Daruj sobie ten karton-gips. Szkoda tylko zachodu. Lepiej jak sprawisz sobie taki gruby arkusz gładkiej tektury (Takiej jak używają kartoniacy do podklejania wręg). Ma ok. 1-1.5mm. Gładką stronę nacinasz lub nawet lepiej przecinasz na wylot, aby uzyskać wzór płyt lotniskowych. Boki płyty zaciągasz równomiernie tuszem lub czarną farbą. Następnie przyklejasz je gładką stroną do góry na jakiejś podstawce (np. desce do krojenia). Od Góry ciemnym szarym psikasz aerografem łączenia płyt tak, aby powstałą charakterystyczna kratka(Powstaje ci preshiding). Następnie całość pokrywasz kolorem bazowym, czyli zazwyczaj jaśniejszym szarym. Na koniec maskujesz sobie taśmą linie lotniskowe i białym/żółtym psikasz. Ja jeszcze poprawiam sobie pastelami i robie przy pomocy aerografu syf w postaci tłustych plam po oleju (Używam rozcieńczalnika z odrobiną czarnej farby). Na koniec lakier satynowy lub matowy i jest git malina.