Skocz do zawartości

Jamat

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    331
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez Jamat

  1. Na model naniosłem podkład od Mr Paint... ... następnie preshading. A na sam koniec cały model dostał właściwe kolorki. Oczywiście to jeszcze nie koniec i powierzchnie będę jeszcze różnicował postshadingiem.
  2. Podziękował. Czas na kolejną małą aktualizacje. Skrzydła i statecznik poziomy zostały przyklejone do kadłuba. Niewielkie szpary, które zostały zaszpachlowałem surfacerem 500, a następnie zwilżonym w rozcieńczalniku patyczkiem higienicznym starłem nadmiar. Polecam rozcieńczalnik od Mr. Hobby, ten od Mr. Paint rozpuszcza plastik w co dość przykry sposób się dowiedziałem, na szczęście papierek ścierny uratował sytuację. Pomalowałem niektóre lampy odpowiednimi kolorkami. A że maski, które kupiłem nie przewidują ich maskowania, więc musiałem sam je dorobić przy pomocy wybijaka 2mm i rurek mosiężnych 1,4-1,8mm. Przykleiłem maski do oszklenia, które mogło być lepsze bo w dwóch miejscach było za krótkie o jakieś 1/3 milimetra. Od wewnątrz pomalowałem tym samym kolorkiem co kabinę a następnie przykleiłem do kadłuba. Cóż samolot gotowy do malowania. A zanim położę podkład pod samolot, pobawiłem się drobnicą. Taka mała uwaga do opon, makro strasznie wyciągało brudzenie w rzeczywistości jest ono bardziej stonowane.
  3. Jedziemy dalej. Przykleiłem wloty powietrza... … jak i pomalowałem główne wnęki podwozia. Postanowiłem wydać jeszcze trochę pieniędzy i dokupiłem żywiczne pylony i koła od Edzia jak i maski od Reskit. Podwozie otrzymało kilka kabelków wraz z obejmami.
  4. Sreberko które już położyłem zetrę Mr Thinnerem a podkład użyje szary od Mr Paint. Nawet nie wiem czy model będę obijał.
  5. Dziękuje postaram się. Wracając do warsztatu na początku zapomniałem wspomnieć, że zakupiłem trochę pomocy literackiej. Przydaje się zwłaszcza w szczegółowych pracach jak i planuje ponitować samolot. Połówki kadłuba gotowe do przyklejenia, jako że kabina Airesa nie pasowała musiałem wybrać dość sporo plastiku przy pomocy szlifierki. W niektórych miejscach prawie na grubość kartki papieru. W dziobie samolotu umieściłem kilka metalowych kulek, które zapchałem masą chemoutwardzalną. Obydwie połówki kadłuba jak i dziób skleiłem razem. Szparę między burtami kabiny a kadłuba zalałem CA z pigmentem jak surfacerem 500 i zeszlifowałem. Najwięcej problemów sprawiło mi główna wnęka podwozia, która bardzo słabo pasuje, choćby w geometrii lewa strona miała trochę inny kształt niż prawa. Musiałem ratować się podklejaniem paskami plastiku i szpachlą a następnie mozolnym szlifowaniem. Zatarte linie podziału klasycznie odtwarzałem przy pomocy taśmy dymo, czeskiej żyletki jak i skrobaka od RB Models. Na sam koniec psiknąłem sreberkiem żeby lepiej wyłapać babole i niedoróbki. Kolejnym etapem prac były wloty powietrza do silnika, które trochę po szpachlowałem. Po obróbce całość pomalowałem i pobrudziłem. Trochę słabo to widać ale skrzydła ponitowałem. Na sam koniec rurka pitota na sucho zamontowana.
  6. Ukończyłem dyszę silnika, którą pierw pokryłem duraluminium jako bazę i zamaskowałem taśmą wypukłe elementy i psiknąłem burnt iron. Delikatnie pokryłem samą końcówkę dyszy jet exhaust a niebieskim pomazałem dla uzyskania efektu przepalenia. Sam kanał wylotowy silnika pomalowałem na zielono i pokryłem siuwaksem od Ak a następnie patyczkiem higienicznym usunąłem nadmiar. Ten sam produkt użyłem wewnątrz dyszy uzyskując efekt, który widziałem na zdjęciach. Przednia wnęka podwozia od Airesa kiepsko pasuje do plastikowej części, więc poszły w ruch skalpel i papier ścierny. Po wybraniu nadmiaru plastiku żywica prawie idealnie się mieściła. Szczeliny zaklajstrowałem klejem CA zmieszanym z pigmentem gun metal i zeszlifowałem. Z kilku zmieszanych farbek uzyskałem szary, którym pomalowałem całą wnękę a następnie przy użyciu kilku kolorków Vallejo i cienkiego pędzla zmalowałem szczegóły. Następnie zastosowałem pinwash dla podkreślenia elementów.
  7. Jamat

    7 TP IBG 35074L 1/35

    Galeria
  8. Przedstawiam Wam czołg 7tp od IBG na małej winietce z 1939.
  9. Już wiele lat nie skleiłem żadnego samolotu tylko sama pancerka, więc czas to zmienić. Na tapet wpada tytułowy F-104G sił powietrznych Taiwanu w malowaniu jak na zdjęciu poniżej. Zestaw wzbogacę kilkoma dodatkami: żywiczną kokpitem Aires 4820 żywicznymi wnękami podwozia Aires 4814 dysza silnika Aires 4815 kalki 3d Quinta Studio QD48199 żywiczne rakiety Eduard 648028 rurka pitota Master AM-48-044 Na pierwszy ogień trafił żywiczny fotel C-2 pomalowany farbkami Vallejo. Następnie zabrałem się za kokpit, który pożeniłem z kalkami od Quinty. Kolejnym krokiem będzie dysza silnika, która już na pierwsze oko widać że lepiej wygląda żywiczny zamiennik, ale to w następnej aktualizacji.
  10. Jamat

    7 TP IBG 35074L 1/35

    Podziękował, aczkolwiek kolega chyba przesadza. We wszystkich oryginalnych hełmach jak i z grup rekonstrukcyjnych jakie widziałem, były niemalowane. Zresztą malowanie skóry to taki raczej kiepski pomysł.
  11. Jamat

    7 TP IBG 35074L 1/35

    Prace nad podstawką ruszyły trochę do przodu. Najpierw zasadziłem trawkę 4mm przy wykorzystaniu elektrosadzarki, następnie wziąłem 12mm źdźbła formując w palcach kępy i w kilku miejscach przymocowałem do podłoża. Cała podstawkę najpierw pomalowałem na czarno a później grunt na XF-52 rozjaśniając XF-78. Trawę na XF-67 rozjaśniając XF-60 w kilku warstwach (po zrobieniu zdjęć psiknąłem jeszcze żółtym XF-3 żeby dodać więcej życia). Pomalowałem także kamienie i kamyczki, trochę jest z tym zabawy ale efektu końcowego warto się zabawić. Na sam koniec dzisiejszej aktualizacji ukończona druga figurka. Do zobaczenia.
  12. Jamat

    7 TP IBG 35074L 1/35

    Zacząłem pracę nad podstawką, nic skomplikowanego styrodur plus podkład pod panele. Na to glina modelarska. Następnie podkład co by masa od VMS lepiej przyczepiała podłoża. Owa masa oraz piasek i małe kamyczki, które dla pewności zalałem rozcieńczonym wikolem. Z deseczek lipowych stworzyłem kawałek płotu. Skrzynki od działa 3.7cm są od Panzer Art reszta wydruk własny. Dorobiłem także kabelki od świateł. A tu mała tragedia Mi się przydarzyła, czyli na model przez przypadek zrzuciłem antyperspirant. Koło napędowe rozleciało się na kilka elementów. Udało się jako tako posklejać oprócz jednego elementu, który wraz z lampą gdzieś poleciał. A na sam koniec jedną figurkę ukończyłem.
  13. Jamat

    7 TP IBG 35074L 1/35

    Można powiedzieć że sam model został ukończony. Oczywiście na zdjęciach wyłapałem kilka rzeczy do poprawy, które większość już poprawiłem. Nie ma to jak makro wszystko wyłapie. Następny etap to czas zająć się winietką i figurkami, ale to w następnej aktualizacji.
  14. Jamat

    7 TP IBG 35074L 1/35

    Kolejna aktualizacja tym razem model stanął na gąskach a także przykleiłem wydech, choć nad nim jeszcze trochę popracuje. Naniosłem wash a także przykurzyłem dolną część kadłuba, popracuję jeszcze nad gąsienicami żeby je urozmaicić. Góry jeszcze nie ruszałem, bo jeszcze chcę trochę pobawić się olejami. Na zdjęciach zauważyłem że zostawiłem odciski palców na przedniej płycie, które już usunąłem. Muszę także przemalować wnętrze wieży ale to później. Do zobaczenia.
  15. Jamat

    7 TP IBG 35074L 1/35

    Na szczęście nie czuję przemożnej potrzeby poprawiania każdego babola w modelach inaczej żadnego bym nie skończył. A ja po prostu chcę skleić fajny model i dobrze się przy tym bawić. Wracając do modelu, zapasowe koła zostały przesunięte ku przodowi i następnie nałożyłem biedronkę. Kolejnym etapem było skromne pobijanie miniaturki, mówię skromnie, bo jak zwykle przesadziłem. Następną fazą będzie nałożenie washa co przy moim tempie potrwa pewnie z tydzień. Do zobaczenia.
  16. Jamat

    7 TP IBG 35074L 1/35

    Spokojnie panowie ostatnio nie miałem czasu. Trochę przemalowałem brąz a następnie rozjaśniłem nity, na zdjęciach wyszedł większy kontrast piaskowego zaś sam brązowy wpada bardziej w czerwień niż jest w rzeczywistości nawet nie wiem dlaczego. Domalowałem także oznaczenia i powiem Wam że lepiej nie potrafię i takie zostaną. Cóż na razie to tyle.
  17. Jamat

    7 TP IBG 35074L 1/35

    Po pierwszym kolorze przyszedł czas na kładzenie reszty kamuflażu, przy którym wspomogłem się magiczną plasteliną. A tu już efekt końcowy. Pomalowałem także gąski farbami Tamiya mieszanką XF-1 i XF-9 w proporcji 50/50 a na końcu psiknąłem mgiełkę washa.
  18. Jamat

    7 TP IBG 35074L 1/35

    Zdjęcia były rozjaśniane, aczkolwiek na moim monitorze zdjęcia i model są kolorystyczne bardzo zbliżone.
  19. Jamat

    7 TP IBG 35074L 1/35

    Nie, poza punktowymi rozjaśnieniami farba jest prosto z butelki. Może zmienili recepturę bo ten zestaw mam już od kilku lat.
  20. Jamat

    7 TP IBG 35074L 1/35

    Pierwszy kolorek poleciał C086 Polish AFV Greyish Sand. Powierzchnie modelu rozjaśniałem dodając coraz więcej białego w 3 warstwach. Podobną techniką pomalowałem armatkę tylko tutaj postanowiłem zwiększyć kontrast, bo na niemiecki paku po wszystkich zabiegach prawie nic nie widać.
  21. Jamat

    7 TP IBG 35074L 1/35

    Jako element uzupełniający na małej winietce razem z 7tp będzie stała armata 3.7cm. Jest to stara Tamka uzupełniona blaszką i metalową lufą, w sumie nic specjalnego. Porównanie wielkości. Pacynki oczyściłem ze wszystkich szwów i innych nadlewek. Jednej z figurek wymieniłem dłonie na bardziej ludzkie i w sumie czas odkurzyć aerograf. Klasycznie wszystkie elementy pokryłem czarnym podkładem 1500 od Gunze.
  22. Jamat

    7 TP IBG 35074L 1/35

    Cóż sklejanie 7TP można uznać za zakończone. Najprawdopodobniej takie malowanie wykona. Kalkomanii do tego pojazdu nie posiadam, więc oznaczenia wykonam pędzlem.
  23. Jamat

    7 TP IBG 35074L 1/35

    Choć model od IBG posiada pełne wnętrze nie wykonam go zgodne z Moją zasadą jak nie widać, to po co się męczyć. Dlatego też sam kadłub jest już prawie ukończony nie licząc błotników i układu jezdnego, ale myślę że do końca tygodnia ukończę maleństwo. Dodatkowo szarpnąłem się nowe gąski stworzone wydrukowane w 3D od QuickTracks. Co ciekawe elementy nie łączy się osobnymi pinami wsadzanymi w otwór przeprowadzony przez całą szerokość ogniwa, ale dzięki pinami wypustkami, które już są wydrukowane razem z ogniwem. Wszystko łączy się tzw. klik co jest oczywiście znacznie szybsze i wygodniejsze od takich gąsek od Heavy Hobby dla Stuga III, gdzie nieraz musiałem przewiercać otwory.
  24. Jamat

    7 TP IBG 35074L 1/35

    Raczej jako średniej jakości. Dużo nadlewek, przesunięcia form i przedziwne naddatki żywicy na figurce. Mam wrażenie że forma była już mocno wyeksploatowana i silikon był w paru miejscach naderwany. Cóż czeka mnie trochę pracy na pewno dłonie wymienię na coś innego i pomyślę nad główką bo wygląda jakby była ciosana w mydle. Ale też są zalety wyglądają lepiej niż produkt od MiniArtu jak i niewielki wybór polskich figurek na rynku.
  25. Jamat

    7 TP IBG 35074L 1/35

    Przeglądając wypraski pierwsze co rzuciło mi się w oczy to wieża a dokładnie imitacje śrub na niej. Nie tylko część była rozlana ale także zatarte, widocznie ktoś wyjął ramkę z formy zbyt wcześnie. Na szczęście posiadam drukarkę 3D więc wydrukowałem sobie nowe śruby, stare ściąłem i następnie wywierciłem otwory 0,5mm. W otwory wsadziłem żywiczne zamiennik podklejając wszystko cienką tamką co w miarę trzymało, choć na zdjęciach można wyłapać dwa co wypadły. Trochę roboty było ale moim zdaniem warto było. Jak już skończyłem zabawę z śrubami przykleiłem kilka plastikowych i blaszanych elementów a także świetną lufę od Mastera i wieża została ukończona. Oczywiście nie byłbym sobą jak bym czegoś nie spieprzył i dopiero na zdjęciach zobaczyłem odwrotnie przyklejony peryskop ale już poprawiłem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.