Skocz do zawartości

Tysiuniek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    678
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Tysiuniek

  1. Prześlij Peter jak najszybciej fotki. Z ogromnym zainteresowaniem czekam na ten model.
  2. No więc warsztat ruszył trochę do przodu, znalazło sie nieco wolnego czasu. Na dzień dzisiejszy wygląda to tak: Zrobiłem "odciąg komina" oraz tabliczki znamionowe, niestety nie widać ich, poza jedną, na lewym progu. Następnym razem trzeba będzie kupić gotowe. Do końca już niedaleko, niemniej jednak jeszcze trochę roboty przy nim zostało. Tak że chyba już będzie niedługo koniec, zamknięcie warsztatu, galeria i...na półkę. Co dalej, zobaczymy. Chyba jednak jakiś Dumvee, prawdopodobnie duński.
  3. Piszę poważnie: moim zdaniem piękny model, ma tzw. duszę, czyli to co przynajmniej ja najbardziej lubię w modelach. No i oryginalna wersja, bardzo rzadko spotykana...Podejrzewam, że razem z dioramką (podstawką) kosztował mnóstwo pracy. Nie myślałeś o przejściu na skalę 1/35? Może warto się nad tym zastanowić, moim zdaniem, daje jednak większe możliwości w efekcie końcowym. Gratuluję! Jedna drobna uwaga: ten KM naprawdę nie posiada części drewnianych... Pytanie: z czego robiłeś tą elastyczną, żółtą taśmę?
  4. Dalsza część warsztatu... Zgodnie z sugestiami Forumowiczów, pewne elementy modelu przerobiłem: - rozwierciłem i pomalowałem lufę granatnika M-19 - zlikwidowałem ślady po wypychaczach na wewnętrznej stronie osłony, zastosowałem tzw. nadspawy, pomalowałem na zasadzie"prowizorycznej naprawy" - rozwierciłem i pomalowałem wyjście wydechu - zmieniłem plastikowa plandekę na tylnym panelu na dwie maty ognioodporne wykonane we własnym zakresie - częściowo powiesiłem "worki na kartofle", czyli wory na bambetle załogi na burtach (będzie więcej, różnego rodzaju) - czasowo powkładałem trochę kartoników i bambetli na pakę ( tylko do przymiarki, muszę dokładnie zobaczyć co Oni tam wozili) - częściowo zrobiłem zasłonę pomiedzy kabiną, a paką (zastosowałem rodzaj zasłony drążkowej, dermy nawijanej na drążek i spinanej parcianymi spinaczami, jeszcze jednak trochę pracy przy niej zostało). Nie wiem z czego zrobić trzpienie (nity) mocujące do tylnego obramowania kabiny, takie małe kropeczki, powinny być sferyczne, są doskonale widoczne na fotkach. To na razie tyle...
  5. Nabieram przekonania, po obejrzeniu fotek, że w modelu Academy, w tej wersji, powinny jednak być takie obejmy, jakie sa na ostatnim zdjęciu - przynajmniej na to wskazuje rozstaw imitacji śrub zewnetrznych na elementach opancerzenia. Inny rodzaj mocowania nie bardzo pasuje. Przynajmniej tak mnie się wydaje...
  6. Oczywiście, kopiowanie jest nielegalne i skandaliczne. Zgadzam się w zupełności.
  7. Jeszcez jedna sprawa, i już więcej nie nudzę: czy znacie może link do strony z jakimiś irackimi lub afgańskimi tablicami ostrzegawczymi, informacyjnymi, do wydruku w skali 1/35? ewentualnie z polskimi, wojskowymi tablicami rejestracyjnymi itp.?
  8. Dzięki BaldPuma. 1. Rura - zamontowałem taką, jaka była w zestawie.Może faktycznie jest trochę za gruba, ale tu już nic nie będę zmieniał. 2. Uchwyty - pamiętam. Spinacze pomaluję na czarno, dodam waszka. 3. Łańcuch - widziałem gdzieś fotkę IED, właśnie z takim, mniej więcej, łańcuchem, tak powieszonym. Z kabelkiem telefonicznym- niezły pomysł. PS. Dosyć długo szukałem takiego łańcuszka, w końcu zauważyłem, że coś takiego wystaje z takiego ozdobnego pudełeczka, w sypialni. Więc odciąłem kawałeczek, do własnego użytku. Niestety, okazało się, że stanowi część całości, jakim był jakiś tam łańcuszek mojej małżonki. Małżonka, w dość brutalny sposób naruszyła moją nietykalność cielesną, wstrząsnęła ducha, podała w wątpliwość moją osobowość, podważyła prowadzenie się, oraz pogwałciła wszelkie niezbywalne prawa człowieka.I łańcuszek skonfiskowała. Okazało się, że w dodatku był srebrny. Ale, stosując fortel, zdobyłem go ponownie, pomalowałem i zamontowałem. I jest...na razie. Dlatego model stoi na półce-tyłem. Tak na wszelki wypadek. Wybacz, ten przydługi tekst, ale chciałbym, abyś zrozumiał, ile on dla mnie znaczy. Zwłaszcza teraz.
  9. Dzięki Qudłaty. Faktycznie. Muszę gdzieś zobaczyć, jak wyglądały takie obejmy.Na pewno poprawię. Na osłonie granatnika chyba zrobię imitację tzw. nadspawu, czyli łaty spawalniczej. Rurę wydechową też trochę rozwiercę i pomaluję. O lufie granatnika pamiętałem, czeka na rozwiercenie, dlatego nie jest jeszcze pomalowana. O pedałach zapomniałem, na szczęście nie będzie ich widać, drzwi będą lekko uchylone, a w środku prawdopodobnie kierowca.
  10. Więc tak, na dzień dzisiejszy sprawy zaszły mniej więcej do tego momentu: Mniej, więcej w 70% został wykonany, zobaczymy co dalej...O kanistrach pamiętam, chyba już coś wymyśliłem, ale to już jak Opatrzność pozwoli...Wybaczcie, że "podaję" tyle fotek, ale bardzo zależy mi na Waszej ocenie, jako że jest to dla mnie nowy temat, który...mnie wciągnął. Jestem dopiero na etapie bardzo wczesnego uczenia się tematu Humvee.
  11. Kubisz - pomyślę, mam znowu temat do przemyśleń. Faktycznie, może jakaś tablica ostrzegawcza, może kanistry. Mam troche US kanistrów, ale tylko na paliwo, zobaczymy co da sie z tego zrobić. Kiedyś widziałem na Allegro zestaw takich kanistrów, ale nie pamietam firmy, coś ok. 30 zł.
  12. Dzięki BaldPuma. Podrzucaj pomysły, podrzucaj...Dla mnie wejście w świat Humvee to coś nowego, właśnie dzięki Kubiszowi. Jest to naprawdę świetny temat modelarski, możliwości (o ile pozwolą wiedza i umiejętności) są wręcz nieograniczone. Mnóstwo typów, wersji, rozwiązań doraźnych, dużo materiałów poglądowych no i to...forum, a właściwie osobne poletko.
  13. Kubisz, jak juz wybierzemy się na to piwo, to chyba Cię tam czymś otruję! Juz chyba trzeci raz, dzięki Tobie, będę niszczył i ponownie uzdrawiał swoje dzieło! Przecież popadnę w schizofrenię! Ale chyba jednak tak zrobię...Kurcze, kanistry US posiadam, ale chciałem zostawić dla Dumvee, który prawdopodobnie będzie następny w projekcie. Jak tak dalej pójdzie, będę musiał rozebrać mojego IED, aby zbudować Dumvee, potem rozebrać Dumvee, aby zbudować ...coś tam, a potem od nowa przy następnym modelu ten sam proces , i tak dalej, i tak dalej. I w efekcie zawsze będę posiadał tylko jeden model HUMVEE, ale za to jak wypasiony! A niech to...
  14. Chyba macie racje, postaram się coś zmienić. Spróbuję coś wymyślić...
  15. Cześć Peter. Widziałem Twój model, a nawet oglądałem go "ze wszystkich stron". W tym modelu plandeki nie będzie w ogóle, jedynie zasłona pomiędzy kabiną, a częścią ładunkową, a dach? Chyba się tego jeszcze długo nie nauczę...Zostawię, tak jak jest, może go jeszcze po raz kolejny wycieniuję...
  16. Już poprawiono.Dzięki. Od razu podniosłem go wyżej.
  17. ...poprawiłem wydech, a właściwie zrobiłem go od nowa, zgodnie z uwagami Kubisza.Na razie wygląda tak, ale jeszcze wiele roboty przy nim. Dorobiłem też mocowanie wydechu, nie za bardzo jest widoczne.
  18. Chyba masz rację, to jednak jest złudzenie...Kolektory chyba jednak są pokryte siatką zabezpieczającą, chociaz nie na każdym zdjęciu to dokładnie widać. Być może wystepują różne rodzaje siatki, grubsze i drobniejsze. Co do mocowania - na niektórych fotkach, w wersji dopancerzonej, nie wszędzie występują mocowania "do burty". Natomiast są prowizorycznie zamontowane, chyba drutem, w górnej części, bezpośrednio do opancerzenia... Tutaj wyraźnie widać siatkę...
  19. Oczywiście, nie będzie za bardzo okopcony, to w końcu nie jest komin parowozu Ale z drugiej strony, z tymi długimi rurami wydechowymi, to chyba nie jest do końca taka prosta sprawa. Oglądając fotki, mam wrażenie, że istnieją różne wersje: pokryte siatką, ale również ze stałymi, metalowymi obudowami, i to jeszcze pamalowanymi farbą wraz z całością. Chyba że jest to tylko złudzenie...
  20. Faktycznie, nie jest to najlepszy element, tylko że teraz po prostu innym nie dysponuję. A tak chciałem mieć tą wersję z podniesionym 'kominem" i długą rurą wydechową...Miała być tak fajnie okopcona, i to w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Może się kiedyś dorobię modelu Tamki, to wtedy zamienię. Albo faktycznie ją zdemontuję i przykleję krótką...Ewentualnie spróbuję numeru z siateczką. No i zabiłeś mi "ćwieka"...
  21. Bardzo mi się podoba ten model, zwłaszcza pomysł z podstawą oraz figurką. Jedna drobniutka uwaga dotycząca samego modelu: moim zdaniem reflektory trochę za bardzo wystają poza obudowy, w oryginale siedzą trochę głębiej, chyba...Ale to już taki urok modeli Academy, trzeba je po prostu wcisnąć do samego końca.
  22. Dziękuję za pierwsze i dla mnie bardzo ważne opinie. Mocowanie do rury wydechowej oczywiście zostanie dorobione w najbliższym czasie, aczkolwiek nie na wszystkich fotkach HMMWV tej wersji, którymi dysponuję, jest ono zastosowane (lub po prostu nie jest widoczne). Mam gdzieś fotkę, gdzie górna część kolektora jest zwyczajnie przykręcona do burty...chyba drutem. Bardzo prowizorycznie. Zapięcia w paskach brezentu zostaną delikatnie przetarte metalizerem - dzięki Odłaty. Zresztą cały element brezentowy zostanie wcześniej zmatowiony i delikatnie "pobrudzony", tak aby sprawiał wrażenie zużytego.
  23. Dalej to wygląda tak: zrobiłem uchwyty dla plandeki, odbijacze ramy przedniej (okiennej), podest dla strzelca, zamocowałem koło zapasowe, które stanowi również prowizoryczną osłonę, z tyły zamocowałem zwinięty brezent - głównie w celu zamaskowania napisu firmowego, którego raczej już być nie powinno. Prowizorycznie zamontowałem granatnik M-19 (na razie tylko dla fotek). Wracając do mocowania koła zapasowego - ze zdjęć wynika, że Amerykanie mocowali osprzęt nie tylko za pomocą elastycznych taśm lub linek - mocowali również linami stalowymi, z uchwytami. To na razie tyle, jeszcze jednak dużo przy nim pracy pozostało. Dach w modelu nie jest jeszcze przyklejony, jest tylko położony, dlatego wyszedł krzywo...
  24. Jeszcze znalazła się następna fotka z tego etapu budowy modelu - podwozie, bez ramy. W tej chwili juz trochę inaczej wygląda, zostało w międzyczasie jeszcze raz cieniowane oraz lekko pobrudzone.
  25. Co do pałąków, wiem. Niestety, nie dysponowałem innym drutem. Ten drut jest stalowy, o mało sobie rąk nie połamałem, modelując go. A i tak wyrzuciłem kilkanaście pierwszych "pałąków", ponieważ nie udało mi sie ich w miarę odpowiednio wymodelować. W tej chwili są już dorobione uchwyty na plandekę, więc nie wygląda juz tak źle. Tym bardziej, że na fotkach w rzeczywistości pałąki są różnej grubości. Tak czy inaczej, w tym modelu już zostaną, przynajmniej póki nie wygoją mi sie łapki i nie zdejmę opatrunków...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.