Skocz do zawartości

viltianus

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    23
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

Informacje

  • Skąd
    Trójmiasto
  • Zainteresowania
    liczne
  • Zawód
    prawnik
  1. czyli już... nie skończy tego, co zaczął. śpij, kumplu...
  2. Są nawet dwa, na każdym okręcie jeden. Na Boxerze rudy, na Dryadzie czarny. Szukaj...
  3. Generalnie to ja podogonie jestem, nie fotograf. W przypadku tych dwóch okrętów dużo klimatu zrobił zachód słońca nad Zatoką Gdańską, gdzie fotografowałam dioramkę, i pomoc kumpla ZbiGa.
  4. Podstawka dokładnie wedle bazowego rysuneczku, czyli kępki trawy na piaszczystej brudnej pustyni. Urzekł mnie ten obrazeczek. Blachy składały się dość fajnie, bez histerii.
  5. Ten projekcik można by nazwać weekendowym, gdyby nie to, że powstał pomiędzy weekendami. Miałam w magazynku plastikowy model U-boota z firmy Mirage Hobby, miałam też blaszki do niego. No ale jakże to tak: robić u-boota jako prawdziwego u-boota? No nie. Nie honor przecież...! W necie znalazłam rysuneczek: No i poszło. Kolejne etapy budowy: I mikro-galeryjka. Całą duża galeria jest na chomikowym blogu. FOTORELACJA
  6. Może będą. North Star wypuszcza już figurki wielkich zbrodniarzy XX wieku (Hitler i Stalin), więc może i marynarzyków się doczekamy.
  7. A, teraz jasne. Nie, to chyba nie Putin mnie natchnął. Mimo wszystko.
  8. Nie znam tej historii...
  9. Model ładny, bo co toporniejsze plastikowe elementy ma wymienione na blaszki Eduarda. A blaszki naprawdę ładne.
  10. No dobra, smoczątko. Ale urośnie, spoko. Dajcie mu tylko z 200 lat Nie chciałam robić zbyt wielkiego smoka, żeby mi "helihoptera" nie przytłoczył wizualnie.
  11. No co... nie mogły urosnąć...? nie pryskane, na naturalnym smoczym nawozie...
  12. Takie divadlo sobie zmajstrowałam. Smigłowiec OH-13 Sioux Italeri plus blaszki Eduarda plus różne inne śmieci podstawkowe. Na podstawce jest mały zielony smok. Znajdziecie go? Więcej zdjęć TUTAJ
  13. Dryad, czyli kanonierka klasy Dryad/Halcyon, to ten większy okręt, z żółtymi kominami. Boxer, torpedowiec, to ten mały szaroczarny karaluch. Oba dość typowe dla swojej epoki, klasyczne, zwyczajne, bez żadnych szczególnych cech wyróżniających. Końcówka XIX wieku i sam początek XX to zresztą był taki czas, że okrętów budowano dużo, ale rzadko mialy one okazję sprawdzić się w jakichś realnych działaniach. Wojen toczyło się niewiele i z zasady gdzieś bardzo daleko, a flotę w gotowości trzeba było utrzymać. Stąd wiele z ówczesnych okrętów jako jedno z głównych wydarzeń swej biografii podają np. "udział w rocznicowej rewii królowej Wiktorii w 1897 roku". Dryad to żywiczny produkt JB-Model w skali 1/350, Boxer - kartonówka z Orioła, zmniejszona z 1/200 do 1/350. Koty oczywiście też są: na Boxerze rudy, na Dryadzie czarny. Szukajcie. Cała galeria TUTAJ
  14. Dopadłam ostatnio trójwymiarowe, żywiczne figurki marynarzyków w skali 1/350. Recenzja jest TUTAJ
  15. viltianus

    ORP "Krakowiak" 1/700

    A bo ja przede wszystkim malarz jestem, nie modelarz.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.