Jump to content

Marcin M.

Members
  • Content Count

    2,183
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

95 Excellent

Personal Information

  • Location
    Szczecin
  • Interests
    WWII, modele, Red Hot Chili Peppers
  • Occupation
    technik budowlany

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Zaczyna być moją świecką tradycją, zmywanie farby z koszul kolejnych pajaców. Machnąłem sobie seraphin sepia, po całości: No przecież, wygląda to jak kaka demona. To z innej mańki: Od lewej light grey, fenrisian grey, ushabti bone. Może dać ten ostatni i jakimś ziemistobrazowym washem typu agrax? W każdym razie koszulę jutro zmyję.
  2. Dokup jeszcze washe od citadeli, fajne kolory mają, zawsze warto mieć. Czasem co za dużo to niezdrowo Wystarczyłoby bazę przejechać washem ciemniejszym i rozjasnienia po kantach dać bazą z białym, albo ton jasniejszym. Znam ten ból , na pierwszym wspaniałym też miałem mięso mielone. Uratowałem różnocielistymi glaze'ami, raz przy razie, ciągle kontrolując efekt. Długo zeszło, całe popołudnie, bo nie przyspieszam na ogół schniecia warstw suszarką. Cadian flesh dałem na sam koniec, jako glaze, bardzo transparentny. Udało sie, ale było grubo. Na maluchy w skali 28 mm daję dw
  3. A stolarz Ci tego by nie wytoczył? I ewentualnie potem odlać z żywicy?
  4. A masz łosze? Bo połowę roboty Ci załatwią. Baza, adekwatny wash, a potem to zabawa w rozjaśnianie. Tak samo z twarzą. Zmieszaj bazę z tym jasniejszym i spróbuj po całości przejechać, masz jeszcze paru, to możesz sobie poćwiczyć. Mokrą paletę masz? Bpo bez tego cięzko, Citadele cholernie geste niektóre.
  5. Farba nie za gęsta bo farfocle widać? Ten zielony to jakić waagh czy inny orkowo-goblinowy? Na pancerzu i bagnecie próbujesz NMM? Duże powierzchnie na kasku i naramiennkach rozjaśnioną bazą pokryj, urozmaicisz trochę. Broń bym normalnie gunmetalem pomalował, a nie zielonym i jakiś suchy pędzel srebrnym dał. Na mundurze przejścia kolorów mozna złagodzić, bo się odcinaja za bardzo, jak dla mnie. Ogólnie fajna figurka , można powalczyć. Mordki brzydkie, ale po pomalowaniu zobaczysz jakie sympatyczne będą, w sumie.
  6. No fakt. Ale tylko z tym zrobie takie ekscesy. Steel blue i heavy skin tone. Jutro wreszcie kontrastami się zajmę, co by tak mdło nie było.
  7. Dzięki. Nawet nie przypuszczałem, że przy figurkach też można coś ze scratchu robić, wyłączając podstawki i scenerie. Tymczasem koszula. Różne błękity i szarości na mokro mieszane: Koloru bazowego już nie będę zmieniał. Zastanawiałem się nad przybrudzeniem go jakimś szaropiaskowym, ale boję się, że może nie wyjść to zbyt dobrze. Poza tym, reszta ekipy jest w miarę czysta. Chyba więc pozostanie mi tylko podkręcić kontrasty, najgłębsze cienie i najjaśniejsze światła. I tyle.
  8. Oj tam... Chyba taka kompilacja najlepsza z dostepnych: Jak widać, koszula jest w kolorze od brudnopiaskowego, do spłowiałobłękitnego, więc taki szarawy z odcieniem niebieskim bedzie. Warstwa light grey z dodatkiem fenrisian grey, ale to prawie jak podkład wyszło ... : ...to od razu na mokro warstwą steel blue go pojechałem delikatnie, to naprawdę bardzo wczesne stadium: I zdjęcie grupowe, dla porównania odcieni koszul, bo ta brittowa wyraźnie jaśniejsza była, nawet na czarnobiałych zdjęciach. Twarz tak samo trzeba będzie porównywać, bo każdy m
  9. No dawaj, chłopie! Najtrudniejszy pierwszy krok!
  10. Słusznie. Wprawdzie w oryginalnym kapelutku było tam gładko ale skoro wychwycone, to proszę: No i w podkładzie. Teraz na spokojnie obejrze dostępne zdjęcia i pomyślę nad kolorami: Yeeeha!
  11. No i dobra, dwie warstwy kleju po obu stronach, papier 240 do poszlifowania, plastelina do ubytków: Korci mnie, żeby sobie odlew z tego zrobić, skoro praktycznie mam mastera. Tylko to rondo strasznie cienkie.
  12. Fajna robota. Doskonale. Bob Ross zawsze mawiał "nie robimy błędów, mamy tylko szczęśliwe wypadki".
  13. Ależ piękny. jednk ruskie czołgi miały urok.
  14. Jednocześnie robię, wtedy nie popada się w marazm. I mozna pozbierać myśli, jak coś nie idzie. Dlatego chyba większość z modelarzy ma kilka- kilkanaście projektów w różnych stadiach ukończenia.
  15. Po zaprojektowaniu ronda, dopasowanie tego-ż do korony to w zasadzie będzie spacerek. Na sucho tak wygląda, przycięte zgrubnie: CA i plastelinka dopełnia reszty. Na szczęście kapelusz Britta był prosty, bez szarf i lamówek, więc tylko wystarczy wyprowadzić powierzchnię. Zalane CA, sporo kleju pójdzie, bo karton mocno pije, potem trzeba będzie drobnym papierem przeszlifować i przejść na spodnią stronę. Używam kleju z Pudzianem, do żywicy i takich spraw najlepiej mi pasuje:
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.