Hm, jestem ciekaw czy jak zaczynales przygode modelarstwem, byles taki dobry w malowaniu .
Lakiery samochodowe, ktorych jak sie domyslam uzyl Sushi, rozkladaja sie zupelnie inaczej niz farby modelarskie, ktorych Ty uzywasz. Sam w przeszlosci pomalowalem wiele modeli Humbrolami, Tamiya, etc. i zupelnie inaczej sie nimi maluje, niz lakierami samochodowymi Dupont, House of Kolor, czy Dupli - ta sa dwie zupelnie inne szkoly jazdy. Pomaluj sobie dla odmiany jakiegos "cywila" lakierem, wtedy zobaczysz roznice, zobaczysz ile bedziesz mial niedociagniec. Moze wtedy inni beda krytykowac Twoje wysilki....
Jak dla mnie to farby modelarskie szczegolnie typu matt, powszechnie uzywane w modelach wojskowych niemal idealnie pokrywaja wszelkiego rodzaju niedoskonalosci plastiku, podobnie z reszta jak podklad, wiec zadanie ulatwione, bo nie trzeba nic polerowac, a do tego jeszcze jak dojdzie wash, czy brudzenie jako przykrywka niedoskonalosci malowania, to juz w ogole model na medal! Ale lakiery samochodowe to juz co innego - na koncu ukazuja kazdy nawet najmniejszy babol, wiec bez szlifu sie nie obejdzie. Moze zamiast tego typu uwag, dalbys jakas rade koledze, bo generalnie po to jest to forum, a nie zeby jeden drugiego sciagal swoja krytyka w dol i publicznie wytykal niedociagniecia. Widze ze jestes doswiadczonym modelarzem, wiec prosze, czy masz jakies rady dla kolegi Sushi?