Skocz do zawartości

JETO

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    178
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez JETO

  1. Ja miałem gorzej bo musiałem je zrywać już po malowaniu Kolega go dopiero składa więc korekta to żaden problem Uprzedzę ruch Kolegi i zwrócę uwagę na element "10". To ta wypustka pod kadłubem. Niech Kolega zwróci uwagę gdzie go przykleja. Instrukcja PLASTYKA sugeruje złe miejsce i przykleiłem ten element za blisko bomby. Niestety nie mogłem tego już poprawić bo przykleiłem to tak, że TNT tego nie ruszy Ach... szkoda, że nikt tego nie składał przede mną. Może jak bym znał zagrożenia wcześniej to zrobił bym go lepiej Świetnie Koledze się wpasował górny panel kabiny
  2. OK, nic nie mówiłem
  3. Wydaje mi się, że tak gdyż jest to waloryzacja modelu. Zwłaszcza, że wielu z uczestników miało to samo zagadnienie i pozostawili linie wypukłe. Ale niech się wypowiedzą organizatorzy.
  4. Fajna ale była by lepsza gdyby Kolega dopracował pokrywy silnikowe. Ten uskok przed kabiną straszy a można by to ładnie dopasować. Poza tym Koledzy mają rację, model za bardzo się błyszczy i to wcale nie wina lampy. Gdyby model był matowy to by nikt nie zauważył baboli na farbie. Poza tym Kolega powinien więcej czasu poświęcić spoinom kadłuba. Widać gdzie przebiegają linie łączenia i nie wygląda to ładnie. Ogólnie kamo podoba mi się. Popełniłem kilka 109-tek i wiem, że to nie łatwe malowanie, zwłaszcza na kadłubie. Idziesz w dobrym kierunku, tylko jak pisałem wcześniej więcej czasu poświęć na dopieszczenie samej konstrukcji modelu. Szpachla i papier ścierny naprawdę nie gryzą. Powodzenia przy budowie kolejnego modelu.
  5. Kolega powtarza moje błędy Hamulce powinny być przyklejone tak: A radziłem by sobie ściągnąć instrukcję z FUJIMI O oryginalnym zdjęciu tej maszyny Kolega może prawdopodobnie zapomnieć. Przekopałem 3 monografie i zdjęć tych maszyn jest tyle co na lekarstwo. Japońce chyba nie lubili dokumentować swoich maszyn
  6. Życzę Koledze by wyszedł Ci lepiej niż mnie. Widzę, że jest z innego tworzywa niż mój. Może skrzydło nie będzie zdeformowane jak u mnie. Przerobiłem z nim wszystkie możliwe wtopy więc korzystaj z moich błędów i ich nie powtarzaj Radzę ściągnąć instrukcję z FUJIMI. Jest o wiele lepsza niż ta z PLASTYKA i uchroni Kolegę przed błędną interpretacją. Powodzenia i trzymam kciuki.
  7. JETO

    [Standard] Aichi D3-A1 Val PLASTYK

    Tak, też to zauważyłem. Satyna HUMBROL 135 ma mało z satyną wspólnego no i do tego te koła dopełniają reszty. Mam nadzieję, że ten D3A1 co jest zapowiadany przez AIRFIX będzie lepszy bo samolocik ładny. Ma może już ktoś jakiegoś inboxa tego modelu z AIRFIX? Ciesze się, że mam już ten model za sobą. Wisiała jakaś klątwa nad tym zestawem. W całej mojej historii lepiacza nie miałem tylu baboli i wpadek. Mam w szafie PZL P-7a z PLASTYKA i aż boję się go do łapek brać
  8. JETO

    [OPEN]ZTS Jak 1M + hand made

    Jak Kolega go na koniec zatankuje to się nie zdziwię
  9. JETO

    [Standard] Aichi D3-A1 Val PLASTYK

    Zrobione i poprawione
  10. Mówisz i masz Dzięki za sugestię Naprawdę wygląda to fajnie. Teraz całość wygląda o wiele lepiej. Zapraszam do galerii. http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=171&t=30310
  11. Witam Wszystkich i zapraszam do obejrzenia galerii mojego lepiszcza. Jest to model Japońskiego bombowca nurkującego Aichi D3A1 Val o numerze bocznym AI-205, który służył na lotniskowcu AKAGI. Model prosto z pudła + własne malowanie oznaczeń. Model z zestawu PLASTYK w skali 1:72. Galeria skromna bo regulaminowa, na jednolitym tle. Dziękuję za oglądanie i zapraszam do warsztatu: http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=171&t=30057
  12. Owszem zdarzyło mi się. Gdy odkleiłem MASKOL pozostała mi odbarwiona plama i musiałem ją poprawiać. Strasznie mnie to zirytowało. Rozwiązanie jest proste. Wypier.... to dziadostwo do kosza i zainwestuj we fluid o którym pisałem wcześniej. Po wyschnięciu jest bezbarwny i nie pozostawia takich niespodzianek. W jaki sposób? Mam zwyczaj osadzania śmigieł na stałe. To jednak jest tylko włożone na sucho bo po skończeniu galerii konkursowej będą dodane karabiny maszynowe wykonane z igieł lekarskich, które znajdują się z przodu gondoli silnikowej.
  13. Witam Wszystkich. Dziś przyszedł czas na wykonanie numeru bocznego na stateczniku pionowym modelu. Jak już pisałem wcześniej będzie to AI-205. Najpierw wykonałem maski tą samom metodą co wcześniej. Potem wszystko wyciąłem na tyle ładnie na ile umiałem. Następnie nakleiłem maski na statecznik pionowy a resztę zamaskowałem taśmą. Tym razem użyłem taśmy TAMIYA i wyszło bez zacieków. Literki wyszły nieco poszarpane bo niestety nie mam tak pewnej ręki jak BANNY Numer też wyszedł nieco niżej niż w oryginale bo trudno było go wycyrklować przez nieprzezroczystą taśmę ale jestem zadowolony. Jako, że robiłem to pierwszy raz to i tak wyszło znośnie. Modelik jak stoi na półce to wygląda super No i mam satysfakcję z indywidualnego modelu Pozostały brudzenia, cieniowanie, ślady eksploatacyjne i końcowy lakier satynowy. WIELKI FINISZ !!! Oto wielki finisz budowy mojego modelu. Naniosłem kilka odprysków na gondole silnikową oraz podoklejałem wszystkie pozostałe detale takie jak węzły i uzbrojenie po czym zabrałem się za brudzenie i cieniowanie. Brudzenie ogólne wykonałem mieszankom białej, brązowej i piaskowej pasteli. Starte pastele nanosiłem dużym pędzlem na całą powierzchnie modelu. Następnie zająłem się cieniowaniem. Drobnym pędzelkiem nanosiłem czarną pastele na wszystkie linie podziałowe. Następnie wacikiem zanurzonym w wodzie zmywałem brudzenia zgodnie z kierunkiem lotu maszyny. Technika ta jest bardzo pracochłonna zwłaszcza na matowych powierzchniach ponieważ pastele się dość trudno zmywają. Trzeba często zmieniać waciki i systematycznie pocierać wszystkie powierzchnie. Technika ta raczej nie nadaje się dla ludzi, którzy lubią czyste modele. Następnie naniosłem okopcenia rur wydechowych i miejsca wystawione na działanie spalin. Całość zabezpieczyłem satynowym lakierem a na dywaniki przeciwpoślizgowe naniosłem mat. Oto pierwsza nieśmiała fotka mojego gotowego modelu. Jutro zajmę się wykonaniem galerii. I tak dotarłem do końca mojego warsztatu. Chciałbym wszystkim serdecznie podziękować za śledzenie moich poczynań. Najbardziej jednak pragnę podziękować Kolegom z forum, którzy wspierali i służyli mi dobrą radą podczas tego projektu Jutro zapraszam do obejrzenia galerii
  14. Jak widzę co Kolega robi z tym Spitem to aż głupio mi siebie nazywać modelarzem Raczej będę używał określenia "Składacz modeli".
  15. Jestem ciekaw jej receptury
  16. To prawda. Na ogonie użyłem pasków taśmy Tamiya i wyszło jak żyleta. Muszę się zaopatrzyć w tą taśmę 40mm bo obecnie dysponuje jedynie 10mm.
  17. JETO

    PZL P.7 1/72

    Bardzo ładny i schludny modelik. Zastanawia mnie tylko dlaczego szachownice na górnych płatach były malowane asymetrycznie? Może ktoś wie?
  18. Takim zdolnym o pewnym chwycie to w zupełności wystarczy. Ja jednak wole sobie strzelić maseczkę. Tak, na spodzie też są namalowane, nie zapomniałem o nich. No cóż nie mam cyrkla tnącego i Hinomaru wycinałem z ręki. Oczywiście, że kalki były by 100 razy lepsze ale chciałem się z tym zmierzyć sam. Wyszło jak wyszło. Cud modelarstwa to raczej nie będzie.
  19. Myślałem raczej o suchym washu pastelami. Wash to może zła nazwa tej techniki. Może lepiej będę to nazywał cieniowaniem by nie wprowadzać zamieszania. Ale to pokażę kiedy indziej. Najpierw muszę się zająć malowaniem oznaczeń modelu. Pokażę krok po kroku proces nakładania masek. Krok pierwszy. Naklejenie okręgów ustalających. Taśma maskująca jest nie przezroczysta więc trudno ustawić ją w odpowiednim miejscu. Problem ten rozwiązują kręgi ustalające. Krok drugi. Naklejenie masek korzystając z kręgów ustalających. Krok trzeci. Zdjęcie okręgów ustalających. I gotowe. Szybko łatwo i przyjemnie. Teraz kolej na maski pasów śmigła. Najpierw paski taśmy potem MASKOL. Niektórzy z Kolegów pewnie się zastanawia na co mi te paski taśmy wzdłuż płatów śmigła. Oto mój kolejny patent. Jak Koledzy wiedzą ściąganie MASKOLU z takich elementów bywa czasem problematyczne. Raz mi się zdarzyło urwać płat śmigła próbując rozerwać MASKOL. Rozwiązaniem tego problemu są owe paski. Działają one jak zamek błyskawiczny dzięki któremu łatwo nam będzie ściągnąć MASKOL z delikatnych elementów. Maski założone MASKOL wyschnięty, czas na malowanko. Delikatne cieniutkie warstewki na niskim ciśnieniu kompresora. Dla zdziwionych widokiem czerwonego ogona wyjaśnienia. Zrezygnowałem z oznakowania AI-202. Gdy wczoraj przymierzyłem modelik na półeczce okazało się, że nie prezentuje się jakoś okazale. Dlatego zdecydowałem się na drastyczną zmianę imagu Przekopawszy internet wyszperałem coś takiego: Od razu mi się spodobał ten czerwony ogon . Pełen obaw zabrałem się za ściąganie masek. Nadeszła chwila prawdy. Wyszło OK. A jak Wy sądzicie?
  20. Ujmę to jednym słowem: BEZROBOCIE Masz rację. Myślę, że chyba sobie podaruję to SIDO.
  21. Dzięki Kolego, naprawdę potrzebowałem tego dopingu Mieliście kiedyś wrażenie, że wszystko czego się dotkniecie zamienia się w pył? Ja miałem tak dziś. Połowa dzisiejszego dzionka poszła na naprawę tego co sam spaprałem. Wiele mnie to dziś nerwów kosztowało i był moment kiedy trzymałem ten model w "ogromnym zamachu" skierowanym na ścianę. No ale na szczęście opanowałem się, uspokoiłem i wziąłem się do roboty. A oto skutki: Wyprowadziłem wszystkie paprochy i gluty papierem 2500. Dokopałem się aż do warstwy SIDO, którą zalewałem za głębokie linie podziałowe. Przygotowałem nową farbę. Tym razem był to biały mat HUMBROL 34 przygaszony olive drab HUMBROL 155. Tonacja wyszła nieco bledsza ale odcień był prawie taki sam. ( Że też Japońce nie mogą używać standardowych barw takich jak wszyscy.) Jak wszystko przyschło wykończyłem powierzchnie na gładko i popoprawiałem niedociągnięcia. Na wszystko nałożę 3-4 warstwy SIDOLUXU i nałożę washa. Mój preshading diabli wzięli więc cieniowanie zrobię pastelami. Zabezpieczę wszystko satyną i namaluję oznaczenia z masek. Jak dobrze pójdzie w tym tygodniu skończę.
  22. Jak już pisałem wcześniej, farba była stara. Sam jestem sobie winien poskąpiłem grosza i spaprałem sprawę. No cóż, kolejna lekcja. Machnę polerkę papierem 2500 i położę nową warstwę tym razem innej farby. Powinno być OK. Jak powiedział tak i też zrobił. Jak widać ostatnia warstwa zeszła prawie cała choć szlifowałem bardzo delikatnie. Ewidentnie coś było z nią nie tak bo łuszczyła się jak by wcale nie trzymała. Wywaliłem całą puszkę do kosza. Dziś już za późno by malować to na nowo. Zajmę się tym jutro. No szkoda znów jestem jeden krok do tyłu
  23. Witam Wszystkich po dwudniowej nieobecności. Jak już pisałem wcześniej miałem mały remont w mieszkaniu, który udało się zrobić nieco szybciej i skończyć wcześniej niż przypuszczałem Wracając do tematu. Ostatnia warstwa koloru głównego miała dwa dni na wyschnięcie co pozwoliło mi przejść do kolejnego etapu malowania. Dziś zajmę się malowaniem wszystkich czarnych powierzchni czyli gondoli silnikowej z pięknymi łukami ( Bardzo mi się to malowanie podoba, wygląda jak dobrze skrojony CADILAC ), oraz poprawię dywaniki antypoślizgowe na skrzydłach. Najpierw jednak mozolny proces maskowania. Maskowanie w wersji dla leniwych czyli na krawędzie przejścia barw taśma a na resztę MASKOL. Na poczet tego warsztatu użyłem MASKOL HUMBROL z racji swojego dość jaskrawego ubarwienia dzięki któremu jest dobrze widoczny na fotach. Jednak że na codzień używam Art Masking Fluid firmy DALER ROWNEY. Można go nabyć w sklepach dla plastyków i ma kilka przewag nad MASKOLEM. Po pierwsze cena. Jest on droższy od MASKOLU o 5zł ale mamy go aż 75ml a nie 28ml. Po drugie. Ma o wiele lepszą konsystencję od MASKOLU co pozwala go bardziej precyzyjnie rozprowadzać cieńszymi warstwami. Jedynym mankamentem jest barwa. Po wyschnięciu jest zupełnie przezroczysty co może nam utrudniać w pewnych sytuacjach pracę. Informacja dla tych, którzy nie mieli jeszcze styczności z fluidem maskującym. Napewno zapytacie po jaką cholerę mi paski taśmy na granicach przejścia barw skoro można ładnie namalować wszystko fluidem. Odpowiedź brzmi. Po to ponieważ do lateksu nie przywiera farba i w momencie odklejania fluidu na przejściach farba nie będzie się odrywać w linii przejścia barw tylko tam gdzie farba będzie się najsłabiej trzymała lateksu. Innymi słowy wysuniecie lateks z pod farby która natychmiast przylgnie do gładkiej powierzchni, co sprawi że linia przejścia wcale nie będzie przebiegała w taki sposób jak chcieliście, a linie przejścia będą nierówne i postrzępione. Rozwiązaniem są owe paski taśmy. Farba będzie schodziła na linii przyklejenia pasków taśmy. w ten sposób wasze linie przejścia bedą gładkie i ostre. Teraz troszkę o czyszczeniu pędzla z fluidu maskującego. Gdzieś na innym forum facet radził by wytrzeć pędzel po skończeniu pracy a resztę wyskrobywać skalpelem. Totalna bzdura. Jedyne co tym zyskacie to zniszczony pędzelek, który czasem potrafi i 9zł kosztować. Oto sposób made in JETO. Po skończonej pracy nie wycierajcie pędzelka tylko go zanurzcie we fluidzie aż do połowy metalowej okuwki i odłóżcie do całkowitego wyschnięcia. Kiedy lateks wyschnie zsuńcie go zaczynając od okuwki. Wszystko Wam ładnie zejdzie a na pędzlu nie powinien zostać ani ślad, a co najważniejsze nie zniszczycie pędzelka Warunki skuteczności tej techniki. Pędzelek nie może być wytarty. Po zanurzeniu go we fluidzie nic z nim nie robimy. Lateks musi być wyschnięty w 100%. Technika ta sprawdza się raczej na cienkich pędzelkach 0, na grubszych pędzlach możecie mieć problem ze ściągnięciem lateksu. Koniec wykładu Podczas malowania od masek warto pamiętać o kilku zasadach. Po pierwsze. Nakładamy cieniutkie warstewki i przechodzimy dalej, potem wracamy do tego miejsca i tak długo aż wszystko nam się ładnie pokryje. Po drugie. Starajmy się nie natryskiwać farby pod taśmę maskującą. Zawsze kiedy to możliwe natryskujemy od strony taśmy na malowaną powierzchnię albo prostopadle do niej. Zapobiegniemy w ten sposób zaciekaniu farby pod maski i takim śladom: Jeśli będziemy pamiętać o tych zasadach i wszystko zrobimy dobrze, to w tedy modelik się nam odwdzięczy Zupełnie jak mnie Jestem z siebie zadowolony A Wy, jak sądzicie
  24. Wątek z galerią konkursową powinien być w "Konkurs Plastyk/MasterCraft/AJ Model 14.XI.2011 - 29.II.2012" czy w galerii?
  25. Fajny Szkoda, że jest już niedostępny :(
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.