Skocz do zawartości

jmx62

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 926
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez jmx62

  1. Właśnie wracając do tematu... odkopałem fotki Hellcata Novo, wyjątkowość tego egzemplarza to fakt, że ma pudełko, miał też kalkomanie "made in choroszo" ale ja głupi wziąłem i wyrzuciłem bo były do du... wyjątkowość polega na tym, że modele Novo jeśli były dostępne z pudełkiem to zdecydowanie większość z nich miała ten sam boxart(hahahahaha boxart) pamiętam Spita XIV, Hellcata, MS-406, P-40, Firefly wszystkie w takim samym pudełku.
  2. Ażeby zamknąć temat dziwnych salonek An-2(bo to całkiem inny powinien być post) wrzucam jeszcze kilka fotek kubańskich i jednego z Wenezueli "Colt-ów". Kubańskie linie lotnicze Aerotaxi używają(używały?) jeszcze kilku An-2 ale z klasycznymi, okrągłymi oknami a takze jeszcze przynajmniej jednego DC-3, być może jest to Li-2? Jak zwykle nadmieniam, że fotki te nie są moją własnością jeno zapożyczone z neta.
  3. Takiego dziada kubańskiego znalazłem. Gdzieś mi się jeszcze obiło o uszy że na Węgrzech ale głowy nie daje.
  4. Jeżeli przyjąć do porównania tylko ceny kilograma chleba to faktycznie przykładowy model CR-714 Hellera kosztował 10kg chleba obecnie jezeli jeszcze jest gdzieś dostępny kosztuje podobnie. Czyli co? Cenowo wróciliśmy do "środkowej" epoki komuny? Pamiętam jeszcze, że faktycznie Hellery były najtańsze z "zachodnich" modeli, podobnej wielkości modele(myśliwce jednosilnikowe 1/72) kosztowały po 70zł z Matchboxa, Airfixa i Revella. Większe np. dwusilnikowe od 80- do 120-160zł. P-38 Matchboxa 120zł. Model B-24 z Revella 300zł - szczyt marzeń. I na dzisiaj na dobranoc jeszcze Avenger z Novo(oryginalne kalkomanie "made in choroszo" na fotce w lewym dolnym rogu).
  5. Mój CR-714 zakupiony był jako pierwszy prawdziwy model z zachodu w SH za 40zł i wyglądał tak:
  6. Ale miedzy PZL-kami stoi "cuś" dużo mniejszego niż kartoniaki 1/33, co to mogło być? Ciekawe z którego roku jest to zdjęcie to można by spróbować drogą dedukcji coś tam spróbować wyśledzić.
  7. Takie tam udźgane przeważnie novo troche airfixa i Hellera. Niektóre poddane renowacji tak ze 15-20 lat temu ale dalej w konwencji vintage, pędzlowane Humbrolami. Niektóre podczas renowacji dostały wklęsłe linie podziału(pierwsze próby niezbyt udane ale...). Wszystkie modele lepione przeze mnie lub mojego syna Łukasza.
  8. Na pewno czerwony plastyk daje Revell w skalach 1/48, 1/72 i 1/28, wspomniany wcześniej Śmer i kiedyś kupiłem Airfixa 1/72.
  9. Na naszym rynku to był model czeskiego Śmera ale były to formy po włoskim Artiplast a oni odziedziczyli je po amerykańskiej Aurorze. Model chyba starszy od piramid a i z tą skalą to różnie "ludziska" piszę że niekoniecznie 1/48, rozpiętość skali od 1/40 do 1/50. A z czerwonym kolorem plastyku w Fokkerach Dr.1 to chyba prawie standard cała masa modeli jest puszczanych tak by ułatwić dla młodzieży malowanie Czerwonego Barona.
  10. A takie Novo/Frog były moje(oczywiście tak jak poprzednio fotki pudełek zebrane z neta - nie one są moją własnością - wielka szkoda)
  11. Jeszcze wydłubane u babci na strychu dlatego takie "ubrudzingowane" kurzem?
  12. A w moim nadeszło ale zaraz poszło. Zdążyłem III-cią klasę zrobić na szybowcach(Bocian) a później próbowałem do Dęblina na oficerską i tutaj zonk - zdrówko za słabe, mogłem latać na szmatopłatach typu An-2 ale nieee no gdzie tam ja chciałem na rurach, ale jak nie to nie. Skończyłem na 30 latach na radarach. A co do pływadeł to tylko takie pamiętam:
  13. Kopernik ty powinieneś startować w "Milionerach" albo innym teleturnieju, wiesz wszystko i szybko haha - szacun
  14. Nikt tego nie robi(chyba?) oprócz mojego syna Łukasza bo to jego dzieło. F4F-3S Wildcatfish czyli postawiony na pływakach z jakiegoś złoma stary Wildcat z Academy, zastrzały dorobione z drutu, pędzlowany Humbrolami, produkcja około 15 lat temu. Co do kurzu to przecież taki popularny wśród braci modelarskiej "brudzing" ?
  15. Jeszcze znalazłem parę fotek z gablotki, może nie wszystkie modele łapią się na temat tytułowy ale zdecydowana większość tak.
  16. Takiego Tempesta z Novo jeszcze wygrzebałem, niestety wersja leżakowo-woreczkowa, sprzedawana na bazarku we stolicy w woreczku foliowym bez kalkomanii i pudełka czyli wymyślony 40-ci lat wcześniej "overteres" przez handlowców z byłego CCCP.
  17. A ja z Cometa zrobiłem Nimroda, na tamte czasy (początek 80-tych XX wieku) jak dla mnie to go przypominał teraz to bym się troszkę wstydził
  18. Grzebiąc kiedyś na różnych stronach znajszłem cuś takiego. Kojarzy ktoś coś co ta za produkt? Prawdopodobnie 1/48
  19. Ło rety! Tak, tak, ten Baflo to mój "ulubieny jest". Pamiętam jak go dostałem na pchlim targu we Wawie to nie mogłem zdecydować się jak go pomalować, bardzo podobał mi się brytolski z tym czarno-sky spodem ale ja wolałem jednak holenderskiego. Pamiętam, że miał bardzo delikatne podwozie(oryginał zresztą też) ale na podstawce dawał radę. A tak w ogóle to wg mnie Matchboxy miały najładniejsze boxarty, do tej pory mnie urzekają, no i fajne było to okienko na tylnej ściance pudełka, można było podejrzeć kolor wyprasek.
  20. Grzes jeżeli masz na myśli B.P. to nie taka strasznie mała miejscowość (w tamtych czasach nawet stolica województwa) a Składnica Harcerska na Moniuszki była nawet całkiem całkiem. Ja miałem mały luksus w postaci kogoś tam z rodziny pracującego w kiosku Ruchu i Małe Modelarze miałem jak to się mówi spod lady a w księgarni znajomą znajomej która zostawiała mi TBiU. Ale mi kumple zazdrościli.
  21. Ten Fokker F-27 to czeska Dubena i jest tutaj: https://www.scalemates.com/kits/dubena-cesky-dub-3282-fokker-f27--157591 kopernik pozazdrościć ci tych pudełek z Matchboxa, mój dorobek zamknął się czymś takim ale niestety jak poprzednio box`arty tylko zebrane z neta(nie są moją własnością)
  22. Ten Ił-2 z Krugozora to był w skali bardziej ~ 1:60, też go miałem, plastyk zielono-sraczkowaty czyli nijaki ale dawał radę trzeba było tylko dół machnąć na jakiś błękitny i było ok. Mi-2 był jak najbardziej 1:50 i to był mój pierwszy model malowany "prawdziwymi" Humbrolami, ściślej jednym jakimś szarym(nie pamiętam numeru). A niżej moje modele "co to żem je miał " kupowane w CSH na Marszałkowskiej, yyyych co to był za szał jak przyszła dostawa, kolejki jak później w stanie wojennym za kaszanką heheh Oczywiście fotki okładek nie są mojej produkcji a" jeno znajszłem" je na necie
  23. PWS-10, Wibault 70, Avia PWS-A, Mewa, PZL-42, Fokker F-VII Lublin R-XVIbis, RWD-13S. LWS-2, Bartel BM-4, PWS-16+26, Wyżeł, Schreck FB-17, Lublin R-VIII + R-XIII(lądowe wersje i wodne), RWD-17, Potez XV, XXv, XXVI, Breguet XIV+XIX, SPAD 61+51....... Kolejność dowolna
  24. Ej, ej , Panowie! Co to jest Ferdynand? Bo po mojemu to jakiś tam pojazd pancerny pochodna Elefanta czy tez odwrotnie, nie kojarzę bo to nie moja strefa zainteresowania. Ale jeśli chodziło o Bf-109F to raczej Friedrich a nie Ferdynand. no i na takim niszczycielu czołgów Marseille nie zestrzeliłby ponad 150 samolotów. Beefki były Emile, Gustawy i Friedrichy ale nie Ferdynandy. No chyba, że się mylę?
  25. jmx62

    IBG P-11 G Kobuz

    Sorki, nie chciałem tak zakończyć tego tematu. Ponad miesiąc minął i nikt nic?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.