Cześć
Bardzo mi miło, że klejenie "Frydzia" poszło w miarę gładko. Starałem się bardzo w trakcie projektowania i przygotowania form, aby efekt końcowy był jak najlepszy. Kosztowało mnie tona etapie końcowym sklejeniem kilkunastu wstępnych wyprasek ( wierzcie, nie było tak gładko jak w relacji), a i tak do końca nie byłem pewien czy wszystko jest O.K. "Szczególnie dumny" chyba mogę być z silnika, kosztował mnie wiele dociekań, studiowania i tak skąpego materiału. Ale opłaciło się. Tym bardziej, ze skleja się dość prosto. Oczywiście silnik zaprojektowałem bardziej szczegółowo, ale technologia wtrysku niestety swoje prawa ma. Np zbyt grube popychacze zaworów, brak szczegółów małych detali. Wierzcie mi silnik jest rozpracowany nooo..... do śrubki (rysunki do wglądu). Po uważnym przeczytaniu tej relacji, przyznam, że trochę mi ulżyło i cieszę się, że moja praca nie poszła na marne. Ostatnio oglądałem postęp prac przy formach do "Puckowatego frydka". W zasadzie brakuje tzw "dopieszczenia" Ale,ale... to dopieszczenie niestety trwa. Ale wygląda fajnie. Jak będą wstępne wypraski, to może zapodam jakieś zdjęcie nowych elementów.
POzdrawiam