arekmir
Użytkownicy-
Liczba zawartości
52 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
1 NeutralInformacje
-
Skąd
Polanica Zdrój
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
-
Poprawiłem co mogłem w pierwszej figurce i zmalowałem drugą. Zdjęcie robione telefonem na szybko.
-
Pierwsza figurka gotowa. edit Fotka w świetle dziennym.
-
Firma jest w tytule. To jakaś nowość. Teraz jak tak patrzę to wydają się trochę za wysokie, bo rzut boczny jest chyba ok.
-
Na początek coś na kształt inboxa Figurki żywiczne. Cena niezbyt wygórowana. Materiał łatwy w obróbce, niestety dość łamliwy. Lufy karabinów łamamły się już niestety kilka razy. Niedolowek raczej brak poza kabłąkami karabinów - tutaj ratowałem się drucikiem. (Chełmy oryginalnie są gładkie. Salamandrę robiłem sam) Figurki minimalnie większe. Dla porównania. Od lewej - glowel miniatures, master box, dragon
-
Jeśli się nie mylę to akurat ten konkretny kamuflaż to po prostu błoto. W takim razie całość panzergrau a potem błotko z pigmentów. Najlepiej wymieszać je z jakimś rozcieńczalnikiem (white spirit, terpentyna, albo benzyna do zapalniczek) i malować powstałą pastą a jak wyschnie zabezpieczyć.
-
Trochę bałem się o efekt końcowy. Zwłaszcza po tym jak wyglądała kabina po zabiegach postarzających. Ale dzięki zastosowaniu washa wszystko się ładnie przegryzło i muszę ci powiedzieć że model bardzo mi się podoba Skoro tak mocno kurzyłeś podwozie to przydałoby się jeszcze trochę kurzu z przodu maski poniżej reflektorów.
-
Ciekaw jestem efektu końcowego. Na razie model wygląda obiecująco Sam również przymierzam się do tego zestawu, jednak mam nadzieję co nieco dodać i poprawić. Szkoda że nie wymieniłeś chociażby bocznych ekranów. Akurat te jest najłatwiej wykonać. Choćby z cienkiej blachy (puszka po napoju) lub cienkiego tworzywa (przykrywka od margaryny) Efekt byłby o wiele lepszy, zwłaszcza ze względu na efekt ich zużycia jaki chcesz osiągnąć.
-
No i prawie koniec. Miałem bardzo duży problem z kalkami. Ogólnie mówiąc ich jakość jest nienajlepsza. Dosłownie rozpadają się po wyjęciu z wody. Trzeba bardzo na nie uważać. Model dostał washa, biedronkę i na koniec suche pastele. Zostały do dopracowania jedynie światła (na nie na razie nie mam jeszcze pomysłu ) No i uchwyty od narzędzi. Mam także problem z uzbrojeniem głównym. Kolor panzergrau będzie odpowiedni Czy może bardziej oksyda
-
Przy użyciu znaczącej ilości szpachli udało się doprowadzić budowę do końca. Potem nadeszła kolej na malowanie. Zdecydowałem się na malowanie jakie proponuje producent. Czy jest ono poprawne nie wnikam . Próbowałem to jakoś zweryfikować ale tu pojawia się problem, gdyż w zasadzie każdy producent posiadający ten model w ofercie podaje inny przykład malowania i oznaczenia. Fotek oryginalnych pojazdów również jest nie za wiele (znalazłem 2) ale są one dosyć niewyraźne i aprawdę ciężko stwierdzić jak były pomalowane. A więc do rzeczy. Model na razie wygląda tak. To mój pierwszy bardziej skomplikowany wzór malowany za pomocą aerografu więc bez poprawek się nie obeszło. Ale w końcu osiągnąłem zadowalający mnie rezultat. Na włazy na wieży i kadłubie producent proponuje kalki, lecz w mojej opinii mija się to z celem. Pomalowałem więc je samodzielnie za pomocą taśmy maskującej.
-
Dziękuję wszystkim za zainteresowanie tematem i podpowiedzi pomocne przy budowie. Zapraszam niniejszym do komentowania w GALERII KONKURSOWEJ
-
Ciekawy model firmy Roden wzbogacony przeze mnie kilkoma dodatkami. -dodana aluminiowa lufa firmy RB model -wykonane od podstaw żaluzje pokrywy silnika -wykonane od podstaw wnętrze przedziału bojowego -wymieniona osłona działa na aluminiową wykonaną własnoręcznie -wymienione elementy nadbudówki przedziału bojowego na aluminiowe również wykonane własnoręcznie -dodane drobne elementy takie jak spawy, pokrętła przy dziale, rączki kanistrów, wyznaczniki wymiarów bryły pojazdu Podstawka wykonana z sierści maskotki i sody oczyszczonej. Dla zainteresowanych WARSZTAT Dziękuję wszystkim za zainteresowanie tematem i komentarze (zwłaszcza te, które mobilizowały mnie do dalszej pracy )
-
Zacieki to farba zwykła farba olejna dla plastyków. Zrobiłem kropkę z sieny palonej i roztarłem patyczkiem do uszu
-
Zabrałem się za kolejny model a jest to Panzer I Ausf. A "Breda" firmy master box.Model pojazdu dosyć ciekawego i tu duży plus dla panów z MB. Dosyć dobrze zdetalowany z ogniwkowymi gąsienicami w pudełku. Niestety same części odlane są dość niedbale. Kilka jamek skurczowych na widocznych elementach, przesunięcia formy, nadlewki. Spasowanie części (przynajmniej kadłuba też nie najlepsze. Jednym słowem szpachla, szpachla i jeszcze raz szpachla. Instrukcja też nie najlepsza. Miałem wiele problemów aby w końcu ogarnąć jak ma wyglądać podwozie. Na szczęście udało się ale dopiero po poszukaniu fotek oryginalnego pojazdu w sieci. Mimo to myśle, że z modelu da się wykonać całkiem przyzwoitą replikę tylko trzeba włożyć w to trochę pracy i wiele nerwów.
-
Model dostał washa. Zrobiłem również trochę rdzawych zacieków. Pobawiłem się również przy tłumikach i dodałem osłony rur wydechowych podpatrzone na fotkach z epoki. Najpierw owinąłem rury wąskim paskiem materiału a następnie miedzianym drutem. Zostało mi w zasadzie wykonanie narzędzi, pigmenty i dodanie trochę śniegu na gąsienice i podwozie.
-
Niestety nie znalazłem zdjęć tego modelu w służbie LWP. Powróciłem więc do pierwotnej koncepcji tj. malowania zimowego. Początkowo planowałem użyć znanej chyba wszystkim metody na lakier do włosów ale jednak zrezygnowałem. Wybrałem metodę moim zdaniem szybszą i chyba łatwiejszą w opanowaniu. Na samym początku model dostał w celu zabezpieczenia zielonej powłoki dwie warstwy lakieru błyszczącego. W moim przypadku był to sidolux. Następnie położyłem aero dwie warstwy białej farby. Najpierw zmieszaną z szarą a potem czystą biel. Następnie zacząłem przecierać model (głównie na krawędziach ale nie tylko) wacikiem do uszu nasączonym odrobinę w cleanluxie (zmywaczu do sidoluxu doskonale nadającym się również do zmywania farb akrylowych). Moim zdaniem metoda ta ma same zalety: jest szybsza, łatwa w opanowaniu nawet dla początkujących, lepsza dla małych części takich jak chociażby elementy fototrawione (nie trzeba mocno trzeć więc jest mniejsza szansa że odpadną). Jednym słowem polecam tą metodę
