Postanowiłem się nieco sprężyć (jak powietrze w butli ;) ) i przedstawiam Wam, co tam nowego słychać w lokomotywowni:
Obiecana fotka pomalowanego spodu:
Założone koła (niestety, znowu te niedociągnięcia - wszystko przez pośpiech...):
Widok na wiązania i inny osprzęt przy kołach:
Zbliżenie na "inny osprzęt" w celu analizy:
I tutaj pojawia się problem: jak zrobić, by Hudson mógł przemierzać moją makietę...
Rozwiązanie 1 (najmniej efektowny wynik, najszybsze do adaptacji):
Nie łączyć tegoż elementu z resztą wiązarów; koła będą się kręcić z tym jednym podłużnym elementem (na zdjęciu bez zbliżenia w prawym górnym rogu), a osprzęt ze zbliżenia będzie nieruchomy;
Rozwiązanie 2 (najbardziej efektowny wynik, najdłuższe do adaptacji):
Rozciąć wszystkie elementy i zrobić sworznie w oznaczonych miejscach oraz możliwość przesuwu na miejscu zaznaczonym najbardziej na lewo na poniższym zdjęciu:
Rozwiązanie 3 (pośrednie):
Znaleźć minimalną ilość rozcięć i miejsc, w których muszą być sworznie, żeby to "jakoś wyglądało". Rozwiązanie jeszcze nie opracowane.
Może ktoś z Was mi pomoże i wymyśli jeszcze jakieś inne rozwiązanie?
Pozdrawiam