Skocz do zawartości

polch

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    75
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez polch

  1. polch

    Panzerjager Marder III H

    Powiem szczerze że opadł trochę entuzjazm i nie chciało mi się robić błotników zupełnie od nowa Zrobiłem sam rant, wygiąłem w L profil, w miejscu zaokrąglenia błotnika ponacinałem go jak pisał Mariusz 72 i wygiąłem w łuk. Całość przylutowałem do starego błotnika, szpachlując miejsca nacięć pastą do lutowania. Pozytywną cechą uzyskanej konstrukcji jest dużo większa sztywność, no i całość się pięknie wyprostowała. Niestety nie jestem zadowolony z uzyskanego efektu (co chyba widać) i wracam do pierwszego pomysłu. Wytnę na nowo błotniki z zapasem na rant, a gięcie wykonam tą samą techniką co powyżej. Będzie to robić, co myślicie? I jeszcze jedno pytanie, ma ktoś może zdjęcie na którym dobrze widać przetłoczenia na błotnikach? Chodzi mi konkretnie o to jedno krótsze, w przedniej części. Nie wiem czy to wymysł dragona, czy tak było w rzeczywistości.
  2. polch

    Ostfront - Charków 1943

    Jak na Charków to chyba architektura nie ta?
  3. polch

    model ze złomu

    Ale przecież ta gwiazda też się nada, może robić jako webasto do ogrzewania kabiny.
  4. polch

    Panzerjager Marder III H

    Tak, można zrobić jak piszesz, ale się zawziąłem na te błotniki i nie chce ich kleić, ani lutować do nich samego rantu. Coś wykombinuje (chyba ) a jak nie to wycofam się na z góry upatrzone pozycje...
  5. Skoro tak piszesz to pewnie wiesz Ja te fotki robiłem we Francji gdzieś, a jak powszechnie wiadomo oni w swoich czołgach mieli cztery biegi do tyłu i jeden do przodu , to i z tymi tabliczkami mogli coś pomylić.
  6. Czyli rozumiem że to zdjęcie które ja wkleiłem przedstawia inny typ hamulca pantery, co sugerowałby podpis pod nim? Mam też zrobione (nieostre niestety) zdjęcie tygrysowego urządzenia i właśnie dlatego pisałem że to tygrys.
  7. Ten pordzewiały, czy ten niebieski?
  8. Ładny model i czysta robota, wykonanie armaty rewelacyjne jak dla mnie!
  9. polch

    Panzerjager Marder III H

    Zabieram się do dalszej roboty, bo jak zostawię to, to sobie model rok poczeka zapewne Przeglądam póki co zdjęcia, żeby nie walnąć się znów w odwzorowaniu. Wygięcie samego rantu, nawet na dwa razy większej długości nie stanowi żadnego problemu, co do wygięcia łuku błotnika... Pierwsza próba (jak widać niezbyt udana ) gięcia przedniej części błotnika, tak by stanowił z rantem jedną całość. Da się to zrobić, ale chyba muszę narzędzia "podrasować". Błotnik i rant wymagają klepania, wtedy ładnie się wszystko wygina, ale niestety, również rozszerza się. Niby nie problem, bo można przyciąć ale nie wiem czy wtedy nie będzie wszystko za cienkie? Może wieczorkiem coś lepszego się wykluje...
  10. polch

    Panzerjager Marder III H

    Przecie napisałem że żartuję i przy okazji jeszcze raz dziękuję no i liczę na pomoc w przyszłości.
  11. polch

    Panzerjager Marder III H

    Zwróciłem, ale myślałem że tylko ja... A tak na marginesie to nie mówiono Ci że leżącego się nie kopie Żartuję oczywiście z tym kopaniem - należy mi się. Sam baran zdjęcia Mardera robiłem i zapomniałem. Na tym żeby śmieszniej było nie widzą przetłoczeń... Dzisiaj weny nie starczyło, ale jutro jak będzie chwila to coś pośtudyruje z tymi błotnikami.
  12. Twoje rozumowanie jest dobre. Śruba do hamulca, blacha na lufę. PS. To z Twojego zdjęcia to urządzenie wylotowe Tygrysa na moje oko. Znawcą tematu nie jestem, więc głowy nie dam sobie uciąć. Możesz podać linka do zdjęcia?
  13. Z tego co się orientuję to blaszka "a" na samym początku hamulca wylotowego (wewnątrz oczywiście), blaszka "b" na wylocie lufy (ona ma imitować gwint). Obie blaszki uformowane w rurkę/cylinder, a blacha 42 to zabezpieczenie hamulca wylotowego. W/g instrukcji widać że ma być od góry, ale czy w oryginale tak było - głowy nie dam. Popatrz na fotki panter może zobaczysz gdzie ma być śruba przykręcona. Mam gdzieś zdjęcie hamulca pantery - poszukam za chwilę. Niestety z tego zdjęcia nie da się wywnioskować gdzie ma być śruba. Wklejam jako ciekawostkę
  14. polch

    Panzerjager Marder III H

    Ha! No to pokozołem... Masz na myśli zagięty rant zewnętrzny, czy listwę wewnętrzną na łączeniu z wanna? Jeśli możesz będę wdzięczny za zdjęcie jakieś, bo z tych co posiadam, to niewiele widać. Edit Widać, widać, tyle że nie oglądałem ich bezpośrednio przed robotą i zasugerowałem się baran jeden przodem samym... No to jedziemy od nowa. Dzięki za zwrócenie uwagi na moje partactwo, teraz udam się do gaju i przemyślę jak zrobić gięcie na całej długości błotnika... Giętarki się jeszcze nie dorobiłem.
  15. polch

    Panzerjager Marder III H

    Dzięki Panowie za uznanie, zawsze to jakiś zastrzyk dodatkowej energii do dalszej dłubaniny Zgodnie z obietnicą szczegóły warsztatu - może komuś się przyda. Zacząłem od wycięcia odpowiedniej wielkości paska z blachy mosiężnej, grubość blaszki o ile dobrze pamiętam 0,25. Zrobiłem to przy pomocy gilotyny do papieru, bo cięcie nożyczkami było mało dokładne i blaszka się wichrowała. Przy przycinaniu blaszki na długość, należy pamiętać o zaokrąglonym końcu oryginalnego błotnika by długość wycinanego elementu po zaokrągleniu była taka sama jak wzorca. Następnie na wewnętrznej stronie błotnika zaznaczamy linie tłoczenia. Ja do tego użyłem pisaka do płyt CD. Następnie od linijki (nie aluminiowej) przy pomocy jakiegoś rylca z zaokrągloną końcówką (znalazłem coś takiego w zestawie cyrkli) zaczynamy tłoczyć błotniki. Najpierw delikatnie zaznaczamy linię tłoczenia i stopniowo zwiększamy nacisk na narzędzie, aż do uzyskania pożądanego efektu. Blaszka powinna leżeć na powierzchni, która jest twarda, ale zarazem poddaje się naciskowi. Najpierw próbowałem to robić na miękkiej deseczce i na macie korkowej. Pierwsza była za twarda, a druga za miękka. Ostatecznie idealna okazała się samogojąca mata Olfy. Trzeba też zwrócić uwagę by powierzchnia maty była gładka. U mnie w jednym miejscu była mała kropeczka z Pactry i silne dociśnięcie rylca spowodowało odciśnięcie jej w blaszce. Poniżej widać błotnik z pierwszą linią przetłoczeń Jak widać blaszka po tłoczeniu ulega deformacji i samo tłoczenie niezbyt ładnie wygląda. Aby zniwelować ten efekt, odwracamy błotnik tłoczeniem do góry i twardym (też bez ostrych krawędzi) narzędziem wyrównujemy blachę wzdłuż powstałych wytłoczeń. Teraz dla odmiany z błotnika robi się łuk, z grzbietem po stronie tłoczenia Czynności powtarzamy aż mamy gotowe tłoczenia. Przy trzeciej linii błotnik już jest prawie prosty, a po czwartej prawie do przyjęcia. resztę prostujemy na wyczucie palcami. Myślę że po wykonaniu i przylutowaniu wsporników będzie całkiem oko. Następnie odwzorowujemy przednie i tylne "skrzydełka" błotnika. Te wyciąłem małymi nożyczkami półokrągłymi, po wewnętrznej stronie obrysu. Robimy przymiarkę do wozu, i do błotnika W razie konieczności części wyrównujemy płaskim iglakiem, czy innym glanzpapierem. Kolej na lutowanie. Poprzedni model, a właściwie blaszki do niego próbowałem lutować przy pomocy lutownicy grotowej i zwykłego lutu w druciku. O efektach nawet nie będę tu, na wzgląd o dbałość mowy ojczystej wspominał... Tym razem dostałem od znajomego "elektronika" taki wynalazek: Szału nie ma, ale lutuje się dość przyjemnie i spoiwo jest wytrzymałe - nie to co klej CA. Pasta jest dość gęsta i są niejakie kłopoty z jej rozprowadzeniem na elemencie, ale jakoś dałem rade Przed posmarowaniem elementu pastą, wyczyściłem spirytusem krawędzie styku blaszek. Zdjęć z samego lutowania nie mam, bo nie wykształciłem jeszcze trzeciej górnej kończyny choć kto wie co będzie dalej... Poniżej efekt lutowania przodu A tu już cały gotowy błotnik Pozostało zrobić wsporniki, za co niezwłocznie się zabieram. Pozdrawiam!
  16. polch

    Panzerjager Marder III H

    Miałem ambitny plan na feriach zrobić tego Mardera, a tu ferie się skończyły, czasu brak i do szkółki chodzić trzeba Na popołudnie dziś mam więc złapałem się za dorobienie błotników, bo te z zestawu grube są jak płyta pancerna. Efekt wyszedł taki Obszerniejsza relacja jak lekcje skończę.
  17. Cierpi biedak na łokieć tenisisty
  18. polch

    Panzerjager Marder III H

    Nie znam się na elektronice, ale wygląda mi na folię aluminiową pokrytą ołowiem? Tak przynajmniej mi się wydaje. Czepiłem się jej, bo jest bardzo przyjemna w obróbce. Co do wielkości kondensatora to nie pomnę... Dawno go rozbroiłem, przy okazji robienia kokpitu w P-51 chyba.
  19. polch

    Panzerjager Marder III H

    Młode mnie na narty jakieś ciągnęły więc warsztat stał, ale dziś złapałem chwilę czasu i oto efekty: Zasobnik, ten co nie pasował do ramki metalowej rozciąłem na czynniki pierwsze i posklejałem na nowo, tak by pasował bez nikakich w część fototrawioną. Na powyższym zdjęciu, już z amunicją, ale żeby chciała ona tam się zmieścić musiałem lekko zmienić tuby, bo były zbyt wąskie w środku. Najpierw rozwierciłem je do około połowy głębokości, a później wypiłowałem okrągłym iglakiem. Na powyższych fotkach widać akurat poczwórny zasobnik z nadbudówki, ale prace te przeprowadziłem we wszystkich trzech. Następnie dorobiłem paski w zasobnikach do zapinania pocisków. Pomaluję je przed wklejeniem chyba, bo brakuje im jeszcze ramek z blaszek. W zasobniku który znajdował się będzie we wnętrzu pojazdu, wykonałem "ekonomiczną" wersję pasków, a w zasłoniętym pierwszym rzędzie zupełnie odpuściłem sobie klamry. Nie będzie ich po prostu widać. Jeśli kogoś interesuje jak je wykonałem, to poniżej zamieszczam opis: Najpierw wygiąłem drucik miedziany w kształt kwadratu, a może prostokąta Powstało coś na kształt klamry, ale że musiałem ich zrobić kilka, z ramki zrobiłem "kopyto" i na nim zakręcałem drut. Następnie przecinałem je, jak na zdjęciu poniżej Do zrobienia samych pasków użyłem folii z kondensatora. Jest dość wytrzymała i daje się łatwo formować. Wyciąłem z niej długi pasek i po kolei robiłem zapinki. Na końcu haczyk, a w niego na kleju CA rozciętą część klamry. Odstającą część paska doginamy i gra. Następnie z dużo cieńszego drutu wykonałem...eee właśnie jak to się nazywa? Od spodu, czyli zagiętej części paska kleje CA, ale w ten sposób, by ten ...coś był na górze obręczy klamry - jak w oryginalnym pasku. Nadmiar oczywiście odcinamy. Drugi koniec, ten z dziurami zakańczam na ostro, a otwory wiercę. Próbowałem najzwyczajniej przebić szpilką, ale materiał zbytnio się deformował. Następnie odcinam tyle ile trzeba z taśmy i gotowe. Trochę więcej zabawy miałem z dwoma paskami, które miały być zapięte na pociskach. Jako że ten cosik w klamrze kleiłem tylko z jednej strony, pasek z dziurami daje się wsunąć w klamrę. Teraz pozostała najprostsza czynność zapiąć pasek... Po piętnastu minutach jeden miałem zapięty. W międzyczasie wyraziłem głośno swoje zdanie na temat prostoty tej czynności Pozostało dokończyć zasobniki, dokleić parę rzeczy we wnętrzu i maluję środek.
  20. polch

    Panzerjager Marder III H

    Zauważyłem, że przy próbie wklejenia prawego wizjera kierowcy, niezbyt chce pasować przezroczysta część imitująca szkło - teraz wiem dlaczego.
  21. polch

    Panzerjager Marder III H

    I tak właśnie mam zamiar go zabudować. Dzięki!
  22. polch

    Opel Blitz 1/35 Tamiya+MIG

    Świetny Opel Ci wyszedł! Bardzo realistyczne to brudzenie przy tylnych kołach. Czym je robiłeś jeśli można zapytać?
  23. Myślałem o tym, ale niestety trzeba by przerobić znacznie figurki, a na to już siłki nie miałem W tym akurat nie widzę nic dziwnego? To zupełnie jak ja - pracy się nie boję - wystarczy dać mi ludzi
  24. polch

    Panzerjager Marder III H

    Dostałem od kolegi TomekBydg pomocnego linka i już wiem że nic nie wiem Prawdopodobnie było wiele wersji wyposażenia (choćby w radia) tego samego typu pojazdów. Zdjęć nie znalazłem, więc głowy bym nie dał, ale inaczej raczej tego nie widzę. Dodatkowo zrobiłem kolejną przymiarkę. Na szybciora poskładałem celowniczego (Dragon, zestaw 6367) i ustawiłem w pozycji jaką sugeruje producent. Do celownika pasuje mniej więcej, ale nie ma już miejsca na zasobnik - w żadnej pozycji... Fotel wywalam, przesuwam zasobnik tak żeby się figurant zmieścił. Fotel może mu wstawię przy samej grodzi silnikowej, a jak nie to stał będzie cały czas
  25. polch

    Panzerjager Marder III H

    To drugie gięcie. Pierwsze owszem, pasowało pod części z plastiku, ale w tedy pociski skierowane były w stronę przodu pojazdu, a to już całkiem skutecznie uniemożliwiło by ich wyjęcie. Tak czy inaczej - jakbym jej nie pogiął - i tak nie ma miejsca na zasobnik i to jest główny problem. W międzyczasie spróbowałem rozciąć pojemniki i posklejać odpowiednio by zmieściły się w ramie - patent robi. Pozostaje pytanie co z lewym fotelem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.