Po bardzo długiej przerwie spowodowanej niekończącymi się zaliczeniami na uczelni, znalazłem odrobinę czasu, żeby przygotować i pomalować kastę od MANa. Zaznaczam, że jest to moje pierwsze malowanie karoserii pojazdu cywilnego w życiu, a patrząc na efekt końcowy myślę, że całkiem nieźle mi to wyszło. Po wstępnych oględzinach znalazłem tylko trzy malutkie farfocle na powierzchni modelu, które przykleiły się doń w czasie malowania. Nie zanudzam więcej.
Mam nadzieję, że w końcu uda mi się przysiąść nad tym modelem i go skończyć. Zapraszam do komentowania i proszę o konstruktywną krytykę od bardziej doświadczonego grona modelarzy i wszelkie rady co zmienić aby było lepiej
Pozdrawiam