W sumie to bardzo się cieszę z tego jaki postęp wykonałem. Ostatnio kolega z klasy, również modelarz spytał mnie czy nie mam na zbyciu turbo.Miałem z 1 modelu Volvo FH.Kiedy oderwałem kabinę, bo nie dało się jej podnieść wybuchnąłem śmiechem.Zobaczyłem silnik, nie pomalowany, z klejem ze wszystkich stron i w ogóle fuu :P Modelarstwo jest jak szkoła, z każdą częścią uczymy się czegoś nowego.
A co do obecnego modelu to zamierzam najpierw skończyć ramę, podwozie a potem wziąć się z kabinę i środek. Chyba okablowanie ramy sobie jeszcze odpuszczę bo albo zrobię takie mega gęste, jak prawdziwe albo nie ma sensu większego w ogóle zaczynać. Amen