Skocz do zawartości

yaro50

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    36
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez yaro50

  1. Wtedy musialby tez zrobic poszarpany takielunek, potrzaskane maszty i polamane reje. Witam Ten okręt w sumie jak z nim skoncze to nie wiadomo jak bedzie wyglądał więc wasze pomysły zapamiętam aby w razie czego mieć wyjscie i jakos zgrabnie wybrnąć w razie niepowodzenia (powiem żonie że taki zamiar miałem od samego początku ) . Ostatnio nie miałem zbytnio czasu dłubać przy łajbie więc postępy niewielkie , ale coś sie tam działo . Obecnie pokład wygląda tak : Trochu chyba lepiej niż poprzednio . Jak widać przemalowałem też te "glizdy" leżące na pokładzie a mające imitować liny ( następnym razem jak zobacze takie coś na pokładzie to skalpelem potraktuje ) Wziąłem sie powoli za działka i tu chciałem zrobić coś takiego z liną jak na zdjęciu (bo o wstawieniu bloczków jakiś, nawet nie myśle ) ale nawet pierwsze próby stworzenia czegos podobnego staneły na niczym . obecnie myśle jak doczepic te malutkie metalowe uszka do lawet armat super glut nie daje rady No to na razie na tyle , niezbyt dużo ale cały czas do przodu (jak nasza reprezentacja ). Powitać Forest . Pozdrowionka
  2. Witam Marcinie wielki szacun za MIKASE , do dziś zbieram szczene z podłogi i zastanawiam sie co ja robie tuuuuu . Jeżeli chodzi o plamy na pokładzie takie jak na Mikasie to raczej mi one jednak nie bardzo pasuja do HMS (jeśli chodzilo ci o te plamy ?) . Te plamy to chyba pochodzenia "olejowego" sa ? Kombinowałem jakoś umorysać jeszcze pokład rufy , ale nie za bardzo żeby mnie królowa nie ścigała za obraze , bo w końcu 800 chłopa na pokładzie musiało coś robić przez cały dzień , wiec pewnie go czyścili na okrętkę . Skoro jednak go czyścili codziennie to musieli go powycierać , więc ja tez go przetarłem papierem , brudząc troszku jednak przedtem , a potem nałożyłem lakier i tak to wyszło : Na pierwszym zdjeciu światło troche za bardzo sie odbija ale to wina fotografa (nie wie jeszcze jak ustawić obiekt do zdjecia ) , a na drugim porównanie z głównym pokładem na którym już zrobiłem odcienie desek gdyż stwierdziłem ze są ok Do oceny prosze Pozdrowionka
  3. Witam Nie wiemco dokładnie oznacza "pobawic sie farbami olejnymi po pokładzie " ,ale pod grożbą odstrzelenia mojej głowy z karabinka snajperskiego , spróbowałem cos tam stworzyć na pokładzie . Postanowiłem podziałać najpierw na pokładzie rufowym jeszcze nie przyklejonym (więc w razie czego zrobie mu kąpiel w rozpuszczalniku ) oto kolejne etapy moich wypocin Nie wiem co o tym myśleć . Czekam na opinie czy mam cały pokład coś w tym stylu malnąć przed washem ( choć bedzie trudno teraz między tymi powklejanymi elementami ) , ale dam rade Pomalowałem też rufe i tu proszę o nieproszenie mnie o poprawy ponieważ jest to chyba szczyt moich możliwości na dzisiejszy dzień To narazie tyle . Pozdrowionka .
  4. Witam . Widze że mało krytyki z waszej strony , ale rozumie co będziecie besztać nowicjusza na początku , niech popracuje trochu ,pomeczy sie , połamie kilka pedzli ze złosci to sam sie zniecheci . Żeby nie było że zwątpiłem to wstawie kilka zdjeciątek na dowód że ciagle działam Wiec elementy dziobowej cześci pokładu poklejone i pomalowane Przeniosłem sie do środkowej części pokładu i ja uzupełniłem W trakcie prac gdzieś zgubiłem jedna cześć (jak sie coś chwieje i ledwo trzyma wypraski, a to widzisz ,to lepiej to odrazu odetnij i połóż w bezpieczne miejsce ) teraz to wiem , ale z nadlewów na wyprasce coś tam sam uskrobałem i zrobiłem półeczkę to pierwszy element sam uklejony Okrecik troche sie chybotał na oryginalnej podstawce i omało nie zaliczył kilka razy gleby wiec sie w koncu zdenerwowałem i zrobiłem takie " trzymadełko" , teraz jest git i moge wreszcie pomalowac dolna czesc burt okretu bo juz trzymam za "trzymadelko" podczas malowania a to taki rzut ogólny na okrecik rozpocząlem prace nad rufą i tu sie chyba na chwilke zatne bo te pionowe słupki sa malutkie i na burtach nie wyszły zadowalająco . Zobacze jak wyjda na rufie , jeżeli lepiej to sprubóje poprawić te na burtach : Farbki nowe na washa zamówione i już dotrą niedługo , więc sprubóje pobrudzić trochu pokładzik , zobaczymy co z tego wyjdzie . To tyle na dzisiejszy dzien . Pozdrowionka
  5. Żona powiedziała mi że nie ma Sidoluxa w swoim składziku , ale w ramach luzu to mi może górny pokład Prontem przejechać wiec dlatego ten pomysł , a tak na serio to skupiam sie teraz na szlifowaniu i doklejaniu detali do pokładu i cały czas myśle jak zrobić washa . Chyba to nie szkodzi jak pobrudze pokład po doklejeniu wszelkich detali ?
  6. Właśnie widze ze te kolory to wogóle cos nie tak ale oczywiście wash jest przewidziany tylko chyba najpierw poprzyklejam wszystkie drobne elementy pokładu a potem sprubóje coś podkreślic washem . I zadam tu pytanie za które pewnie mnie ukrzyżujecie czy zamiast Sidoluxu mage użyć Prąto do podłóg , nie moge u nas w sklepach dopaść Sido
  7. Ładny , ładny ale to skala 1:100 i tu sie kłania brak lektury przed podjęciem decyzji , poprostu spacerowałem sobie kiedyś chodniczkiem obok sklepów i patrze a tam taki piękny okręcik do sklejania , mysle sobie kupie przecież tak tanio , ale jest i druga strona medalu , nie wydałem dużo pieniążków na sprawdzenie czy mnie to ciągnie czy nie . Postaram się jednak skleić go jak najlepiej umie a przyszłe modele wybierać z rosądkiem Są ,są ale taki farbki byly polecane przez producenta i takie zostały zakupione , ale to tez kwestia zdjecia (nie wiem jeszcze jak światło ustawiac do zdjecia ) w rzeczywistości nie są aż tak przerazliwie żółte
  8. Witam . Mam nadzieje że te liczby po pewnym czasie nie beda mnie tak przerażać Przez ostatni czas pomalował sie "herb" (chyba to herb nie wiem jak sie to fachowo nazywa ) Żona powiedziała mi żebym tylko namalował jeszcze te napisy wkoło herbu i bedzie git Po pomalowaniu herbu ,przykleiłem go do pomalowanej juz dziobnicy i przy okazji zobaczyłem ze model nie ma otworów na line do kotwicy ,a ja nie mam wiertła jeszcze wiec zostawie wywiercenie na pużniej W miedzyczasie jak elementy dziobnicy się malowały i schły ,malowały i schły ,malowały i schły (i wszystko robiły sobie tak same ) ,pokład otrzymał kilka nowych elementów jeszcze nie pomalowane No i doszla mi przesyłka z nowym wyposażeniem warsztatu miedzyinnymi szpachlą wiec żegnajcie dziury po wyciskaczach To narazie tyle bede działać i starać sie tu cos wklejać na bieżąco . Dzieki za doping krytyka też mile widziana .
  9. W sensie ze tak dużo i że wogóle nie przypomina to namalowanego okretu na pudle
  10. Okręt przyznaje piekny ,ale jak otwarłem pudło to przyznaje że się załamałem trochu ilością części ponad 260 . Jakość wyprasek ? hmm nie mnie to oceniać ale nie są rewelacyjne , ale dam rade . Maluje wszystko pędzelkiem bo narazie sprawdzam czy modelarstwo to jest to co mnie kreci i czy mam do tego cierpliwość więc nie będę inwestować w poważny sprzęt , może kiedyś ,powolutku . To pierwszy model wiec się na nim uczę . Jak oglądam co wy tu wyprawiacie z modelikami to cudeńka
  11. Witam Jak w temacie nowicjusz zabrał sie za HMS Victory . Pewnie znacie ten temat bo troche przegladałem forum zanim zdecydowałem sie prowadzic relacje z moich poczynań i znalazlem kilka wątków na ten temat jednak z przykroscia stwierdzam ze jakos tak dziwnie urywaja sie w połowie . Mam nadzieje ze mi sie uda dokończyc moje dzieło .Kilka słów o sobie : imie Jarek , lat 34 , od dawna chciałem cos posklejac ( nie wiem jakos mnie do tego ciagło ) nawet kilka lat temu skleiłem tam cos a dokladnie to Tytanika w skali chyba 1:350 ale lepiej nie wracac do tego tematu bo masakra ,dobrze ze gdzies sie zapodział i nawet zdjecia sie zgubiły . Wracajac do tematu , od 4 tygodni prubuje cos tam posklejac i narazie wyglada to tak : Tyle udalo mi sie skleić i pomalować . Nie wiem jak to wyszlo , mi sie osobiscie podoba jestem dumny ze swej pracy , hmm biorac oczywiscie po uwage moje zaplecze narzedziowe że tak powiem : Pędzle itp: Farby cala gama Coś z czego jestem wyjątkowo dumny czyli wypasiony zestaw skalpeli zakupionych w LIDLU za jedyne 4,99 funta ( waluta Brytyjska tu tez pomieszkuje juz sporo ) : I ostatni mój zakup coś z czego jeszcze nie korzystałem , ponieważ bardzo trudno mi wyczuć perspektywę odleglości przez ten sprzęcik do elementów modelu i zawsze zahaczam pędzelkiem o element i plama : To tyle co do zaplecza technicznego mego nowo otwartego warsztatu . Zamówiłem już w sklepie internetowym kilka pędzelków nowych , papier ścierny ( do teraz miałem 350 hehe) , rozcięczalnik , szpachle do plastiku (nie miałem pojęcia ze plastikowe modele sie szpachluje ) itp . Wszystko idzie pocztą ma byc jutro , idzie juz ponad tydzien , i tu mam pytanko do forumowiczów z terenów W.Brytani o polecenie jakiegoś dobrego sklepu internetowego z artykułami modelarskimi w UK , bo w tym:http://www.modelhobbies.co.uk/shop/?gclid=CP2YgaCeoKwCFcod4Qod3mQTAw coś im te wysyłki nie idą zbyt szybko . To tyle wstępem . Teraz jestem na etapie klejenia takiej kratownicy na chyba "rufie " okrętu i haków na kotwice i trzeba herb pomalować tu chyba przyda się lupa : Mała przymiarka : Postaram się tu na bieżąco relacjonować moje postępy , a wy trzymajcie kciuki bym nie zwątpił a teraz zmykam coś działać bo się rozpisałem pozdrowienia dla wszystkich . Ps: Sorki za byki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.