Skocz do zawartości

Jamat

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    331
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez Jamat

  1. Tak jak napisał OldMan używam dokładnie tych drucików z Plusmodel, choć w tym przypadku użyłem grubszych 0,3 i 0.4mm. A wracając do modelu poskładałem całość a następnie położyłem podkład. I na dziś to wszystko.
  2. Klasycznie beżowo-brązowy
  3. Trochę odpocząłem od modelu ale czas wracać do pracy. Kolejnym etapem było dorobienie kilku brakujących elementów jak i wszystko obspawałem. Jak widać wkleiłem podstawę reflektora na jarzmię, ze względu na brak tego elementu w żywicznym produkcie musiałem użyć frezu żeby wpasować plastikową część, następnie tą samą masą co do spawów odtworzyłem plandekę. Boczne kosze przykleiłem a także stworzyłem to co jest charakterystyczne dla australijskich Centurionów czyli stelaż dla dodatkowych pojemników amunicyjnych dla karabinu M1919. Wprawdzie w pudełku znajduję się ten element ale wygląda jak kupa. Istnieją również blaszki do tego od Eduarda, jednak nigdzie ich nie znalazłem do kupienia. Więc jest tak jak widzicie. I na sam koniec karabin maszynowy. Korpus i taśma to wydruk, lufa jest od Mastera zaś skrzynka od ET Model.
  4. Green Stuff i Epoxy putty quick dry od Tamiya mieszane pół na pół. A same spawy ugniatam ściętą wykałaczką nawilżaną własną śliną (mniam).
  5. Dzień dobry. Dziś wracamy do spawania a także dokleiłem wyrzutnie granatów dymnych wzbogaconych blaszkami od edzia i same tuby granatów wymieniłem na wydruk 3d własnego projektu. Podczas obróbki połamałem plastikowe elementy kosza wieżowego dlatego też postanowiłem cały kosz wykonać od podstaw. Przy pomocy mosiężnego pręta, resztek oryginalnego kosza jako wzornik, blaszek eduarda i kilku godzin pracy udało mi się coś takiego stworzyć.
  6. Na dzień dobry zacznijmy od zasobników wieżowych, które postanowiłem trochę zmodyfikować. Jeden z nich będzie otwarty dlatego przy pomocy frezu pocieniłem ścianki i wykorzystując oryginalny plastikowy element pokrywy jako wzornik, odtworzyłem go w blaszce. Następnie dolutowałem zawiasy od Voyagera i na sam koniec trochę powyginałem blaszkę. Żeby nie wiało pustką nawrzucałem kilka bibelotów. Kolejnym etapem było nadanie faktury odlewu na wierzy. Do tego wykorzystałem szpachlówkę Tamiya i wolno schnący klej do plastiku od VMS. Masę nakładałem dwoma pędzlami, większym tapując większe powierzchnie a mniejszym w zakamarkach i elementach, które nie chciałem zabrudzić. Na sam koniec powierzchnię przetarłem gąbkami ściernymi. Po odtwarzałem usunięte elementy wieży jak ołowiane kable 0,4mm, dojdzie jeszcze jeden do reflektora ale muszę jeszcze odtworzyć podstawę, ponieważ żywiczne jarzmo go nie zawiera. Zaś z blaszek wykonałem podstawy zasobników wieżowych a w wcześniej wywiercone otwory powklejałem plastikowe pręciki.
  7. Cyjanoakryl od VMS
  8. Po kadłubie czas na zabawę z wieżą. Jako że producent oferuje w modelu jarzmo bez brezentu postanowiłem zamienić je produkt Def Model, który wprawdzie nie oferuje podstawy pod reflektor ale sam później to dorobie. Kilka szpar do zaszpachlowania. A tutaj po wycięciu nadmiaru plastiku przy pomocy czeskiej żyletki i zabawie z pilnikami udało się wmontować żywiczne jarzmo. Niedoskonałości i szczeliny zalałem czarnym CA i/lub Putty Surfacer od Ammo i następnie zeszlifowałem. Z tyły wieży są jakieś wcięcia, które nie widzę na zachowanych egzemplarzach więc powklejałem kawałki plastiku. Żeby być pewnym wytrzymałości wieży składającej się z pięciu elementów od wewnątrz trochę obficie wlałem cyjanoakryl. Jamę skurczową i szczeliny zalałem CA i następnie zeszlifowałem. Oczywiście podczas prac ułamałem kilka bolców na skrzynie, dlatego pozostałe usunąłem i ponawiercałem dziury w celu wklejenia plastikowych pręcików. Usunąłem także podpory pod te skrzynie, które wykonam samodzielnie z blaszki. A na koniec mały bonus w postaci wklejenia lin holowniczych od Eureki bijącą jakością to co zaoferował producent.
  9. Cóż, przeoczyłem ten element i zrobiłem jak Eduard zaprojektował blaszkę, nie będę jednak nic rozpruwał i zostanie tak jak jest. Przykro mi, będzie malowane
  10. Dziękuję za pozytywny odbiór, staram się jak mogę. A dzisiaj kolejna aktualizacja w postaci tylnej części błotników. Nie będę się zbyt dużo rozpisywał, bo i tak niewiele zrobiłem. Ale wracając do meritum plastikowe osłony wydechów zastąpiłem blaszką, którą przy pomocy skalpela, szpikulca i pincety trochę powyginałem, w kilku miejscach zrobiłem dziury aby nadać wygląd styranego pojazdu. Blaszki posiadają imitację śrub ale zbyt płaskie, więc zeszlifowałem je i dodałem nowe. I to tyle kadłub czołgu można uznać za skończony i została tylko wieża. Zapraszam do oglądania zdjęć.
  11. Mała aktualizacja.
  12. Kolejna mała aktualizacja, tym razem skrzynki i błotniki. Skrzynie rozciąłem i usunąłem plastikowe elementy, które zastąpiłem blaszkami i żywicą. W obiektywie makro cięcia wyglądają znaczniej gorzej niż jest w rzeczywistości, ogólnie nie jestem zadowolony i raczej uważam to za mój błąd. Tak wygląda skrzynka na telefon z prosto z pudełka... … a tak po małych przeróbkach.
  13. Witam ponownie Dzisiaj popracowałem nad przodem kadłuba a na pierwszy ogień poszły błotniki, które ściąłem na australijską modłę. Tak ogólnie z Centurionów ściągano w Wietnamie boczne fartuchy i modyfikowano błotniki żeby błoto nie gromadziło się i nie powodowało awarii układu jezdnego. Kolejnym etapem było poskładanie wszystkiego do kupy. Musiałem tylko przedłużyć dodatkową płytę pancerną przy użyciu paska polistyrenu. I oczywiście spawy, dużo dodałem spawów a to nie wszystkie jakie jeszcze dojdą. Wywierciłem także odpływy wody.
  14. Pracę powoli idą na przód. Trochę zmodyfikowałem barierki tak jak wypatrzyłem na pojeździe, na którym mniej więcej się wzoruje. Taka ciekawostka górna część barierek jest z gumy, nie wiem po co ale zamierzam to wykorzystać podczas malowania, coś w stylu odpadającej farby.
  15. Używam tego https://www.mojehobby.pl/products/Micro-Handle-Bending-Tool-0-6-15mm.html
  16. Pytasz o zaginarkę do blaszek czy do zaginania drutów?
  17. Żeby imadło miało za co złapać, bardzo przydatna rzecz jak nie chce się podczas prac co chwilę macać model.
  18. Witam z kolejną małą aktualizacją. Tym razem popracowałem trochę nad płytami nadsilnikowymi. Przy pomocy mini zaginarki wytworzyłem kilkanaście uchwytów, które zastąpiły oryginalne plastikowe. I przy użyciu kawałka polistyrenu jako dystansu, przykleiłem uchwyty do modelu. Na sam koniec pospawałem zawiasy i dodałem do nich bolce.
  19. Jest w intrenecie kilka walaroundów. A wracając do sklejania, ulepiłem dodatkowy zbiornik paliwa.
  20. Nie, nigdy nie drukowałem figurek. Mam jedną na oku, którą najprawdopodobniej wykorzystam. Wracając do modelu będzie on stał pod znakiem spawania. Nie tylko dlatego że producent rzadko umieszcza spawy, to jeszcze słabo wyglądają. A nie oszukujmy się czołg jest nimi mocno okraszony i do tego nie są to subtelne spawy. Model ma w kilku miejscach zbyt płaskie zakończenia burt, dlatego dokleiłem paski polistyrenu. Zaś do białych kostek będzie doklejany dodatkowy zbiornik paliwa. Również jak widać użyłem pierwszych blaszek od dedykowanego zestawu Eduarda.
  21. Dziękuj, tak strona jest mi znana a co do gąsek sam siebie zacytuje.
  22. Zdjęcie z książki Nuts & Bolts 38 z różnymi wariacjami nazwy. Niemcy czasem tak ładnie swoje pojazdy nazywali. Plamki malowałem z ręki mocno rozcieńczoną farbą na niskim ciśnieniu, jak odkurz był zbyt duży to bawiłem się w odwrotny proces, zamalowując babole farbą, na którą była kładziona owa plamka.
  23. Witam. Pomysł na zrobienie modelu tego australijskiego czołgu z Wietnamu wpadł mi do głowy zaraz po zdobyciu tego pojazdu w grze War Thunder. Piękny dwukolorowy kamuflaż okazał się jednak zwodniczy, bo krótkich poszukiwaniach dowiedziałem się że te malowania wykonano wiele lat po wojnie. Więc zostaje mi nudna zieleń wzbogaconą inną zielenią. Do budowy miniaturki wykorzystam zestaw od AFV Club, jest to dość stary prawie dwudziestoletni z paroma brakami. Choćby nieistniającymi spawami, które będę odtwarzał. Do budowy wykorzystam jeszcze blaszki i żywicę. Na pierwszy ogień prac poszły koła. Producent wymyślił sobie bandaże kół jezdnych wykonane z gumy jako osobny element. Niezbyt ten pomysł mi się podobał, więc zakupiłem żywiczne zamienniki od Panzer Art, co okazało się wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Połowa kół była jajowata i do niczego się nie nadawała. Na szczęście przyszła z pomocą drukarka 3d i tylko wykorzystałem dekle od polskiego producenta. Kolejnym elementem do wymiany, który nadaje się do wymiany są gąski. I tym razem wsparłem się moją drukarką 3d. Jakby co wszystko wydrukuję ściągam ze strony CULTS. Po sesji zdjęciowej z każdej gąski pościągałem po jednym ogniwie. Dziś to tyle, na razie.
  24. Dzięki za odbiór i komentarze. Co do nazewnictwa najczęściej Niemcy używali w dokumentach właśnie określenia panzer.
  25. Po kilku miesiącach pracy udało mi się ukończyć ten projekt, który Wam tutaj przedstawiam. Czołg ten brał udział w walkach na Węgrzech podczas operacji Konrad II gdzie w styczniu 1945 został zniszczony. Miniaturka jest od starusieńkiego Tristara przejętego przez Hobby Boss. Model wzbogaciłem kilkoma zestawami blaszek, wymieniłem gąski na wydruk 3d i dodałem kilka jeszcze zamienników, które można zobaczyć na warsztacie TUTAJ. Z pracy ogólnie jestem zadowolony i zapraszam do komentowania.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.