pierwsze ruskie Dolly. Myślę, że to wrażenie, że sama wieża może być za wąska żeby zmieścić moduły pancerza bieże się ze zdjęć gdzie widać, że całość (wieża i moduły panc.) jest bardzo szeroka. Ale mam zdjęcie przodu wieży od góry, gdzie widać, że dwa skrajne moduły pancerza już nie trafiją w obrys wieży. Niejako wiszą w powietrzu. Oczywiście na jakiś zaczepach. I tu pojawia się następna sprawa. Dobrze by było, żebym pokazywał wg czego robię, żeby oglądający mógł sam ocenić na ile ponosi mnie radosna twórczość. Tylko, że musiałbym robić zdjęcia zdjęć z książki i to jak najwięcej (prawa autorskie ? ). Ale jak dojdę do tych modułów, to pokażę w czym rzecz. Reasumując. Panowie, jak zobaczę, że mi pokraka wychodzi i że jedynym remedium na to będzie wymiana wieży to to zrobię.
  6. zgoda, a więc wracamy do : pozostanę przy swoim porównaniu z rysunkiem przyjmując do wiadomości, że wieża JS-Models jest bardziej poprawna (chyba !) [zobacz jeszcze raz moje prównanie wieży z rysunkiem, różnica jest "duuuża" ? naprawdę ?] i jeszcze Naturalnie, tylko że ja robiąc ten model tylko na podstawie zdjęć (tego rysunku T-72M nie liczę, bo wszystkie detale charakterystyczne dla M4 robię ze zdjęć właśnie) liczę się z tym, że i tak nie trafię dokładnie z wymiarami. Jedyne o co mogę zadbać, to o właściwe proporcje i o to żeby wszystkie elementy M4 były odwzorowane i na swoim miejscu. Tego bedę pilnował i o to zadbam i tu mnie punktujcie. a skąd wiem, że akurat 28 mm ? ano nie wiem, tak mi wyszło z porównania owych "krążków" z innymi elementami na zdjęciu, może sie okazać, że w rzeczywistości mają one po przeskalowaniu 27 albo 30,5 mm, Można zadać pytanie - po co robić model, skoro wiadomo, że i tak nie wyjdzie dokładna redukcja ? Znowu niech każdy kto chce sam sobie odpowie. Ja robię M4, bo fascynuje mnie sylwetka tego czołgu, bo chcę mieć rzadko spotykany model, bo jeszcze takiego modelarskiego wyzwania nie miałem. Merytorycznie ma być wszystko, wymiarowo - niech tam - będzie lipa
  7. Ty mi plany pokaż, a nie inny wyrób zrobiony na podstawie czegoś. Czego i dlaczego to pokazujesz mi za wzór ?
  8. celownik wersja trzecia poprawiona, teraz ma lepsze proporcje modyfikacje włazu d-cy, najpierw oryginalną część zeszlifowałem na płasko potem na to przyjdą dwa krążki o śred. 28 mm, przy czym górny krążek ma dodatkowo pierścień i wewnątrz przyklejona będzie podstawa peryskopu jak również na niej to opierać się będzie pokrywa włazu, niczego jeszcze nie przyklejam, zrobię to jak już będę miał większość części, żeby jeszcze raz je ze sobą razem przymierzyć i prównać proporcje ze zdjęciami, Przy okazji jeszcze kwestia wymiarów. Jak to jest z tą tamiyowską wieżą... (w rzucie pionowym) jest za wąska i za krótka w swojej tylnej części, a co za tym idzie zbyt wąski jest rozstaw włazów, jak duża to porażka, to niech każdy sam sobie odpowie, ja przejdę nad tym do porządku, ważne, że z przodu nie jest za mała, bo tam będę sie borykał z modułami pancerza reaktywnego zastanowię sie nad tym
  9. jest dłuższy o tyle, ile pokazuję na rysunku, (i nie pytać jeszcze jak to rozwiążę ) wszystko w swoim czasie ...
  10. to mogę poprawić, faktycznie tu mi trudno cokolwiek powiedzieć, ale dojdziem i do tego, co zrobię, to nie przyklejam, żeby dopiero wszystko razem spasować i porównać proporcje, no taka specyfika robienia tylko ze zdjęć,
  11. Ze wszystkich mutacji T-72, to własnie czeski M4 wydaje mi się najbardziej urodziwy (o ile w ogóle można tak określić czołg). Zrobienie modelu tego czołgu jest moim marzeniem już od jakiegoś czasu, ale jakoś nie składało się (swoją drogą zastanawiam się dlaczego bracia Czesi nie opracowali jeszcze porządnej konwersji dla swojej maszyny, ale może to i dobrze ). Były inne modele pod ręką i przede wszystkim zniechęcał mnie zakres pracy własnej, który trzeba włożyć żeby ten model powstał. Do zmierzenia się z tym wyzwaniem ostatecznie zmobilizował mnie artykuł pana Rafała Bulandy z reaktywacji i przeróbki modelu M923 z 32 numeru "SM". Autor wspomina tam o początkowym sceptycyźmie i trudnościach z jakimi musiał się zmagać ale w końcu osiągnął efekt rewelacyjny. Stwierdziłem - ja też tak chcę ! M4 jest dość dobrze obfotografowany w necie, jednak są to w większości "widoki ogólne". Brakuje dobrych zbliżeń na detale i tutaj niedostatek tego wypełnia mi monografia T-72. Jest tam cały rozdział o M4. Ot, taka biblia fanów T-72. Maskrował będę model Tamiyi. M4 wywodzi sie bezpośrednio z czeskich M1 i chociaż model Tamiyi przedstawia M1 produkowany w ZSRR, to jednak myślę, że najlepiej nadaje się do tego czego chcę. Roboty zacznę od wieży. Wieża powinna wyglądać tak: Tę grafikę znalazłem w necie i służy raczej jako schemat tego co powinno być. Tak, więc na początek ostre borowanie. Jak przy leczeniu kanałowym ... Zacząłem od celownika i jego podstawy. Było trochę problemów żeby wypoziomować ją na tej dość sporej krzywiźnie wieży: i sam celownik: tutaj na sucho położony: To początek dłuuugiej drogi. Niestety nie mam żadnych planów a robienie tylko ze zdjęć choćby i najlepszych to ciągłe dopasowywanie, porównywanie i robienie od nowa. Ten celownik udało mi się zrobić za drugim razem. Nie liczę na to, że zawsze pójdzie mi tak dobrze ...
  12. A na stronie Zvezdy ktoś sprawdził ? Bo tam po staremu... Model w tym sklepie ma podobny statut jak w Martoli, czyli jak będzie to ... będzie. I prawdę napisali, że 14+ dni, tzn dwa tygodnie i więcej. A ile więcej, to obaczymy.
  13. Dzisiaj odebrałem. Wszystko OK. Dzięki stroju za zorganizowanie tego wszystkiego, jak również dziękuję pozostałym zaangażowanym w tej sprawie.
  14. OK, będę pamietał, dzięki
  15. podejrzewam, że sprawy techniczne związane z prowadzeniem relacji zajęłyby mi więcej czasu niż wykonanie tego modelu
  16. Dzięki. 1. na dziobie miałem ok. 0,5 mm przesunięcie między połówkami kadłuba - do zaszpachlowania i przeszlifowania, to samo z obudową śruby, którą również skleja się z dwóch części, 2. przy montażu kiosku, wypustka na którą osadza się kiosk jest trochę za duża, żeby ten ładnie przyległ do kadłuba - trzeba mocniej docisnąć kiosk, albo obrobić szczelinę w kiosku, i tyle, nie są to problemy typu PROBLEMY, pewnie masz racje, nie bedę tego bronił, dodatkowo sprawę uwypukla rozjaśnienie, które jest chyba zbyt toporne jak na taką skalę i ... ...nie jest ono do niczego przydatne poza przełamaniem monotonii szarego kadłuba Kadłub Virginii ma wiele różnych wypustek, które giną pod jednolitą ciemną szarością, ale wiem też że u niektórych modelarzy okrętowych tego typu zabiegi dyskwalifikują model na dzień dobry (przepisy NAVIGA). nie działa, bo potrzebuje dosa ? wtedy instalujesz na kompie emulator dosa np. program DOSbox albo D-Fend i śmigasz nawet pod win7
  17. Nawet pancerny musi czasem zejść pod wodę. Moja zamiłowanie do podwodnych modeli to dalekie echo fascynacji takimi rzeczami jak książka/film "Okręt", książka/film "Polowanie na Czerwony Październik" czy też gra "Silent Hunter" (pamieta ktoś jeszcze pierwszą część całej serii ? ). Tym razem na stół wziąłem współczesne cudo techniki USS Virginia. Zwodowana w 2003 roku, w służbie do dzisiaj. Zapraszam do oglądania.
  18. Tack! Jag försökte.
  19. karol 111

    M8 Greyhound Tamiya

    Podziwiam dynamizm w Twoich pracach i to, że zawsze opowiadają jakąś historię mimo tak niedużych rozmiarów. Cudne.
  20. No rozumiem. Tak jednak miało być. Śniegu na maszynie w ogóle, bo i w terenie jest go mało. Nie chciałem pełnej zimy. Gąski prawie czyste, bo nie ma reguły, że zawsze są uwalone jak u koparki na budowie. Z tego samego powodu nie zrobiłem żadnych zachlapań od błota na wozie. Sucha, zmarznięta ziemia, tak chciałem, a że muszę to opowiadać, widać nie wyszło Demokracja - mówisz co chcesz, robisz co ci każą. Tak więc: a) aerosanki, b) Leo 2A6 Can w maskowaniu barrakuda, c) Leclerc 2 (biały UN), d) egipski T-34/122, e) T-72 M1, starczy, pamietaj jednak, że wyborca to ktoś, kto cieszy się z przywileju oddania głosu na coś, co kto inny dla niego wybrał
  21. dzięki za pozytywny odbiór jak również za fotkę admina, myślę, że nie zasłużyłem tym modelem aż na takie laury ale dzięki raz jeszcze grozi mi paraliż decyzyjny, może będzie to coś z ostatnich nabytków, czyli aerosanie albo kanadyjski Leo z Afganistanu, albo coś co się od dawna dobija z poczekalni, jestem jak ten osiołek co mu w żłoby dano, w jeden owies, w drugi siano, aż oślina pośród jadła, z głodu padła,
  22. Końcowe podrygi. Podtsawka przed ... i po opadach śniegu: Stan ostateczny. Tak oto doczołgałem się z tym modelem do końca. Zapraszam do galerii: viewtopic.php?t=25450
  23. Lista błędów i wypaczeń: malowanie - w niektórych miejscach na granicy kolorów zrobiły się schodki. Zbyt chojnie pryskałem farbą, to jest ewidenty fatal error z mojej strony. Flaga Szwecji na burtach malowana aero i znowu schodek jaj jasny pieron. Nie ma co, więcej uwagi na przyszłość, bo źle będzie. na zdjęciu powyżej widać szczelinę przy prawej lampie patrząc od przodu na łączeniu maska-kadłub. Gołym okiem ledwo widoczna, ale obiektyw nie zna litości. miejsce styku modelu z podstawką mogłoby być lepiej zrobione, bo tak jak jest za bardzo się wyróżnia od reszty, zwłaszcza fakturą "terenu". To takie samobiczowanie w czas karnawału. Co do samego modelu Academy, to jeśli interesuje kogoś taka tematyka - polecam! Bardzo dobre spasowanie. Model wymaga jedynie staranności. Warsztat jest tutaj: viewtopic.php?t=23902 Zapraszam do komentarzy.
  24. Co zaś się tyczy brudzenia, to oprócz naturalnych zabłoceń i zakurzeń dominują wszelkiego rodzaju otarcia, zarysowania i różne siwe zacieki: Ciągle ciężko mi to idzie. Duża niepewność i obawa, żeby nie przesadzić. Próbuję różne specyfiki i patrzę co wychodzi. No i wychodzi ... różnie: Ja wiem, że wobec wtopy jaką zaliczyli nasi handbaliści na MŚ w Szwecji, oglądanie tego szwedzkiego jeździdełka może budzić mieszane uczucia, jednak proszę o jeszcze troche cierpliwości - niedługo kończę z tym definitywnie. Jeszcze tylko sklecę jakąś podstawkę. To będzie fragment terenu z leżącym tu i ówdzie śniegiem. Pewnie coś jeszcze w modelu poprawię, np. koła.
  25. Ciekawa rzecz na horyzoncie i znowu z VM: http://www.hobbyeasy.com/en/data/qat0iokb2idncdwkekxw.html na PLN sklep przelicza to na 58 zł.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.