Skocz do zawartości

JETO

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    178
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez JETO

  1. Witam Kolegów. Jak i z jakich materiałów można wykonać siatkę maskującą do dioramy w skali 1:72?
  2. JETO

    Problem ze spoinami.

    Drodzy koledzy moje problemy zaczęły się kiedy zacząłem inwestować w środki modelarskie. Niektórzy z Was może kiedyś oglądali moje zmagania podczas konkursu na model z Plastyka. W tym okresie uprawiałem modelarstwo partyzanckie i nie posiadałem w moim pudełku nic prócz kleju Humbrola. W owym czasie nie miałem żadnych problemów z owym zjawiskiem. Dopiero gdy zainwestowałem znaczną kwotę w różnego typu wspomagacze typu szpachle Tamiya, różnego typu kleje Gunze i inne markowe "pomoce" wystąpiły różnego typu dziwne zjawiska. A to zapadanie się spoin, a to dziwne naloty na oszkleniu w modelach w których nie stosowałem CA i które pojawiały się jakiś tydzień po zamknięciu kadłuba i inne różne dziwne zjawiska których wcześniej nie widziałem. Używam klejów Gunze, Humbrol, Revell i klej CA, do tego mam szpachle z Tamiy-a, Revell-a, Wamodu, Gunze. Od kiedy zaopatrzyłem się w ten cały kran nie mogę uzyskać dobrze złożonej bryły modelu co kiedyś nie sprawiało mi żadnego problemu. Może po prostu wziąć to wszystko i wywalić do kosza i powrócić do starych wypróbowanych metod. Dziękuję Wam za wszystkie rady i opinie. Może przy następnym modelu uda mi się uniknąć tego problemu.
  3. JETO

    Problem ze spoinami.

    W sumie to sam nie wiem, wydawało mi się, że tak będzie lepiej, że spoina będzie trwalsza i po zeszlifowaniu będzie lepiej wyglądała. Chyba masz rację, po prostu przedobrzyłem i tego skutki. Oto dowód na to, że "Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu" A tak po za tematem. Posłuchałem Twojej rady BANNY i przestałem nakładać pastele na wyloty KM-ów i wydechów. Miałeś rację moje brudzenia były przesadzone a sama idea ich nakładania była przejawem mojej niekonsekwencji. Teraz robię zupełnie czyste modele. Może to objaw nieprofesjonalizmu ale takie mi się podobają. Może za jakiś czas znów coś do mnie dotrze
  4. JETO

    Problem ze spoinami.

    W sumie to jakieś wyjście bo CA chyba nie nadtapia plastiku i nie wpływa w żaden sposób na niego. Jedyny problem to jego parowanie. Będzie trzeba odczekać jakiś czas z naklejeniem oszklenia by się na nim nie osadziły opary. Problem mnie zastanawia bo występuje przy różnych rodzajach kleju. Problem pojawia się przy kleju Humbrol-a, Revell-a a nawet Gunze. Może to moja wina. Może nakładanie CA na niewyschnięty klej do plastiku powoduje jakąś reakcję skutkującą takim zjawiskiem. Kiedyś nie używałem ani CA ani szpachli tylko wszystko zalewałem klejem Humbrol-a i szlifowałem i problemu nie było. Może czas wrócić do korzeni....
  5. Witam Kolegów. Od jakiegoś czasu nęka mnie problem zapadających się spoin kadłuba modelu. Do sklejenia połówek kadłuba używam kleju Humbrol z igiełką. Po złożeniu połówek wszystkie spoiny zalewam klejem CA. Po wyschnięciu szlifuję spoiny papierem ściernym. Gdy wystąpią nierówności wypełniam je białą szpachlą TAMIYA i po wyschnięciu ponownie szlifuję papierem o gramaturze 1000. A teraz najlepsze. Gdy jestem pewien że wszystko jest cacy odkładam model do pudła zadowolony z dobrze wykonanej roboty a na drugi dzień krew mnie zalewa bo okazuje się że cała praca poszła na daremno. Po dokładnych oględzinach okazuje się że na całej długości spoiny utworzył się mikroskopijny rowek który staje się widoczny po nałożeniu podkładu. Wygląda to tak jak by z niewyjaśnionych przyczyn spoina się zapadła. Sklejam już od dobrych 15 lat i nigdy nie miałem problemu z czymś tak banalnym jak obróbka spoin, a tu klops. Zaczyna mnie to już mocno drażnić bo problem mam już od 6 modeli i czuję się przez to mocno sfrustrowany. Byłbym Kolegom niezmiernie wdzięczny za wyjaśnienie tego zjawiska i rady, które pozwoliły by na jego uniknięcie. Pozdrawiam Jeto
  6. Też mam ten model w szafie i zastanawiałem się jak machnąć to kamo. Widzę jednak, że zrobienie tego pędzlem da całkiem przyzwoity rezultat. Pozdrawiam i gratuluję nowego modelu.
  7. Dzięki za rady Koledzy. Kupię oryginalny rozcieńczalnik Revell-a i zobaczymy Mam nadzieję że będzie ok bo troszkę szkoda mi wywalać tyle puszek farby
  8. No właśnie tego srebrnego używam jako podkładu. Na to nakładam kamuflaż i robię odpryski. Rasowego podkładu nie używam.
  9. Tak Kolega ma rację. Jak dodałem nieco więcej terpentyny zjawisko zanikło. Problem w tym, że mieszanka straciła własności kryjące :( Obawiam się ze ta farbka to się chyba tylko do pędzla nadaje. Niestety kupiłem 3 puszeczki i teraz nie wiem co z tym zrobić.
  10. Witam Kolegów. Mam pytanie dotyczące dziwnego zjawiska z którym się wczoraj spotkałem. Otóż kupiłem farbkę Revell-a Srebrny nr.90. Rozcieńczyłem farbkę w stosunku 1:1 z terpentyną i chciałem natryskiwać aerkiem na model. Ku mojemu zdziwieniu z aerka zamiast farby zaczęło wylatywać coś w rodzaju nici pajęczej. Wyglądało to tak jak by farba gwałtownie wchodziła w reakcję z powietrzem i zamieniała się w nitki podobne do pajęczyny. I teraz pytanie do Kolegów. Co jest grane? Pierwszy raz spotkałem się z takim zjawiskiem i nie mam pojęcia co jest przyczyną. Zawsze używałem tej terpentyny do rozcieńczania farb Revell-a i nigdy wcześniej nie miałem takiej dziwnej sytuacji. Zauważyłem też jedną różnicę. Do dej pory wszystkie farby Revell-a jakie miałem były na bazie oleju o jasno bursztynowej barwie. W przypadku nr.90 bazą jest bezbarwna ciecz o zupełnie innym zapachu niż reszta kolorów. Czy jest możliwe, że Revell coś pozmieniał?
  11. Dzięki za wszelkie opinie a teraz kilka słów mojego komentarza. Drodzy Koledzy. Z przykrością muszę stwierdzić że wrzucacie wszystkich forumowiczów do jednego wora. Istnieje wiele kanonów modelarstwa i każdy z nich kieruje się własnymi prawami. Z góry zakładacie że próbuję składać modele jak najwierniej oddające rzeczywistość. Niestety Koledzy jesteście w błędzie. Kocham samoloty a moje modele są jedyną formą obcowania z nimi. Nie robię modeli które mają przedstawiać samoloty w realistyczny sposób. Moje modele mają przedstawiać samoloty w wyidealizowany sposób. Zarzuca mi się że wyglądają zabawkowo. Wyglądają tak jak chce by wyglądały. Mają być po prostu ładne, czyste i estetyczne. Zarzucacie mi niekonsekwencję w tym że nie umieszczam śladów eksploatacyjnych a robię okopcenia. Okopcenia robię bo uważam je za jeden z elementów malowania. Mówicie że są karykaturalne i przerysowane. Robię je takie bo mi się takie podobają. Wygłaszacie osądy nie znając moich intencji. Kolego Banny. Moje modele się nie rozwijają ponieważ osiągnąłem zamierzony poziom. Nie ukrywam że udało mi się to dzięki Twoim radom. Moje prace są wzorowane na wcześniejszych pracach Kolegi. Kolega postanowił zrobić kolejny krok na drodze ku realizmowi ale to nie znaczy że ja również muszę go dokonać. Każdy składa modele dla siebie i robi je w sposób dla siebie odpowiedni nie zależnie od obiegowych opinii. Nie zmienię swojego wypracowanego stylu dla satysfakcji komentujących.
  12. Nazwa: F4U-1 Corsair "BIG HOG" Skala: 1:72 Zestaw: Academy Zapraszam do galerii.
  13. Cacy Piękna 109-tka.
  14. JETO

    Junkers Ju 52 Italeri 1:72

    Wielkie dzięki Banny. O to mi właśnie chodziło. Przetrzepałem moje zapasy farb i zrobiłem listę zakupów Żałuję tylko, że tak późno się dowiedziałem o tej głupiej interpretacji Airfixa dotyczącej tego RLM 71. Sporo pracy mnie kosztowało malowanie tego kamo a efekt końcowy jest prawie niewidoczny. No cóż niewiedza kosztuje.
  15. Maszyna na, której się wzorowałem nosiła numer boczny 43. Ale jak wiecie nie czepiam się zbytnio szczegółów merytorycznych więc umieściłem numer z własnych zbiorów, który odpowiadał kształtowi i barwie oryginału. Wiem że zaraz Banny powie, że lepiej mieć historyczny model w kolekcji, ale dla mnie to nie ma zbytniego znaczenia. Wiem że model nie jest zbyt ambitny ale malowanie jest dość rzadko spotykane. Nie miałem pojęcia o jego istnieniu aż 2 tygodnie temu przypadkiem natknąłem się na nie w necie. Gdy je zobaczyłem od razu zapragnąłem je mieć i stąd ten projekt.
  16. JETO

    Junkers Ju 52 Italeri 1:72

    Powiem szczerze, że na barwach to się nie znam za bardzo. Kiedyś gdzieś w necie znalazłem tabelkę z barwami luftwaffe i ich odpowiednikami Humbrol no i tego się trzymałem. Jeśli koledzy dysponują lepszym zestawieniem, to chętnie bym rzucił na nie okiem. Mam dostęp tylko do farb Humbrol i Revell. Był bym wdzięczny za takie zestawienie mające odwzorowanie w tych dwu markach.
  17. Wydaje mi się, że powinny być ostre przejścia. Jak składałem P36 w tym malowaniu to przejścia były ostre.
  18. Tak to też H145. Troszkę je czarną pastelom przybrudziłem by wrażenie cienia było głębsze.
  19. Nazwa: Messerschmitt Bf109 G-10 Skala: 1:72 Zestaw: Revell Malowanie: Kamuflaż wysokościowy, RLM76 (H145) na wszystkich powierzchniach. Zapraszam do galerii.
  20. Nazwa: Junkers Ju 52 Skala: 1:72 Zestaw: Italeri Malowanie: góra - RLM70 (H91), RLM71 (H30) dół - RLM65 (H65) Zapraszam do galerii.
  21. No no, dobrze Ci idzie. Grunt to nie spieszyć się i być starannym. Pamiętaj czasem lepiej jest coś zrobić dwa razy nisz potem pluć sobie w gębę, patrząc na gotowy model, że czegoś się nie poprawiło. I kolejna ważna rada. Jeśli nie masz ochoty na sklejanie to sobie odpocznij od tematu i schowaj model do pudła na jakiś czas. Ja kiedy coś składam na siłę to zawsze coś spieprzę. Powodzenia.
  22. No niestety Kolego, bez aerka ani rusz. Możesz spróbować obciąć na płasko okrągły pędzelek i nanosić plamki techniką suchego pędzla ale efekt będzie na pewno zupełnie inny. Długo oszczędzałem na własne aerko i teraz nie wyobrażam sobie malowania bez niego. Kolego posłuchaj rady i odkładaj sobie kaskę. Na allegro już za 80zł można wyszarpać fajny sprzęcik
  23. Tak to prawda. Problem w tym, że mają tylko wersję E za którą średnio przepadam. A co sądzicie o G-6 i G-14 z Academy?
  24. Kurcze z tym podwoziem to chyba była jednak moja wina. Wszak wkleiłem golenie na CA i postawiłem model na koła dopiero po godzinie, ale potem gdy rozwieszałem anteny to go troszkę przycisnąłem z góry. Pewnie wtedy się to rozjechało. W każdym razie podwozie już poprawione i mam nadzieję, że znów się nie rozjedzie. Co do plamek to będę musiał sporo trenować zanim będzie to fajnie wyglądało. Nie ukrywam, że 109-tka to jedna z moich ulubionych maszyn więc pewnie ich jeszcze sporo popełnię w życiu Pytanko do znawców. Który zestaw 109-tki w 1:72 jest najlepszy? Znaczy się: nie drogi, przyjemny w składaniu i poprawny merytorycznie.
  25. Golenie wkleiłem pod dobrym kątem, tylko mam problem z tymi goleniami. Są one zrobione z dość giętkiego i wątłego tworzywa i przez 48h nadgieły się tuż pod spoiną. W efekcie się troszkę wszystko rozjechało. Kombinuję by wymienić je na jakieś inne. Mam w szafie Mastercrafta przeznaczonego na dawcę może zdecyduję się, w wolnej chwili, na przeszczep. Co do plamek to jest to wynik eksperymentu. Ostatnio robiłem plamki z ręki i nawet fajnie to wyszło, problem w tym że ich kształt był jednakowo okrągły. Plamka jest dość szeroka i trudno w tej skali tworzyć jakieś wzorki. Tym razem zastosowałem wykonane przez siebie szablony. natryskiwałem plamki przez szablon oddalony od modelu o jakieś 5mm. Plamki jednak wyszły dość ostre więc nieco je gasiłem RLM76. Z efektu jestem średnio zadowolony. Zna może ktoś dobry sposób na plamkowanie w tej skali? Co do przesuniętych napisów eksploatacyjnych to Italerka ma przesunięte tłoczenia i dziwnie by to wyglądało jak bym naklejał napisy eksploatacyjne obok wytłoczonych wlewów czy stopni. No ale co tam. Jak już wspominałem to lepiszcze jest eksperymentalne więc nie pastwiłem się zbytnio nad nim.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.