Jump to content

neptun1939

Members
  • Posts

    531
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

neptun1939 last won the day on May 30

neptun1939 had the most liked content!

Reputation

98 Excellent

About neptun1939

  • Birthday 03/27/1994

Personal Information

  • Location
    Żabnica
  • Interests
    3 PSP, strzelcy podhalańscy II RP, lotnictwo, II wojna światowa, lotnicze starcia zbrojne po II wojnie, muzyka, militaria, rekonstrukcja historyczna,
  • Occupation
    Elektronik UR
  • Facebook
    https://www.facebook.com/TrzeciPodhalanski/

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Oooo nie wiedziałem, że ta firma robi coś innego jak latacze. Będę podglądał Twój warsztat.
  2. Bardzo ładny żółtek. Podoba mi się. Tylko jest jeden duży błąd widoczny na 1 zdjęciu: kalka z tymi japońskimi literami, co jest na bocznym pancerzu strasznie się świeci i psuje to odbiór... Mógłbyś napisać coś więcej o zestawie z jakiego budowałeś oraz o malowaniu ( okres której bitwy/kampanii, czyj to wóz itp.)?
  3. Oooo zasiadam i kibicuję bo będzie na co popatrzeć. Co do kalek brytyjskich: odradzam użycia rondli. Powód jak się przyjrzycie to są one zepsute - czerwona kropka nie jest w centrum, tylko jest opadnięta po skosie w lewo ( zdjęcie arkusika zamieszczone na początku wątku) o jakiś 0,5 - 1 mm względem środka i strasznie to widać . Same kalki MC są też tragiczne: albo są pancerne, że nic ich nie chce ruszyć, albo przy kontakcie z wodą się sypią. Jednak większość tych kalek można namalować od szablonów.
  4. Budżet jakim dysponuję to 4-5 stów. Myślę, że w porywach 6 stów uda się mi wygospodarować
  5. Witam. W ostatnim czasie mój stary, duży, "przemysłowy", poczciwy kompresor, wyprodukowany w latach świetności minionego ustroju, zaczął odmawiać posłuszeństwa/spełniać wymagania. I tak oto stoję przed problemem wyboru nowego kompresora do celów modelarskich (tylko i wyłącznie). Zasadniczo nie chce mi się bawić w budowanie tego ustrojstwa od podstaw bo i brak czasu i chęci na to. Wolę kupić jakiegoś przyzwoitego gotowca. Budżet jakim dysponuję to 4-5 stów. Przeglądałem oferty różnych sklepów i wybrałem kilka pozycji. Jednak by nie kupić jakiegoś "paścia" lepiej zapytać, czy ktoś z Was miał/ma styczność z którymś z poniższych i jak ocenia ten sprzęt. Kandydat nr.1 Fine Art A5000: https://strefamarzen.pl/product-pol-7760-Fine-Art-Kompresor-A5000.html Kandydat nr.2: Adler AD-5000 (chociaż nie wiem czy to nie to samo co powyższy tylko z nadrukiem innej firmy....) https://www.mojehobby.pl/products/Mini-kompresor-ze-zbiornikiem-AD-5000.html Jeśli są jakieś inne modele znacznie lepszej jakości (nawet samoróbki kogoś) w granicach mojego budżetu chętnie je poznam i opinie o nich. Kończąc zacytuję klasyka:
  6. W końcu się przełamałem i zacząłem podwozie robić. - Koło przednie jednak wykorzystałem z zestawu. Zostało zmodyfikowane: goleń została dorobiona z profilu okrągłego 2 mm z pręcikiem w środku. - Golenie z tyłu, okazało się, że zestawowe mają totalnie fantazyjny wygląd ( a ich wykonania od podstaw się najbardziej obawiałem - takie jakie są w zestawie). Udało się znaleźć kilka dobrych ujęć na te golenie, naszkicowany został rysunke poglądowy i na jego podstawie dorabiam nowe, bardziej poprawne. Tak się to obecnie prezentuje: Myślę dziś je zakończyć i przygotować do malowania.
  7. Dodane lekkie obicia i otarcia. Całość wykonana gąbką. Jasna zieleń to Green Zinc Chorme od Pactry, ciemny kolor to Black (metallic) od Vallejo. Z białego washa i resztek zimowego kammo zrezygnowałem po przemyśleniach - nie utrzymał by się tak długo. Na dniach zaczynam brudzenie: głównie kurz. I zdjęcia z fleszem, bo inaczej wychodziła czarna masa:
  8. Powolućku ku końcowi. Dodane zostały lekkie zadrapania koło kabiny. Kolor to Aluminium od Vallejo, nakładany gąbką. Nic więcej z tym spitem już nie robię. Uzupełnię tylko ubytek farby w jednym miejscu, półmatem pokryję dodam antenę i finito.
  9. Coraz bliżej końca Ja troszkę straciłem wenę przy moim MiGu, ale dziś postaram się to nadrobić. Fajnie się prezentuje w tym "amelinium"
  10. Bardzo ładny i przyjemny dla oka Mesiek.
  11. Niewielki postęp. Ruda rzucona na rury wydechowe ( kilka odcieni brązu nanoszony gąbką plus starty pomarańczowy suchy pastel). Dodane zostały też lekkie okopcenia/odymienia koło wydechów i z KMów. Udało się mi znaleźć 3 zdjęcia oryginału, już po rozbiciu, i ta maszyna była bardzo czysta. Co do śladów eksploatacji jest to w zasadzie koniec. Dojdzie tylko lekki kurz na kołach. Pozostało mi tylko uzupełnić ten uszczerbek farby, przemalować łom na czarną stal, wrzucić matt, dokleić kilka detali i wychodziło by na to, że pierwsza moja 48 była by zakończona.
  12. Błędy merytoryczne figurki: -> Kabura od Visa nie trzyma proporcji ( jest za mała) i w tej skali wygląda jak kabura od jakiegoś straszaka 6 mm -> Sznur od Visa pociągnięty nie po "pancernemu". Pancerniacy nosili ten rzemień odpowiednio zrolowany i przypięty do pasa głównego. Całość z prostego powodu: w takiej konfiguracji jak jest na figurce zawadzał by i chaczył o wszystko wystające w czołgu. -> pas od torby na maskę pgas jest zdecydowanie za szeroki. Bardziej wygląda teraz jak pas torby od "Słonia". Paski do puszek/toreb na maskę pgas. ( niezależnie od wzoru torby) były jednego wymiaru i miały 28 mm szerokości. -> torby na maskę były zapinane na malutki mosiężny knopik. To co jest na tej figurce bardziej wygląda na mały guzik mundurowy. Wywal to i zmniejsz o połowę. W oryginale knopik ma średnicę ok.9-10 mm i kształt stożkowy, nie okrągły jak guzik. -> od czego jest ten drugi pas przez pierś? Jeśli to koalicyjka to brakuje mocowania do pasa. -> pasek od torby powinien iść nad pasem głównym, a nie pod nim. Z prostego powodu: komenda "pogotowie gazowe" i zaczyna się problem, bo maska jest na dupie i trzeba ją jakoś przeciągnąć na pierś czy też wyjąć z torby, a czas goni... -> w adrianie nakarczek do poprawy, jest za mały.
  13. Koła po naprawie: Dodane zostały bardzo leciutkie rainsy. Praktycznie ledwo widoczne: Zębatka została pokryta brązem (olej dla plastyków) Van Dycke. W założeniu ma to imitować smar: Kolejnym krokiem będzie zapuszczenie (miejscowe) białego washa i zrobienie baaaardzo lekkich pozostałości po zimowym malowaniu.
  14. Przez Weekend niestety nie udało mi się znaleźć za wiele czasu. Pobawiłem się troszkę z Olejami. Dodane zostały bardzo leciutkie rainsy, w miejscach, w których (moim zdaniem) miały prawo się tworzyć. Powoli doklejam też ostatnie luźne detale. Niestety podczas demontażu maskowania kabiny odpadła przednia część owiewki/wiatrochronu odrywając ze sobą płat farby... Teraz muszę to jakoś wyrównać... I dół: Teraz na tydzień czech ląduje na półce by oleje porządnie wyschły. Prawdopodobnie we wtorek kupie farby na oznaczenia brytyjskie, więc wznowione zostaną prace nad 16.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.