Z taką pewną nieśmiałością, mając na uwadze swoją nicość modelarską oraz świadomość permanentnego przerostu chęci nad możliwościami, jeżeli pozwolicie, chciałbym również dołączyć do jakże chwalebnej inicjatywy, jaką jest projekt grupowy budowy wspaniałego i uniwersalnego samochodu HMMWV. Jest to świetna inicjatywa, z racji faktu, że HMMWV jest bardzo wdzięcznym tematem modelarskim, ze względu na dostępność samych modeli, waloryzacji, możliwości wymiany części, materiałów poglądowych, konwersji (niestety, tylko dla co bogatszych, lub zdesperowanych), oraz tego, że w ogóle powstał, jako obiekt rzeczywisty. Oglądająć modele prezentowane na forum, lub ich okresy powstawania, popadłem w kompleksy. Ze ktoś potrafi, czasami z niczego, stworzyć takie piękne repliki. Ale z drugiej strony, forum jest też dla tych, którzy chcą się uczyć od innych, podpatrywać, tworzyć i udoskonalać swój warsztat. Dlatego się zdecydowałem dołączyć (niech mi niebiosa wybaczą) z myślą, że tylko na tym skorzystam, czerpiąc pełnymi garściami z wiedzy innych. Ogromne podziękowania dla Kubisza za motywację, wiadomości (Kubisz chyba o HMMWV wie wszystko, lub prawie wszystko), przełamanie lenistwa, wsparcie moralne i duchowe, mobilizację do działania, czyli wpisania się do Projektu Grupowego. Co też, ku rozpaczy mojej małżonki, panice w niebiosach, dezaprobacie innych, a swojemu, mile połechtanemu "ergo" uczyniłem...
Pierwszym modelem, który zamierzam Wam przedstawić, będzie HMMWV M998, tzw. IED ( nie wiem skąd ta dziwna nazwa), gdzieś z działań w Iraku. Nie będzie to 100% odzwierciedlenie istniejącego egzemplarza, ale tak mniej więcej na 80%. W tym przypadku, przede wszystkim chodzi mi o zachowanie tzw. ducha tej wersji HMMWV.