Skocz do zawartości

drabik

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    466
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez drabik

  1. Nie, spray srebrny akrylowy, odcieniem łudząco podobny do Humbrola 11. Błyszczący, 18 zeta za pół litra... Z braku kasy na aerograf postanowiłem zainwestować w półśrodki. Niestety, miałem z nim (a raczej Humbrolem pod spodem) przeboje; o ile niebieski (pierwotnie pociak miał być dwubarwnie militarny) przyjął ów akryl bez oporów, to zielony (choć wyschnięty) się pod akrylem zagotował. Za chwilę zagotowałem się w związku z tym ja, ale jakoś wybrnąłem... Metoda sprayowa mnie jednak wciągnęła na tyle, że następny na tapecie RWDziak zostanie w ten sam sposób potraktowany.
  2. Cóż mogę powiedzieć - jest mi ogromnie miło:) I będę się starał dalej...
  3. Niestety na żywo patrząc, też odnoszę do wrażenie, ale już za późno na poprawkę...
  4. Witajcie! W oczekiwaniu na lepszą fotograficzną pogodę nie mogłem się oprzeć i ustawiłem najmłodsze zlepiackie dziecko pod choinką. To "pociak", czechosłowackiej jeszcze KP we współczesnym wypuście. Malowanie... cóż - tu puściłem wodze fantazji, czując się usprawiedliwionym szeroką gamą malowań rzeczywistych maszyn. Mój dostał numery Fw-44, eksploatowanego przez Aeroklub Bydgoski. Sam model poczyniony prosto z pudła, tak dość relaksacyjnie, choć jednocześnie starałem się, by na półce raczej nie straszył a przyciągał wzrok.
  5. drabik

    Fokker D.VII 1:72 Revell

    Też uważam, że to szczęście... lepię sobie właśnie pociaka w jedynie słusznej skali :P i czuję się przytłoczony ilością linek
  6. Nie... trochę oka i aparatu... podglądanie jak słońce zagra na plastiku i kadrowanie, żeby wyciąć rękę. Jeszcze będę musiał opatentować sposób jednoczesnego: trzymania-dmuchnięcia (coby śmigiełko ożywić) i pstrykania bez upuszczania sprzętu poza balkon
  7. Teraz zaś ma biało-szaro-beżowo-bezkształtne; łoś wpada w szare, ił pozostał wierny swojemu kolorowi dzieląc się nim z czaplą a o RWD-5 we współczesnej wersji powiem Wam za kilka dni;)
  8. Tak trochę... Pierwotnie w centrum tego hobby były akty, ale ten zimny wzrok tuż obok gromy ciskający... Ten pierwszy przedmiot fotouwielbienia był jednak mniej "podniebny". A tak poważnie - nietypowe podejście to z jednej strony sposób na odstępstwo od "standardowego" fotografowania, próba nadania tym samolotom odrobiny "życia", czasami pomaga to również odwrócić uwagę od "baboli"... Jakoś nie lubię standardów... A czy podpatrzone - nie mam pojęcia. Raczej nie dążyłem do podpatrywania, co nie oznacza, że ja jeden tak robię.
  9. drabik

    Wellington Mk X Italeri 1/72

    Bombowy jak dla mnie
  10. I cudo - Czapla. Czy wiecie, że pacholęciem będąc, kiedy szlag mnie już jasny do reszty trafiał, przyklejałem płat bezpośrednio do kadłuba? Jednakowoż był to czas, kiedy można było polować na model w kolorze jedynie słusznym, części wycinało się jak instrukcja pokazywała - nożyczkami (!?!?) i...
  11. A wiecie, że prześmiewcy nazywali ją Skodą Tysiąca Małych Błędów?:P
  12. Tak, bodaj od słynnej (m.in. ze stworzenia Stu-Kasia) firmy PZW Siedlce (zawsze mi się kojarzyli z Polskim Związkiem Wędkarskim;P) dziś jednak sprzedają go pruszkowianie. Z przyczyn finansowych kupuję ich współczesne wypusty, z tego współczesnego rzutu pochodzi zresztą niesklejalny IŁ; trochę wbił mnie w dumę, bo doprowadzenie go do stanu przypominania jakiejkolwiek maszyny łatwe nie było.
  13. Witam! Jako, że ponoć części z Was się łezka do "Plastyka" zakręciła - pozwoliłem sobie na lekki wyciskacz łez. Wszystkie poniższe maszyny kręcą śmigiełkami, są malowane z pędzelka i pewnie mogłyby wyglądać lepiej, ale jestem zlepiaczem, który lubi szybko widzieć, nawet niekoniecznie doskonałe, efekty. Mam jeszcze Czaplę, ale ta musi się doczekać ponownego obrobienia zdjęć... Zapraszam zatem do przeszłości!
  14. drabik

    AN-2 "TRUMPETER"

    Czyli jak jest lekko ugięta przy przyklejeniu suszarka pomaga? Też ćwiczę z żyłką...
  15. Witajcie! Modelik "odkurzony" (choć zdjęcia powstały zaraz po jego narodzinach), kosztował mnie sporo pracy a i nerwów jeszcze więcej. Wypraski z tego najmłodszego rzutu, zrobiony z pudła, pędzelkowany humbrolami (góra 26, spód 65), z paroma efektownymi "babolami": złamaną i naprawianą golenią, niepomalowanymi km-ami (przy następnym się poprawię), owiewki - cóż wyszły tak jak wyszły i srebrzącymi kalkami. Cóż - ponieważ o stresie jaki mi zgotował już zapomniałem - powoli zaczynam myśleć o drugim, tym razem w wersji "A". Sam z siebie błyszczący - bo lubię. A - i dla zmylenia oglądaczy zdjęcia silące się na "artystycznie plenerowe"... Jeśli przyjmiecie mnie do swego grona wypadnie się Wam do nich przyzwyczaić. Pozdrawiam. Krzysiek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.