Kalki kładą się dobrze,są wytrzymałe,długo dają się przesuwać,dobrze wnikają w linie podziału.
Aby przyspieszyć schnięcie używałem suszarki.Ma to dodatkową zaletę bo na ciepło lepiej przylegają.
Można odkleić na drugi dzień i coś poprzesuwać,tyko trzeba dużo wody i delikatnie podważyć.I mają b.cieki film praktycznie niewidoczny.Używałem płynu Tamyia.
Trochę problemów było przy wingletach,wewnątrz nie chciały dobrze przylegać.Są też trochę za duże ,pisze tu o stateczniku pionowym i właśnie o wingletach.
Błędy merytoryczne koledzy już wytknęli.
No i ważne,to jest laser więc kładzie się na białym po uprzednim wycięciu.
Jakie konkretnie planujesz malowania na 787,777 no i czy zobaczymy je w dziale 1:144?