Na początku chciałem przeprosić za tak długą nie obecność w temacie ale stała się żecz tragiczna przy zrozpuszczaniu farby z kabiny, maski, nadkoli niestety z nerwów wlałem za gorącą wodę do kreta i w szystkie części się okropnie zdeformowały ale dzięki Bogu miałem za stanie takiego samego Petka 359 którego kupiłem później okazyjnie i miałem z czego zrobić odlewy wszystko już poszło do Miłosza , niestety tak się zdenerwowałem, że nic mi przy modelu nie szło kompletnie nawet kierownicy pomalowaćnie mogłem jak trzeba było , ale kryzys na szczęście minął kilka dni temu poamlowałem części alcladem dzisiaj zrobiłem obejmy na bakach i przedni zderzak poamlowałem światła, fotki
(części trzeba trochę powycierać z kurzu bo przez ok tygodnia leżały na szafie)
O dopiero teraz zauważyłem trzeba by poprawić jeden pasek na zbiorniku zaraz to zrobię ( oczywiście pomalowane sąjuż 2 zbiorniki, 2 kominy i 5 tych światełek na dach ale nie chciałem tyle tego wyciągać i sfotografowałem tylko pojedyncze elementy)
Proszę się nie śmiać nie miałem o co oprzeć zderzaka, a wszystko już pochowałem do pudełek, i tylko to mi zostało pod ręką
Jeszcz falgi USA na każdej z 2 rureczek i zderzak gotowy
Kierownica i te uszczelki z po bokach kabiny też już gotowe
Buda tak że jest już ładnie wyszpachlowana i wykończona teraz tylko trzeba jeszcze w niektórych miejscach psiknąć podkładem.
Narazie tyle, jak jutro wcześnie wstanę to postaram się coś pomalowaćjeszcze