Skocz do zawartości

Headhunter88

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    446
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Headhunter88

  1. Sam już nie wiem, wiesz lakier to tam chu... bo pare swoich modeli wogóle nie lakierowałem i też taka mgiełkę miałem, wiec może opary farby by jakoś przenikały??
  2. Kurde, parę razy to czytałem i nie bardzo rozumiem co mają kalki do oszklenia? Jeśli chodzi o nalot, czy nie jest to aby opar z kleju CA, który się wytwarza, gdy go dasz zbyt dużo? Jeśli chodzi o kalki to miałem na myśli maski do maskowania-nie wiem czemu mi się tak napisało. Co do kleju CA to używam go w minimalnej ilości i to nie w okolicach oszklenia (ew. na tych fragmentach gdzie są miejsca łączenia osłony kabiny z resztą modelu wiec raczej daleko mu do przezroczystych elementów. Zaś sam osad powstaje od razu jak tylko ściągne maski... Metody z wykałaczką na pewno spróbuje, ale na przyszłość zastanawiam się na kąpielą owiewki przed maskowaniem w sidoluxie, pytanie czy jej to nie zaszkodzi ?
  3. Cześć Wam Jak widać na moim kolejnym testowym modelu: viewtopic.php?f=64&t=55775 pomimo wskazanych wielu braków i oczywistych zarysowań owiewki, bystre oko dostrzeże także dość specyficzne zabrudzenie na częściach przezroczystych. Jest to rodzaj osadu, który pojawia się prawie zawsze na moich modelach w których maskuje oszklenie. Myślę, że problemem nie jest długość trzymania kalek na modelu bo nawet po 1 dniu trzymania kalek jest to samo. Osad ten to coś w rodzaju pary, lekkiej mgiełki (nie jakaś pozostałość po kleju od masek), ale też nie jest to "para" taka jaka powstaje po zmatowieniu części przezroczystej np. rozpuszczalnikiem. Próbowałem alkoholem izopropylowym i na chwile "para" znika po czym pojawia się znowu. Mam takie przypuszczenie, że jest to może efekt pocących się rak i częstego dotykania części palcami (ciężko jest maskować w rękawiczkach). Czy ktoś miał podobne doświadczenia?
  4. Po sidoluxie dałem mu sporą warstwę matowego humbrola ale nie przecze że model mega matowy nie jest.Co poszło nie tak?
  5. Jedyne co mnie broni to faktycznie że zdjęcia bardzo ciemne i ten mój postshading może zniknął poprzez ten żeby mocny brudzing, ale uwierz na słowo że zanim go dałem widać było sporo cieni. Teraz przy tym Comanche jako że to prototyp postaram się włożyć dużo więcej pracy szlifowanie i dać o wiele słabsze efekty zabrudzeń. Też powiem Ci, że wrzuciłem też tego ukleja żeby ludzie mogli sobie popatrzeć na moje błędy i wyciągnąć wnioski jakie też i ja wyciągam
  6. Generalnie nie spinałem się w niektórych miejscach, jak np. dokładne szpachlowanie, gdyż miałem na celu przećwiczenie innych tematów. Inna sprawa, że dopiero pierwszy raz stosowałem Surfacera jako szpachli. Zielone plamy ? Generalnie zielonym akrylem robiłem rainsy i masz oko jeśli to dojrzałeś bo część z "rainsów" nakładanych w formie kropeczek i rozmazywanych pędzelkiem zdążyła wyschnąć i własnie została już na stałe w formie kropek :( Podpowiedz co masz na myśli z matowym Varniszem? Zacieków na pewno nie zrobiłem, bo malowanie aero idzie mi dosyć dobrze. Napisz proszę co znaczy, że malowanie nienajlepsze? Na modelu dałem postshading z farba bazową i piaskową. Generalnie przyznaje, że szpachlowanie i walka z nierównościami nie jest moją najlepszą stroną o czym pisałem już wcześniej i miejscami przesadziłem z washem, ale dzieki za uwagi
  7. Hej! Prezentuję mój drugi model po powrocie do "branży". 1:72 Italeri AH-64A Apache-model dobry, ale nie rewelacyjny. W sam raz na tani "poligon" Malowany H52 Gunze oraz minimalnie Humbrolami. Podkład Surfacer, lakiery sidolux oraz matt Humbrola. Wash i rainsy 2 farbami akrylowymi dla plastyków marki Vivace (czerń i brąz) Zadania jakie sobie postawiłem wraz z ich moja subiektywną oceną. Pomalować wnętrze kabiny i tablice przyrządów - wyszło całkiem dobrze jak na tą skalę Odciąć drzwi osłony kabiny "tzw. czeską żyletką" tak żeby nie połamać części-udało się połowicznie (małe pęknięcia) oraz kila rys na osłonie kabiny. Pozbyć się WSZYSTKICH szpar i niedociągnięć modelu dzięki szpachlówce-wyszło słabo :( Nie usyfić modelu klejem CA-udało się w 90% pomimo doklejania wielu ważnych elementów po pomalowaniu (skrzydła, silniki, rakiety Hellfire też wyszły czysto podwieszone) Pomalować niektóre elementy zamiast naklejać kalki-90 % sukcesu - niekiedy maski trochę nie dały rady Nałożyć realistycznie kalki - pomimo starych i grubych kalek wyszło w 95% dobrze dzięki pomocy ludzi z forum Poniżej galeria, następny target-znów 1:72 Italeri tym razem RAH-66 Comanche Komentarze mile widziane:
  8. Tak, przy czym warto dodać, że wiąże co najmniej kilkadziesiąt sekund (co jest przeciwieństwem kropelki i superglue), więc należy się rozeznać czy dany element da radę się sam utrzymać w pożądanej pozycji przez ten czas.
  9. Wczoraj nakładałem bardzo delikatnie i powoli ten sympatyczny żelik i ku mojemu zdziwieniu śladów kleju i osiwien brak :-)
  10. Co znaczy bardzo bardzo plynna kropelka? Łatwiej usunąć? Nie siwieje?
  11. No właśnie załóżmy że na sucho coś pasuje dobrze, sklejam 2 połówki modelu,zdejmuje klamerki itp i jednak coś się minimalnie przesunelo, więc nie rozpruwam całej roboty tylko staram się zredukować powstałą nierówność
  12. Lubie Solo Twoje komentarze pod moimi pytaniami
  13. Odświeżam wątek, już teraz nie o sam klej chodzi tylko o technikę Jak zrobić, żeby zarówno otwarte pokrywy, jak też i wsporniki wkleić do praktycznie gotowego modelu tak aby uzyskać taki poziom czystości i brak widocznego kleju jak na zdjęciach ?
  14. 120 to faktycznie nie bardzo. Generalnie większość z tych rzeczy raczej wiem, więc może faktycznie czasem brak techniki i maksymalnego skupienia. A co powiecie na takie siupy jak: sklejam 2 połówki modelu i 80 % kadłuba pasuje jak ulał, ale cześć (może mój błąd przy sklejaniu albo nierówne połówki na niektórych odcinkach) i w niektórych momentach mam bardzo odstające od siebie połówki-jak z taką przeszkodą walczyć?
  15. Hej. Pytanie-temat rzeka, ale kiedy dobre chęci nie dają takich efektów jakbym potrzebował muszę się skonsultować z ekspertami. Generalnie patrząc na swoje starsze modele zauważam, że zdarzają się na nich czasem braki w obróbce powierzchni. bardzo często gdzie jest jest jakaś wredna rysa, kawałek nierówno odstającej powierzchni. Moje 2 pytania: Wcześniej stosowałem szpachle zrobioną z rozpuszczalnika nitro i kawałków ramek, ale czasem ciężko się z nią pracowało, teraz coraz częściej stosuje Surfacery, ale zdarza mi się, że za mało wpływa tych płynów w te powierzchnie gdzie mają być i przy usuwaniu nadmiaru z brzegów znika mi też substancja tam gdzie chciał bym aby zostawała. Jakieś rady, techniki? Druga sprawa papiery ścierne. Stosuje chyba wszystkie grubości jakie są w castoramach, obi, ale nawet po metodzie szłif-podkład-szlif-korekta czasem nie wychwytuje wszystkich braków lub nie jestem w stanie ich usunąć bo walcząc z jakaś rysa na środku płaszczyzny szlifuje o wiele większy obszar, bardzo długo i mocno i robi mi się wgłębienie w plastiku a rysa często zostaje dalej widoczna -może jakaś podpowiedź?
  16. Dzięki dam lakier i pokaże końcowy efekt. A powiedzcie przy okazji czy po lakietowaniu też Wam siadają na model takie malutkie paproszki?
  17. Dziękuje Solo za wsparcie, ogólnie ten model to "poligon", kupiony za grosze i w starym pudle od italerki, więc ma pewnie kilkanaście lat, Co do dalszych kroków to tak właśnie myślałem, żeby teraz znowu dać błyszczący lakier, wash i jakieś rainsy (na ogonie ich już trochę dałem) i później ostateczny matowy lakier. Ale powiedz co myślisz o lakierowaniu kalek 2ga warstwa błyszczącego i polerowaniu ich jakimiś gąbeczkami itp., itd. bo gdzieś o tym czytałem ale nie mam pojęcia o co chodzi. Drugie pytanie gdy kupie jakiś inny lepszy model, ale kalki będą podobnej jakości-co wtedy? Zrobić je na zlecenie w jakiejś firmie? Jaki macie opinie o kalkach robionych na zamówienie?
  18. Sory za jakość i jasność fot gdyż zdjęcie robione chwilę temu. Generalnie chodzi o to ze kalka ładnie "siadła"-wtopiła się nawet w bardzo trudne płaszczyzny, nie błyszczy się, nie ma żadnych bombli, błony itp, ale dalej widać jej krawędź. Moje pytanie czy tak ma być i co dalej robić z modelem
  19. Postaram się dziś
  20. Moze trochę przedwcześnie napisałem bo szara blonka na szczęście zniknęła spod kalek,wyraźnie widać że płyn zmiekczyl kalkomanie ale dalej trochę widzę jej krawędź, więc pytam co dalej? Czy o taki efekt chodzi i na niego mam nakładać kolejne warstwy lakieru czy przy reszcie kalek ma starać się bardziej
  21. Hej lakier błyszczący oczywiście, a co do metody z lampka to jak rozumiem kalka pływa we wodzie, smaruje miejsce nakładania płynem nakładam kalke i naswietlam, po czym znów smaruje? I powiedzcie jak rozpoznać jaka kalka jest gruba?
  22. Hej nakładam kalki w modelu 1:72 italeri ah-64 stosuje najpierw niebieski płyn gunze później zielony. Efekt jest taki, że kalka dalej bardzo się wyróżnia na modelu i jest pod nią taka przezroczysta błona miejscami, ogólnie tak jakby płyny nie bardzo działały albo robię coś źle. Proszę o jakąś pomoc
  23. 365 to prędkość MAKSYMALNA (NIEPRZEKRACZALNA) dla obu wersji AH-64A i D, więc wychodzi na to, że w powyższym artykule chodzi o maks. prędkość przelotową Tak samo na obu MSPO nie był pokazany AH-64E tylko AH-64D z wieloma dodatkami od Guradiana, ale wciąż jest to wersja D. http://www.altair.com.pl/e-report/view?article_id=727
  24. O dzięki panowie :-) już wiem gdzie próbować szukać rozwiązania :-)
  25. Wszystkie części w ramkach?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.