rykrol
Użytkownicy-
Liczba zawartości
138 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez rykrol
-
11 Dzień. Platforma reflektora Dzisiaj zabrałem się za platformę reflektora za drugim kominem. Ponieważ nie mam elementów foto trawionych do budowy tej platformy, postanowiłem użyć do tego najmniejszego pręta plastikowego jakiego posiadam 0,5x0,5 mm. (oczekuję na pręty o grubości 0,3x03 mm). Zobaczę jak mi to wyjdzie z taką grubością. Następnie wyciągałem z pozostałości ramki niektóre poprzeczki. Całość ma wys. 1,1 cm. Szerokość 0.5 cm. Długość 0,9 cm. Chociaż na zdjęci wygląda to niesamowicie na potężną konstrukcje. W rzeczywistości jest to bardzo filigranowa konstrukcja. Trochę się napracowałem przy niej . Następna platforma będzie z elementów fot otrawionych. Ale to w następnym wejściu. Po ilości wejść na tą stronę orientuję się że jednak jestem w kręgu zainteresowania. Dzięki za to. Zdjęcia z dzisiejszego dnia. Ahoj
-
Nie tylko ty masz stracha przed malowaniem. Muszę się przyznać, mam ten sam problem. A zwłaszcz, w którym momencie zacząć. Aby ciężkiego dorobku nie zmarnować. Pozatym podziwiam Cię, naprawde fajnie to wychodzi.
-
10 Dzień. Wieża dowodzenia. C.d Widzę że spadło zainteresowanie tym modelem. Mimo to, dłubię sobie dalej. Dzisiejsze prace nadal związane są z wieżą dowodzenia. Powoli sklejam to co tu na zdjęciach wydaje się ogromne, w rzeczywistości to naprawdę małe elementy. Mniejsze niż 1 mm na 2 mm. W najbliższym czasie zakończę trzeci poziom i zabiorę się za platformy reflektorów i radaru.
-
9 Dzień. Pokład lotniczy Po długim weekendzie majowym, dziś w całości zabrałem się za pokład lotniczy. Na wycięte wcześniej elementy pokładu, nalepiłem tory po których jest przesuwany samolot. Na tory wybrałem drut o średnicy 0,35 mm, który następnie pocieniłem papierem ściernym tak aby miał bardziej płaski kształt. Następnie dokleiłem parę drobnych elementów: takich jak zejściówki , podręczne skrzynie, osłon, itp. Podpory pod pokładem dokleję później. Po spasowaniu tych elementów z pokładem zabrałem się za katapultę. Tu dopiero mam zabawę. Nie wiem czy nie zrobić jedną część wysuniętą. Czy całkowicie schowane. Muszę to przemyśleć. Zdjęcia z dzisiejszego dnia. Ahoj
-
Blachy jak blachy. Ciekawi mnie ile to razem kosztowało. Pewnie z przesyłkami majątek. Chętnie to złote cacko obejrzę.
-
8 Dzień. Kominy Kominy z zestawu całkowicie nie nadawały się do adaptacji do mojego modelu. Jedyna rada – zrobić je od początku. Po wyrysowaniu odpowiednich kształtów na płycie polistyrenu HIPS grubości 2mm. (na każdy komin dwie połówki) skleiłem je do kupy. Następnie za pomocą pilnika, papieru ściernego nadałem im odpowiednie kształty. Później wyciąłem z w/w polistyrenu okap i wkładkę między kominem a okapem. Wszystko skleiłem klejem modelarskim do plastiku. I to był błąd. Przy wierceniu wiertłem wgłębienia w kominie, i obróbce frezem dentystycznym, wszystko rozlazło się. Następna próba to klej cyjanoakrylowy. I tu już niespodzianki nie był. Wszystko wyszło ok. Do tego dodałem pajączki, by zobaczyć końcowy efekt. Na razie ich nie przyklejałem. Zdjęcia z dzisiejszego dnia. Ale dlaczego nie po kolei, niewiem. Ahoj
-
OORP Gryf i Generał Haller - 1/72 - od podstaw - projekt MOW
rykrol odpowiedział Marwaw → na temat → [O]Warsztat
Zebrałeś już tyle pochwał, że nie ma co Cię chwalić dalej. Po prostu czapka z głowy. Naprawdę fajnie to wygląda. -
7 Dzień. Łodzie ratunkowe Dla odmiany dzisiaj zabrałem się za łodzie pokładowe. To co oferuje firma Airfixa, w zestawie HMS Suffolka , całkowicie mi nie odpowiada. Na zdjęciu widać dlaczego. Postanowiłem trochę zmienić to co mam. Wykorzystując wiertła dentystyczne, w łodziach, które na to pozwalały, wykonałem pogłębienia. Aby można było na nich zamontować blaszki foto-trawione. Na innych łodziach pokusiłem się o wklejenie ławek . Niektóre połączenia maskowałem Mr. Surfacer 500. Tak mniej więcej będzie wyglądał pełny zestaw łodzi w które został wyposażony HMS London. Na końcu po pomalowaniu nakleję wiosła i stery na klej cyjanoakrylowy. Zdjęcia z dzisiejszego dnia + jeszcze dwa zdjęcia kadłuba ( jedno z formą papierową, dla pełnego obrazu). Ahoj
-
5 Dzień. Wieża dowodzenia. C.d Dzisiaj skupiłem się na poprawieniu kadłuba. Wszystkie wasze sugestie wziąłem sobie do serca i myślę że teraz wam się ta wersja spodoba. Bo już więcej nie będę go poprawił. Jak zeszlifuję szpachlę zamieszczę zdjęcia. Następnie zabrałem się za wieżę. Dokończyłem trzeci poziom. Wkleiłem barierki. Zdjęcia z dzisiejszego dnia. Ahoj
-
No z tym Liptonem, to dołożyłeś. Nigdy bym nie zgadł. Ale pomysł prima.
-
No dobra koledzy. Poprawię tą rufę i zdjęcia wstawię jak tylko będzie rufa miała poprawny kształt. Dzięki za wsparcie.
-
A co z żyrokompasem. Wiesz jak już wyglądał. Może ci przesłać zdjęcia z Gen. Halera jak nie masz.
-
To jest dalmierz optyczny.
-
4 Dzień. Kadłub O ile pamiętam to jeszcze w skali 1:700, był Kent i Devonshire. A dokumentacji jest trochę więcej niż to co prezentowała NTW. Co do kadłuba to Forest , masz rację . Ale ja swoją rufę tak poszatkowałem, że bałem się ją jeszcze zwężać , a bym nie musiał jej od początku robić. Dlatego zastanie taka jak już ją zrobiłem. Muszę z tym żyć. Teraz więc reprezentuję to co zrobiłem do tej pory z kadłubem. Kadłub ma być do linii wodnej. Dlatego najpierw oznaczyłem miejsce cięcia poziomego. I za pomocą mini wiertarki z tarczą szlifierską rozpocząłem cięcie. Następnie odciąłem końce burt i wkleiłem pokład, aby zobaczyć ile będę musiał wkleić wstawki, aby mieć odpowiedni wymiar okrętu. Następną pracą było z plastyku wyciąć kawałek rufy, aby można było zespolić całość. Później nakleiłem pancerz burtowy. I zabrałem się za szpachlowanie i szlifowanie. Zdjęcia z dzisiejszego dnia, może nie po kolej. Ale tak się układają w programie Picasa. Ahoj
-
Wracając do pomostu górnego. W 4 numerze Modelarstwa Okrętowego na stronie 27 jest pokazany górny pomost ORP Generał Haller z żyrokompasem. Wydaje mi się że taki sam był na ORP Mazur. Wygląd okrętów z tego samego czasu. Więc może i wyposażenie identyczne.
-
A ja znalazłem coś takiego. Ale i tam nie widać górnego pomostu. http://pwm.org.pl/viewtopic.php?p=167927
-
Dopiero teraz zasiadłem do kibicowania. Fajnie to wygląda. Czekam na końcowe odliczanie. Powodzenia
-
3 Dzień. Wieża dowodzenia c.d Znowu praca nad drugim poziomem nadbudówki głównej. Na papierze rysunek odbiega od wymiarów. Ale te wymiary które wpisałem są prawidłowe. I tego się trzymałem. (Rys. już nie poprawiałem). Następnie wziąłem się za trzeci poziom nadbudówki . I niektóre element pokładu oraz dodatkowe elementy do wieży. Najpierw mam zamiar wszystko przygotować , by następnie powoli skleić całość. Zdjęcia z dzisiejszego dnia, a to co dzisiaj zrobiłem zamieszczę w następnym poście. Ahoj . Postaram się projekt doprowadzić do końca.
-
2 Dzień. Wieża dowodzenia Teraz przyszedł czas na zrobienie nadbudówki i spasowania jej do pokładu. I tu okazało się że nie wszystko co rozrysowałem pasowało. Na papierze milimetrowym na którym znajduję się już wykonana nadbudówka, wymiary już są prawidłowe. Później musiałem wyciąć trochę drobnicy ( Nie za dużo), tak aby mi nie przeszkadzały przy późniejszych pracach. Oraz dorobić niektóre elementy np. drugi poziom wieży dowodzenia. Jak już zauważyliście prawie muszę wszystko dorabiać. A to trochę czasu zajmuje. Zdjęcia z dzisiejszego dnia. Ahoj
-
1 Dzień. Wszystkie ręce na pokład. Zacząłem od wycięcia z pokładu wszystkiego tego co mi nie będzie potrzebne. Następnie wstawiłem w tylniej części pokładu kawałek plastiku tak aby otrzymać odpowiedni wymiar. Później zacząłem wklejać zrobione te elementy, które powinny znaleźć się na pokładzie dolnym (nie wszystkie) . Z pokładu artylerii lekkiej został wycięty pasek plastiku z środka (ok. 9mm). Tak aby otrzymać odpowiedni wymiar. Następnie usunąłem wszystkie elementy niepotrzebne i zgodnie z rysunkiem nadałem mu odpowiedni kształt. Kolejną moim czynnością było rozrysowanie nadbudówki. I tu trochę było zabawy . Rysunek był trzykrotnie przerysowywany. A to wszystko, zajęło mi tylko 7-8 godzin. Zdjęcia z dzisiejszego dnia. Ahoj
-
Tobie też składam wszystkiego najlepszego z okazji świąt wielkanocnych. I wielu sukcesów na polu modelarskim. Praca twoja to dla mnie inspiracja, do zbudowania tego okrętu w niedalekiej przyszłości. Myślę że nie będziesz się gniewał jak się oprę na twojej pracy.
-
HMS London wersja z 1942r w skali 1:600 Pierwszą przeróbkę krążownika ciężkiego HMS Suffolk z zestawu Airfixa, na krążownik HMS London opisał w czasopiśmie Airfixa Ian M. Fleming, już w czerwcu 1967r, a przeróbkę wykonał Ian Whitehead. ( nie bardzo mu się to udało). Ponieważ było duże zainteresowanie takimi przeróbkami, to w czerwcu 1978 w/w autora, wrócił do tego tematu na łamach czasopisma Airfix. Tutaj przedstawił w postaci opisów i planików, które okręty jeszcze można wykonać z w/w zestawu. Tu też ukazał się planik i malowanie HMS London w kamuflażu z 1943r. I ja postanowiłem pójść tym tropem i po 45 latach od pierwszej przeróbki, też spróbować przerobić HMS Suffolk na HMS London. Będę się przy tym wspierał, planami PM – 91 Sławomira Brzezińskiego (musiałem je tylko przeskalować ze skali 1:400 i 1:200 na 1:600). Dużą ilością zdjęć, jak i blaszkami fototrawionymi firmy White Ensign Models. Tyle historii. Pierwszą rzeczą która już mnie rzuciła w wir pracy - cięcia, szpachlowania i wstawiania nowych segmentów , to wymiary (które były różne dla obu krążowników -np. dł. HMS London – 192,8 m. HMS Suffolk – 190 m.). Nie wspomnę już że HMS London nie posiadał bąbli, a Suffolk je miał i te po prostu trzeba zeszlifować . O obniżonym pokładzie nie wspomnę. Też trzeba go wyrównać do pokładu górnego. Po za tym mój okręt będę budował do linii wodnej z zamiarem zrobienia dioramy. Ponieważ będę robił ten okręt prawie od podstaw, proszę o wsparcie, cierpliwość i dobre słowo. A co mi z tego wyjdzie, zobaczymy. Tyle na początek. Całość będę reprezentował po świętach. A teraz zdjęcie.
-
I ja też obserwuję to już cacuszko. Po świętach rozpocznę swój projekt. HMS London
-
Brawo. Już w tej chwili podoba mi się ten okręt. Czekam na dalsze zdjęcia.
