-
Liczba zawartości
352 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez divv
-
Warsztat nabiera tempa. Powstała podstawka - obudowa z listewki z Castoramy, podstawa z płyty pilśniowej. Teren ukształtowany styropianem i zalany gipsem zmieszanym z piaskiem. Model dostał rdzę, gdyż armata będzie utknięta w rowie, nad rowem kilka pniaków, trawka i mnóstwo błota. W sensie, że utknął w rowie podczas chwalebnego przemieszczanie się armii niemieckiej w tył na z góry upatrzone pozycje. Zapraszam do galerii: Wyraźnie widać jeszcze sól, jak dostanie washa, to sie zmieni w błoto :-) Dodałem parę cymesów jak parciane osłony sprężyn oraz wymalowałem literkę A na zamku oraz suwnicy działa. Na napis WOTAN w Alte Schwabacherze sie nie odważyłem.
-
Kalki w ruch! Jakość zdjęć fatalna, ale zobowiązuję się zakupić namiot bezcieniowy....Będzie lepiej! Przy okazji połamałem antenę, zgubiłem jedną (ważną) kalkomanię, pozalewałem lakierem kilka elementów, ale najważniejsze, że płyny zadziałały i wszystko poszło prawie dobrze! Już widzę światełko w tunelu..... Po nocach śni mi się podstawka. Nadal nie wiem, jak ją zacząć.
-
Panowie, w swojej kolekcji mam również takie zdjęcia, ale nie o aż taki stopień zużycia mi się rozchodzi: Raczej jak wspomniał Moses, chodzi o zwykłe ślady eksploatacji + podmalowania - jak te:
-
Dokładnie o takie coś mi chodzi, ociekająca brudnym brudem będzie podstawka pod śmigłowcem, natomiast sam CH-53E będzie miał np. rainsy albo drobne zacieki w newralgicznych miejscach. Moja wersja jest z Kalifornii, więc nie będzie aż tak zasyfiona jak te z lotniskowców.
-
Dzięki, Rafalik (imienniku?)! Jaki kolor washa byłby wg Ciebie jedynie słuszny? W zamyśle egzemplarz ma ociekać brudnym brudem, bo a to kurz, a to jakieś syfy się zawsze przykleją (na lotnisku pod samolotami i śmigłowcami po prostu czarne plamy). Myślałem zapuscić nity i zagłebienia na jakieś brązy i rdzawe odcienie?
-
Mały updacik. Cała para idzie w Super Stalliona, ale o Kanonie nie zapominam. Mam już zakupione farbki na rdzę, gdyż mój egzemplarz będzie lekko sfatygowany. Jak tylko wykończę Stalliona (lub on mnie), to wracam do armatki, już niewiele zostało....
-
Witam po przerwie, praca wre. Wyretuszowałem syfy, podoklejałem klapnięte elementy, prysnąłem błyszczykiem. Kiedyś kupiłem Acrylic Varnish Glossy firmy Amsterdam i stosuję to ustrojstwo rozcieńczone terpentyną rektyfikowaną tegoż producenta, ale do końca nie jestem pewny, czy to najlepsze rozwiązanie. Czy nie najlepiej od razu stosować farby błyszczące (o ile możliwe)? W każdym bądź razie po pierwszej warstwie Amsterdama prysnąłem Sidoluxem. Strasznie cieknie, ale efekt chyba lepszy. Jakieś sugestie co do Amsterdama? Inny rozcieńczalnik czy kosz? Zauważyłem również, że czarne maty Gunze i Tamiyi są strasznie chłonne i ile nie psiknę lakieru błyszczącego, są ZAWSZE przynajmniej lekko matowe. Czy ten typ tak ma? No dobra, do ad remu: Pewne widoczne syfy będę jeszcze delikatnie szlifował na mokro, ale chyba więcej z tego nie wycisnę...Wychodzą braki w warsztacie... Rozpocząłem pracę z kalkami, ładnie grają z Setterem i Softerem, tutj Softer jeszcze nie odsechł był....
-
Taśma TESA Sensitive wydaje mi się być nawet delikatniejsza od Tamiyi, nic się nie oderwało, a schodziła bardzo ładnie. Preshading nie zniknął całkowicie ale rzeczywiście trochę się spaprało, a to przez te piekielne czarne kreski (co mnie podkusiło?)!
-
Praca wre. Wcale się nie obijam! Zabrałem się za kamo. Na pierwszy ogień poszedł najjaśniejszy kolor. Wg instrukcji powinien być to Grayish Blue (FS35237) ale wg dostępnych zdjęć wychodziło mi bardziej na Light Grey (FS36495). Academy ma wszystko pomieszane w instrukcji, podaje inne kolory FS inne Gunze, więc sam domieszałem szary z białym i wyszło jak wyszło. Pierwszy błąd polegał na tym, że czarnym cienkopisem zaznaczyłem granice poszczególnych kolorów. Przez te czarne kreski straciłem najwięcej czasu i farby, bo za nic nie chciały zniknąć. Następnie maskowanie - Blue Tackiem oraz taśmą TESA Sensitive (rewelacja, do zakupienia w Leroy - 25 m za 14 złotych). Potem poszedł Field Green H340, a potem czarny H31. created by picasa2html.com Tak na marginesie dodam, że matowe czarne Tamyi i Gunze zostawiają straszną kaszkę, błyszczące czy półmaty lepiej się kładą aerografem. Może dodam następnym razem trochę Satin Cote do czarnego... Po zdjęciu maskowania ukazało się całkiem sympatyczne dzieło (to był mój pierwszy raz z takim malowaniem). Niestety, gdzieniegdzie taśma albo blutak były kiepsko przyklejone i są odpryski/smugi z innych kolorów. Próbowałem je zamalować pędlzem, ale wyszło jeszcze gorzej, więc będę je pryskał aerografem. W międzyczasie trwa malowanie drobiazgów, czas na poprawki, Sidolux i kalkomanie. Zapraszam do oglądanie i komentowania. PS. Podstawki jeszcze nie tknąłem.
-
Nie tykałem, bo na zdjęciach oryginału są ślady zacieków góra-dół; pomyślałem, że będzie mi łatwiej je odwzorować. Spód śmigłowca to będzie dopiero syf już się cieszę;-)
-
W sumie to nie wiedziałem o takich właściwościach farb błyszczących (może kilka słów więcej pls?), a po drugie to tylko taką mam....
-
Czekając na farby z Martoli (wreszcie doszły) postanowiłem, że prysnę czarną Tamiyę XF-1 we wszystkie trudno dostępne miejsca i zakamarki - tam,gdzie mogę nie dojść Feldgrau. Nie wiem do końca, czy to był dobry pomysł, bo w sumie zaciemniłem 70% repliki. Ale jest. Lufa dostała zaciemnienie od spodu. Oponki ponacinałem, patent ściągnięty z warsztatu Pak 43/41 (88mm) AFV club 1:35 by Firefly Vc Rozpocząłem również malowanie tyczek artyleryjskim, które jakimś cudem udało mi się odkleić od łoża. Mam już farbę bazową, wkrótce malowanie - po raz pierwszy będę malował z rozjaśnieniami... Na błotniki planuję wysypać nieco rdzy, bo skorą są takie obite, to i rdza musi się pojawić...
-
Trwa postęp prac. Preshading na całości. Za wydechem trzeciego silnika zaciemniłem całość, bo to miejsce jest najbardziej zabrudzone. Pozostałem zaciemnienia mają podkreślić nity oraz brud spływający z helikoptera. W weekend idzie (mam nadzieję) cały kamuflaż, bo doszły wreszcie farby z Martoli. No i czas wreszcie zainwestować w namiot bezcieniowy, bo zdjęcia z fleszem wychodzą haniebnie.
-
Dzięki, Robert, może rzeczywiście zacznę od kartonu. Spróbuję ją nakleić na płytę MDF. Tak myślę nad uzyskaniem szorstkości betonu ale jakoś nie uśmiecha mi się przyklejanie papieru ściernego....
-
Witam, Chce zrobić podstawkę pod model CH-53E Academy w skali 1:48. Ma to być płyta lotniska. W obecnej wersji dysponuję płytą karton-gips. Mam pytanie, czy moje podejście do tematu ma szansę na sukces. 1. Czy to płyta k-g nadaje się na podstawkę? Nie jest to super trwałe podłoże, ale z drugiej strony jest wystarczająco mocna, abym mógł przenieść ją w całości z modelem. 2. Mam zamiar zrobić pogłębiane dylatacje pomiędzy płytami. Narysuję podział płyt ołówkiem i np. natnę je nożem, a następnie pokryję lakierem, żeby nie popękały. Ew. można zalać Unigruntem? Beton nie jest bardzo gładki, a nie chciałbym naklejać papier ścierny. 3. Na tak przygotowaną powierzchnię naniosę aerografem lub pędzlem jasno-szarą farbę imitującą beton. Ew. od razu mógłbym lać farbę zamiast lakieru w pkt. 2. 4. Jak wyschnie, to na to jeszcze raz lakier + brudy i jeszcze raz lakier. 5. Mocowanie modelu - na druty wpuszczone w podstawkę i koła śmigłowca, zalane cynajoakrylem. Z góry dziękuję za wszelkie uwagi! Czy to ma szansę powodzenia? Może znacie lepsze patenty?
-
Witaj Chrupek, dzięki za kibicowanie. W tym hobby to bardzo ważne! Rowy marsjańskie zostały poprawione. Te zdjęcia pokazywały model zaraz po katastrofie, kiedy spód pękł podczas poprawiania nitów. Mam natomiast pytanie dotyczące podstawki. Ma to być płyta lotniska. W obecnej wersji dysponuję płytą karton-gips. Czy macie jakieś patenty na tą podstawkę? Pytania: 1. Czy to płyta k-g nadaje się na podstawkę? Nie jest to super trwałe podłoże.... 2. Mam zamiar zrobić pogłębiane dylatacje pomiędzy płytami. Narysuję podział płyt ołówkiem i np. natnę je nożem, a następnie pokryję lakierem matowym, żeby nie popękały. Ew. można zalać Unigruntem? Beton nie jest bardzo gładki, a nie chciałbym naklejać papier ścierny. 3. Na tak przygotowaną powierzchnię naniosę aerografem lub pędzlem jasno-szarą farbę imitującą beton. 4. Jak wyschnie, to na to jeszcze raz lakier + brudy i jeszcze raz lakier. Czy to ma szansę powodzenia? Zadam to pytanie jeszcze na forum dioram....
-
Też miałem takie wrażenie, ale po głębszym przyjrzeniu się doszedłem do wniosku, że to jednak prostokąty. Google dał zdjęcie pod kątem. Sprawdzałem wymiary względem długości śmigłowca (30m) i wyszło 6 płyt, więc szerokość 5 m. Potem sprawdzałem rozpiętość rotoru - 24m i na zdjęciu wychodzi ok 5 płyt, więc znowu w okolicach 5m bok drugi. Bardziej zawierzyłem jednak oku niż obliczeniom. Nie do końca słusznie. Dzięki za sprawdzenie, Moses!
-
Szlifowania ciąg dalszy. Po surfacerze okazało się, że DALEJ są szpary. Nie było rady, zaszpachlowałem jeszcze raz i efekt był o wiele lepszy. Potem poprawiałem nitowanie oraz linie podziału. Gdzieniegdzie na zdjęciach widać podwójne linie, ale to już poprawione. Gorzej, że w trakcie nitowanie trzasło mi podwozie i musiałem opiat' je sklejać i szpachlować. Tym razem cyjanoakrylem, poszło w miarę gładko. Lekcja na przyszłość - dać wypełnienie pomiędzy podłogą wewnętrzną a kadłubem. W Academy była tam pusta przestrzeń, bez żadnych kołków ustalających itp. I po nitowaniu. Teraz wklejam małe elementy i czekam na farby z Martoli - już drugi tydzień..... W międzyczasie rozpoczynam prace nad podstawką - kawałkiem lotniska. Na Google Maps MCAS New River ma strasznie słabą jakość zdjęć, więc płyta lotniska będzie kopią MCAS Miramar (San Diego). Wykroiłem takie 2 zdjęcia płyty ze Stallionem. Z pobieżnych pomiarów wynika, że pojedyncza płyta ma wymiary ok. 5 na 6/7 m - wydaje mi się, że nie jest to kwadrat. Może ktoś to potwierdzić? Poza tym strasznie nasyfione pod tymi śmigłowcami!
-
Firefly, mam pytanie dotyczące malowania opon. To guma, prawda?Dawałeś jakiś podkład czy bezpośrednio sikałeś z aerka? Pytam, bo mam w swoim Kanone opony gumowe i nie bardzo wiem, jak je pomalować, żeby się farba nie łuszczyła. Chyba , żeby w ogóle odpuścić malowanie tylko brudzić? O ile nie masz nic naprzeciwko, to chciałbym zerżnąć od Ciebie uszkodzenia opon - są bardzo realistyczne. Ogólnie Pak wyszedł Ci świetnie.
-
Rozpocząłem walkę z dziurami, na razie wygląda okropnie, ale to zniknie. Będzie trochę odtwarzania nitów i linii podziału, ale najważniejsze, że powoli znika szpara na blachach....Gdzieniegdzie kapnę szpachla lub cyjanoakrylem... Może uda się lekko zmyć debonderem i nie będzie więcej strat...
-
Osobiście uważam, że kupowanie metalowej lufy mija się z celem, chyba że chodzi o perforowany karabin maszynowy do skali 1:72. Nie mam nic do zarzucenia Trumpeterowi co do ich lufy, jedynie co mnie wkurzało to nadlewki na małych częściach - praktycznie nie do usunięcia bez spiłowanie połowy właściwego elementu...
-
Wiesz co, ja kupię tego Panzer Greya dla spokoju ducha, ale jestem ciekaw co mi odpiszą Wehrmachtowcy.... Jakby tak jeszcze podomalowywać jakies łaty, w miejscach napraw? Ja chcę sporo ten model obić i pobłocić, ale czytałem, że Niemcy raczej dbali osprzęt, więc bez przesady... Na razie oszpeciłem błotniki, pewnie kładki też trochę pognę... Też myślałem o ciągniku, ale FAMO. Zobaczymy. Jak skończysz, to będzie WIELKIE DZIEŁO - dosłownie i w przenośni!
-
Klejenie skończone Teraz będę przez jakiś czas napawał się złożonym, ale nie sklejonym modelem dopóty, dopóki nie rozwiążę problemu pt. Jak zrobić Panzer Grau z posiadanych szarych farb. Sporo armat ma takie uszkodzenie, więc nie dziwota, że i mojej się to przydarzyło.... Błotnik będzie obniżony, jakoś za wysoko to wyszło...
-
Witam i pytanie kieruję do otrzaskanych w boju kolegów/koleżanek pancerniaków zajmujących się szeroko pojętymi pojazdami Wehrmachtu. Otóż składam niemiecki moździerz 17 cm Kanone 18 Trumpetera. Producent wskazuje na Gunze 32 jako jedynie słuszną farbę + podaje zamienniki, które jednak niekoniecznie znajdują potwierdzenie w innych źródłach. Tak się składa, że posiadam już kilkanaście odcieni szarego i nie uśmiecha mi sie kupowanie kolejnego. Proszę o pomoc, czy z poniższych barw udałoby się sklecić farbę, którą mozna by uznać jako namiastkę Panzer Grau lub - jeśli to niemożliwe - uzyskać inny kolor stosowany w Wehrmachcie. Humbrol: 140 Gull Grey 126 US Med Grey 40 Pale Grey 87 Steel Grey 125 US Dark Grey 127 Ghost Grey 27004 Gun Metal Gunze: 339 Engine Grey 307 Grey 317 Grey 337 Grayish Blue Próbowałem te kolory mieszać z czernią, ale nijak to niepodobne do Panzer Grau. Odnoszę również wrażenie, że każdy producent farb ma swoją wersję Panzer Grau. Domyslam się, że w czasach wojennych, szczególnie jak Rzesza ledwo zipiała, te kolory niekoniecznie były identyczne na wszystkich frontach i wszystkich pojazdach, mimo że nosiły taką samą jazdę. W tą stronę chciałbym się udać, interesuje mnie bowiem model spracowany, styrany życiem i walką...pewnie z podmalowaniami itp... Za namową kolegi Mertena chciałbym zrobić działo w maskowaniu z roku 1944, rejon Caen - jeśli ta informacja coś pomoże. Wielkie dzięki za pomoc.
-
Merten, twój moździerz jest piękny. Gratulacje! CO tam jeszcze do wykończenia? Nawet obicia są? Tyczki malowałeś przed czy po wklejeniu? Ja sie pospieszyłem i czeka mnie malowanie "na modelu" ,chyba że jakimś cudem je odkleję. Mam problem z dobraniem koloru Panzer Grey, bo chciałbym wykorzystać któryś z 15 odcieni szarego, jakie posiadam, ale za Chiny Ludowe nic mi nie wychodzi bliżej dunkelgrau. Trumpeter wskazuje na Gunze 32. Mam takie szarości: Humbrol: 140 Gull Grey 126 US Med Grey 40 Pale Grey 87 Steel Grey 125 US Dark Grey 127 Ghost Grey 27004 Gun Metal Gunze: 339 Engine Grey 307 Grey 317 Grey 337 Grayish Blue Co mówi literatura oraz tzw. dobre obyczaje modelarskie? Jakbym go pomalował Humbrolem 125 albo 87, to byłoby wielkie larum na forum? Dla pewności zapytam na forum pancerniaków, może ktoś ma już jakieś doświadczenia?
