templess
Użytkownicy-
Liczba zawartości
883 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez templess
-
Panowie spokojnie . Pewnie nie jasno się wyraziłem, ale to co jest na kadłubie to tylko baza wyjściowa. Teraz mogę na spokojnie domalowywać, prostować linie itp. Muszę to robić powoli, odcinkami. Wokoło jest prawie 2 metry odcięcia a nie chcę trzymać za długo przyklejonej taśmy aby nie oderwać farby.
-
Jako że blaszkl mnie trochę zmęczyły( efekt sylwestrowej nocy ) zająłem się różnicowaniem farby na kadłubie. Podkład gotowy i mogę się zająć waschem, zaciekami itp.
-
Witam wszystkich w Nowym Roku i Składam życzenia wszystkiego najlepszego. W pracy gorący okres, wracam około 20 to postępy mizerne. Zapowiada mi się kilka dni wolnego to trzeba je będzie odpowiednio wykorzystać. Niestety ten model robię jak jestem zmuszony( czas!!!). Okręty mnie wciągnęły i postanowiłem że kupię u-boota i zrobię go dla siebie, bez ograniczeń czasowych i tak jak chcę. Misza przeglądałem Twój warsztat wielokrotnie i nurtuje mnie jedno pytanie- czy pokład nie stanie się zbyt wiotki po wycięciu tych otworów? Walczę dalej z kioskiem i zacząłem blaszki na pokładzie;
-
Skończyłem na dziś dłubanie i pora spać. Miałem już nie dyskutować z Balrogiem ale skoro zarzuca mi kłamstwo muszę się ustosunkować. Nie bardzo wiem czemu miałbym ściemniać. Ale tobie to się zdarza. Dziwne z lekka. W moim temacie wraku Jagdpanthery wypowiadałeś się. I to w podobnym stylu jak tu.O ile się orientuję to temat jak najbardziej pancerny. I tym kończę wymianę poglądów z Tobą. Następne Twoje posty będę ignorował.
-
Sorry za jakość, ale to na szybko dla Barloga; 0,18razy72=12,96 Pan od czołgów to wiedział Wciągnąłem monografię zanim zacząłem kleić. Co jeszcze o mnie sprawdzisz? {to pytanie retoryczne} Z tego co wiem to też nie kleisz tylko okrętów No i Paweł z tym "cwaniakiem" przegiąłeś, dyskusję zTobą uważam za zakończoną.
-
Miałem ten sam problem. Zniknął jak zacząłem moczyć wiertło. Co do szpachli- Oczywiście będzie w użyciu ale trudno szpachlować coś co jest złożone na sucho albo na taśmę. Posklejam to wyszpachluję. Co do casu to od jutra z powrotem do pracy i zaczyna mi się rozpaczliwie kurczyć Ok, dość pogaduszek i wracam do klejenia.
-
Coś nie bardzo z Twoją matematyką i oceną grubości. Zostawiam Góra 0,2- 0,3mm. Co daje w przeliczeniu na orginał około 34 mm. Z tego co mi wiadomo największy hałas na u-bootach generowały relingi. Co do zwiększania oporu kadłuba przez wystające pokrywy to były praktycznie zerowe w porównaniu do osiem ósemki zamontowanej na pokładzie. Nie wykorzystam szansy na ewentualną zmianę Twojego zdania. Nie mam zamiaru się cofać. Wiesz Cloner....Jeszcze nie skończyłem swojego
-
Z prostej przyczyny. Blaszki są ładnie odwzorowane ale w części przypadków za cienkie. Często stosuję taki patent. Nie za wcześnie na ocenę modelu?
-
Blaszka którą zaznaczyłeś jest za krótka. Zostawiłem z2 stron odstęp na szerokość odpowiadająćą szerokości brakującyćh 2 desek. Po pomalowaniu nie będzie widać czy to blaszka czy plastik. W orginale były 4 deski, w blachach zrobili 2. Widzę że zaczęło Ci się powodzić Ja przyjmuję. I nie mam wyrzutów sumienia. Klientów nie stać żebym robił model kilka miesięcy. Widocznie mamy ich z różnych półek
-
Witam. Miło Paweł że wpadłeś. Jak zwykle oglądasz obrazki a nie czytaz Model dla klienta, mam 2 tygodnie. Nie widzę możliwości zwolnienia.
-
Sorry za post pod postem, ale w temacie cisza a ja z następnym uaktualnieniem . Działałem dalej z kioskiem. Wszystkie blaszki już przyklejone. Wymieniłem ankry na kiosku na zrobione z drutu, ponieważ te zestawowe miały niezbyt odpowiedni kształt. Kiosk jest złożony na sucho ąby nie utrudniać sobie późniejszego malowania. Debonder, lekkie szlifowanie i będe go malował. Tak to wygląda;
-
Witam. Nawzajem, najlepsze życzenia dla wszystkich forumowiczów Pozwolicie panowie że odpowiem Wam razem; otarcia farby na kadłubie to wynik 2 rzeczy;-1-zrywana taśma pociągnęła za sobą trochę farby z krawędzi. moja wina- za słabo ją osłabiłem przed przyklejeniem. -2- brak farby na dziobie i na dole kadłuba to wynik działania debondera. Po 1-szym malowaniu pięknie mi wyszły pozostałości kleju cyjanoakrylowego, więc usunąłem je debonderem no i przy okazji trochę farby. Nie stanowi to żadnego problemu, bo jak napisałem odkładam kadłub do czasu dalszych prac brudzeniowych. Rozumie przez to nałożenie następnych warstw farby, rozjaśnienia i przyciemnienia niektórych elementów, wash, zacieki itp. Tak że myślę ,iż trochę Was uspokoiłem . Wczoraj jeszcze trochę podziałem. Zdjęcia wrzucę później,jak zrobię jeszcze parę rzeczy Jeszcze co do pośpiechu. Wykorzystuje wolne dni OD czwartku znowu do pracy więc tempo spadnie. około 10 stycZnia delegacja do Kołobrzegu na około 2 miesiące więc tu mam ogranicznik czasowy.
-
Witam. Hymm...sotter myślę że żadne ograniczenia czasowe, zarówno w jedną stronę jak i w drugą na tym forum nie obowiązują. Ja mam takie tempo i myślę że nie jest szczególnie szybkie. Zeby skleić kadłub który składa śię z niewielu więcej niż 10 części nie potrzebuję 3 miesięcy. Można oczywiście się onanizować z przyklejeniem każdej części tydzień czasu, robić to z namaszczeniem i później następny tydzień podziwiać swoje dzieło. Tylko to nie mój styl. Sklejam głównie pancerkę w której większość modeli ma co najmniej 10 razy więcej części niż ten u-boot. jakbym robił to wolniej to pierwszego lepszego Tigera robiłbym ze 3 lata . Dzięki za link. Warsztat Siary znam doskonale, oglądałem go jak były jeszcze tam zdjęcia. Jak sam zauważyłeś jest to warsztat mistrzowski. Według mnie jest tak perfekcyjny, że ociera się o zaawansowany masochizm. Nie porwałbym się na coś takiego, tym bardziej ,że mój u-boot będzie stał jako ozdobnik w gabinecie u kogoś kto interesuje się u-bootwaffe i techniki modelarskie ma w głębokim poważaniu. Ma być ładny i tyle. Niemniej w czasie którym dysponuje staram się go zrobić przyzwoicie. Oczywiście do końca świąt nie chcę go skończyć, mam jeszcze spokojnie ze 2 tygodnie . Teraz trochę o moich dzisiejszych zmaganiach. Zająłem się kioskiem.Trochę wycinania, szlifowania i blaszek. Oczywiście nie mogłem się powstrzymać aby go złożyć na sucho i przymierzyć na kadłubie. Sklejony tylko na taśmę aby nie utrudniać sobie dalszej obróbki.
-
Witam. Noc minęła pracowicie Ale już odespana Kadłub sklejony na sztywno. PO sklejeniu okazało się, że na dole jest około milimetrowy uskok.Zeszlifowałem to. Reszta kadłuba zeszła się bardzo ładnie.Sam przód też się trochę rozchodził, więc zalałem go cyjanoakrylem i przeszlifowałem. To moja ulubiona szpachla ponieważ jest praktycznie od razu gotowa do obróbki. Włożyłem pokład na sucho bez klejenia. Pasuje dobrze. Potem poszły stery z przodu i z tyłu i parę blaszek przewidzianych do kadłuba. Po uwadze Kalarucha oczywiście usunąłem niepotrzebną ściankę przesłaniającą prześwity w otworach przelewowych( Jeszcze raz dzięki ). Już rano poszły 2 kolory na kadłub i uważam go z grubsza za gotowy do prac brudzeniowych. Na razie idzie na bok i biorę się za kiosk. Trochę zdjęć z postępów; Jeśli coś skopałem proszę o sygnał., Zabieram się za kiosk. Okręty mnie wciągnęły
-
Tak sobie nocą kleję i wszedłem na forum jako przerywnik i co widzę ; Czujne oko kalarucha czuwa! Wielkie dzięki za czujność I za linka do planów. Byłem pewien , że prześwitu ma nie być. Do wklejenia pokładu daleko więc z usunięciem tych ścianek nie było problemu. 3 minuty i po bólu. Dzięki Wracam do pracy
-
Witam. Jak zapowiedziałem mała aktualizacja. Wiercenie otworów zakończone. Po ich nawierceniu i próbnym złożeniu połówek kadłuba pojawiły się ohydne prześwity na przestrzał. Aby je zlikwidować powklejałem imitacje wręg. Prześwity zniknęły i wygląda to zdecydowanie lepiej. Największy problem w klejeniu tego potwora stanowi jego długość. Na biurku mieści mi się na styk . Już po kolacji wigilijnej i długa noc przede mną . Nie wiem jak Wy ale ja uwielbiam kleić w nocy. Cicha muzyka, spokój. Oczywiście jak wiem że nie muszę rano wstawać do pracy . Dość ględzenia, pora na parę zdjęć z moich wypocin; Trochę podziałam i jutro następna aktualizacja.
-
Serdecznie zapraszam. Zacząłem walczyć z tym u-bootem i poważnie na niego zachorowałem. Odkładam kasę i jest to mój cel numer 1 w zakupach. Po tym jak moja Santa Maria wiele lat temu wylądowała masztami na ziemi podczas robienia porządków przez moją mamę byłem pewien że już nigdy nie skleję okrętu. No ale u-boot nie ma masztów Wieczorem zapodam małą aktualizację.
-
Dragon 1/35 Sd.Kfz.171 Panther A Early Production, Italy 194
templess odpowiedział luk.moroz → na temat → [M]Galerie
To czekamy na warsztat . Wiesz już co to będzie? -
Witam wszystkich. W końcu parę wolnych dni więc na warsztat trafia u-boot VII C. Model będzie robiony na zamówienie, ale nie ukrywam, że zrobię go z przyjemnością. Zawsze miałem ochotę zrobić ten model ale przerastał mnie finansowo. Model to znany wszystkim u-boot wersji VII C z Revella w skali 1/72. Jest ogromny, ma 93,3 cm! Sam model bardzo nierówny. Wygląda jakby niedopracowany został w pośpiechu wrzucony na rynek. dodatki zapewne podniosą jego estetykę. Dodatki to; blachy fototrawione Eduarda i elementy toczone- lufa osiem ósemki,peryskop i chrap. Malowanie- U-552, wczesna wersja. Decyduje klient, ale osobiście też bym wybrał to malowanie. U-552 był jednym z najskuteczniejszych u-bootów. W ciągu 3 lat służby zatopił 30 jednostek. Był uczestnikiem 2 kontrowersyjnych zdarzeń; w październiku 1941roku storpedował amerykański niszcvzyciel USS"Reuben James" oraz zatopił ogniem artyleryjskim frachtowiec SS"Dawid H. Atwater" w kwietniu 1942. W tym czasie okrętem dowodził Erich Topp. Przewiduję szybki projekt( klient czeka ) Na dzień dobry idą otwory przelewowe, które muszę porozwiercać. Pozdrawiam i walczę dalej
-
Witam. Bardzo podoba mi się zimowe kamo. Co do braku śniegu na dachu jest ok. Najpierw topi się właśnie na dachach a dopiero później na przemarźniętej ziemi. Chatka też fajna. Jedynie mundur gościa z panzerfaustem mi namieszał. Nie umię jakoś umiejscowić tej scenki w czasie.
-
Dragon 1/35 Sd.Kfz.171 Panther A Early Production, Italy 194
templess odpowiedział luk.moroz → na temat → [M]Galerie
Witam. Powrót rzeczywiście ciężki. Zdjęcia słabe i mało co na nich widać. Kalkomanie rzeczywiście tragiczne i bezdyskusyjnie do wymiany. Widoczne spore szpary między tylną płytą nad silnikiem a kadłubem, to samo przy łączeniu przedniej płyty i kadłuba. Trochę szpachli i szlifowania nie zaszkodzi. Wizjer kierowcy wklejony odwrotnie.Co się stało z narzędziami na prawej burcie? Wyglądają jakby była wklejona tylko połowa złamanej części. -
PZL 37B ŁOŚ- Mirage 1/48-kpt. pil. Stanisław Cwynar
templess odpowiedział templess → na temat → [L]Warsztat
Witam. Dzięki Mikołaj. Co do koloru To mam zamiar pomalować na aluminium tylną część kadłuba poczynając od końca stanowiska dolnego strzelca w tył. Sugeruję się zdjęciami. Jutro na spotkaniu pokażę Ci jakimi . W drugą stronę do kabiny pilotów na szaro( sowiecka dokumentacja przejętych Łosi). Zbieżność podłużnic- sugerowałem się nitowaniem na zewnątrz. Będę je tylko pogrubiał na zewnątrz, a od środka dorobię rozsuwaną klapę,blachę przykrywającą ją i dźwignie do otwierania klapy. Podobno na ziemi się nie otwierała tylko nie mam pojęcia czemu? Fajnie ,że męczy Cię profil podłogi bo ja mam takich pytań zdecydowanie więcej. Prawdę mówiąc 9/10 czasu spędzam na przeglądaniu zdjęć żeby dojść co jak było zbudowane. W pancerce wszystko było jasne i nie było problemu z dokładną dokumentacją( już tęsknię za sklejeniem pancera). Ale w planach Lublin Ter i następny Łoś . TYlko wersja A. To już chyba będzie szło szybciej . Dodatkowe problemy to to że to dopiero mój 2 samolot. Na szczęście już obcykałem trochę nomenklaturę lotniczą . Co do podłogi, sugerwałem się między innymi tym; A teraz panowie prośba o pomoc. Ma ktoś zdjęcia kształtu podłogi w obrębie radiooperatora i tylnego dolnego strzelca? Byłbym wdzięczny za pomoc -
PZL 37B ŁOŚ- Mirage 1/48-kpt. pil. Stanisław Cwynar
templess odpowiedział templess → na temat → [L]Warsztat
Witam wszystkich. Wręgi nie pozwalały mi spać . Przerobiłem je więc trochę i doszły nowe. Jedno jest pewne- jest ich tyle, że na pewno nie będe ich przerabiał po raz kolejny. Blacha falista to tylko wersja robocza i będzie zmieniona. wygląda teraz to tak; Jeszcze w sprawie koloru wnętrza. Na tym zdjęciu widać dokładnie srebrny kolor na uchwycie do ładownika i otarcia lub odpryski farby na wręgach; -
Witam, widzę Daniel że tak jak dziś mi mówiłeś zestaw na bogato. Pozostaje tylko czekać aż wrócisz, skończysz IV iweźmiesz się za esdeka. Narobiłeś mi apetytu na tego esdeka Oczywiście z blachami vojagera. Zaraz zamawiam. Dzięki za namiary
-
PZL 37B ŁOŚ- Mirage 1/48-kpt. pil. Stanisław Cwynar
templess odpowiedział templess → na temat → [L]Warsztat
Witam, Arek to co napisałeś ma sens z jednym ale- nie odchudzenie ścianek ma wpływ na głębokość wręgi ale nie na szerokość. Może mam nie takie podejście do modeli lotniczych jako zagorzały pancerniak ale zawsze to inne spojrzenie . Będzie pancerny łoś A już poważnie to dzięki za czuwanie nad tematem i za wszystkie uwagi. Wręgi poszły na cyjanoakryl i byłoby trudno je po raz trzeci przerabiać. Zostaną już takie jak są. Konstrukcje lotnicze oczywiście są lekkie, dlatego są robione z duraluminum itp. materiałów. muszą mieć jednak też odpowiednią wytrzymałość, W przypadku bombowców tym bardziej. 2 zdjęcia z wielu którymi się podpierałem; Tomek wnętrze będzie oczywiście szare. Temat dyskutowany wiele razy, na różnych forach. Do mnie najbardziej przemawia opis konstrukcji wykonany przez sowietów opisujący łosie przejęte przez nich w 1939 roku. Opracowanie bardzo dokładne więc raczej nie możliwe żeby się mylili co do koloru. I oczywiście same zdjęcia. na poniższym widać dokładnie że uchwyt do magazynka jest srebrny, natomiast ścianka pod nim już zdecydowanie ciemniejsza. Najbardziej pasuje mi szary; Ten kolor to tylko farba podkładowa. (mówię o moim modelu)
