-
Liczba zawartości
1 739 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Kermit
-
Jaki kolor...? Aluminiowy! Poniżej zdjęcia na potwierdzenie: Gdyby ktoś chciał powiększenie listy kolorów, to pisać śmiało! Jakąś wypadałoby nakleić. W sumie mi to w ogóle nie przeszkadza, że robię wersję -100 zamiast -200, piszę tylko, że producent "się rąbnął" (lub nie wiedział). Generalnie pomiędzy wersją -100 a -200 nie ma większych "widzialnych" różnic (chyba największą z nich jest różnica w silnikach)... Pozdrawiam
-
Niestety, maluję Pactrą, a to jest akryl...
-
A nie mogłeś tych zdjęć wcześniej wrzucić, gdy trwała debata nad schematem malowania skrzydeł...? Teraz nie wiem, czy będę to zmieniał... Instrukcja w sumie podaje, że krawędzie natarcia i spływu są w aluminium, ale zdjęcia zdają się pokazywać coś innego.Jeszcze tylko mały szczegół: na drugim i trzecim zdjęciu mamy wersję -400; być może zmienili w międzyczasie schemat malowania... Teraz sam już nie wiem, co mam robić. Chyba pomaluję sobie komórkę, a 747 zostawię do namysłu... [edit]Tak sobie jeszcze przeglądałem conieco, i na poniższym zdjęciu wydaje się, jakoby to jednak było aluminium...: Może ktoś jeszcze włączy się w dyskusję i będzie miał jakieś ciekawe dane?[/edit] Pozdrawiam
-
Hmm... Odważę się być innego zdania... Gondole silnika są białe, natomiast skrzydła szaro-aluminiowe. Poniższe zdjęcia dokładnie to przedstawiają: Zdjęcie ze strony: www.pbase.com (klik w zdjęcie prowadzi do strony źródłowej) Zdjęcie ze strony: www.pbase.com (klik w zdjęcie prowadzi do strony źródłowej) A co do mojego modelu - obiecane zdjęcia po pomalowaniu na szaro: Powierzchnie dolne: Powierzchnie górne: Może zabrzmi to trochę samolubnie, ale bardzo mi się podoba efekt. Oczywiście, muszę jeszcze wprowadzić kilka poprawek tu i ówdzie, ale ogólnie prezentują się chyba dość dobrze... Pozdrawiam
-
Zgłaszam kolejny postęp w pracach przy budowie. Nadal pracuję nad skrzydłami i statecznikami. Prace idą wedle naszego wspólnego z Falconem zdania, iż stateczniki poziome powinny być w takim samym schemacie malowania, co skrzydła, czyli zamaskowałem to, co już miałem pomalowane i prysnąłem szarym. Tutaj pojawił się wcześniej problem, mianowicie producent proponuje użycie farbki Revella o nrze 75, co w przeliczeniu na Pactrę daje 38 (Dark Gull Gray) lub 84 (Lichtgrau). Pierwszy jest zbyt ciemny, drugi zbyt jasny, zatem postanowiłem użyć 41 (Dark Ghost Gray). Mam nadzieję, że to dopasowanie nie będzie błędne... Koniec marudzenia, przedstawiam foty. Na razie tylko z maskowania, gdyż farba dopiero schnie... Powierzchnie górne: Powierzchnie dolne: Zobaczymy, jak wyjdzie po wyschnięciu... Pozdrawiam
-
Dzięki za podlinkowanie zdjęcia, chyba rzeczywiście stateczniki też prysnę szarym. Na dzień dzisiejszy skrzydła i stateczniki prezentują się następująco:Powierzchnia górna: Powierzchnia dolna: Teraz pozostało zamaskować i pomalować na szaro, a następnie poprawić siłowniki klap... Nadal wisi jeszcze jedno pytanie: Pozdrawiam
-
Nie wiem jak Ty, Jarku, ale ja na tym zdjęciu ewidentnie widzę trójbarwny kamuflaż - i nie liczę tutaj koloru statecznika pionowego. Zauważ różnicę koloru przy mocowaniu osłony radaru. Pozdrawiam
-
Dzięki za miłe słowa. Jeszcze mam dwa pytanka: 1. Czym polerować model? To znaczy czy są jakieś specjalne preparaty i ściereczki? 2. Problem z poziomymi statecznikami - instrukcja podaje, że są jednolite w kolorze aluminium. Natomiast na zdjęciach wydają się być malwoane wg tej samej zasady, co skrzydła, czyli krawędź natarcia i spływu w aluminium, środek w szarym. Jak powinno być? Pozdrawiam
-
W końcu podjąłem decyzję co do sposobu malowania - może nie do końca konsekwentną, ale własną. Postanowiłem pomalować osobno kadłub i osobno skrzydła. I tak nie liczę, że wyląduję na podium, a może się w ten sposób okazać, że jest to dla mnie łatwiejsze podejście do problemu. Koniec ględzenia, przedstawiam postępy: malowanie kadłuba na biały gloss. Montaż do uchwytu: Efekty malowania: Bardzo podoba mi się ten połysk. Choć jeszcze nie jest taki, jak bym sobie życzył. Co zrobić, aby błyszczał się jeszcze bardziej? Jakoś polerować? I ostatnie zdjęcie - wymyśliłem, że po każdym etapie związanym z kadłubem będę robił zdjęcie całkiem od przodu, by zobaczyć, jak się zbliżam do widoku samolotu z pierwszego zdjęcia (tego z filmu): Z malowaniem były kłopoty - na nieudane próby zużyłem całą buteleczkę Pactry A2... Musiałem pobiec po następną i dopiero wtedy wyszło (jako-tako - po japońsku). Pozdrawiam
-
Kalkomania (wszystko o Kalkomanii itp...)
Kermit odpowiedział Majek → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
I z pewnością nie zrobimy tą metodą białych znaków czy liter... Pozdrawiam -
Zdaje mi się, że w tym przypadku (cele edukacyjne) jest to wystarczający zabieg asekuracyjny (wstawienie adresu źródłowego). Pozdrawiam
-
Kurczę, jak tak czytam o tym maskowaniu, odrywaniu farby, arkuszach z gazety, to coraz bardziej kusi mnie, aby zaryzykować i malować wszystko osobno... Na sucho nie było widać szczelin, może by się udało? Mam jeszcze jeden, dokładnie ten sam model, gdyby się nie udało, drugi mógłbym zrobić z maskowaniem. Jeszcze to przemyślę; tak czy inaczej dziękuję za rady i spostrzeżenia. Pozdrawiam
-
Ciekawy pomysł. Dotychczas spotykałem cyrkonie jedynie w modelarstwie kolejkowym... Pozdrawiam
-
Tyle w sumie wiem, mam maskującą Tamiya. Chodzi mi tylko o to, co dalej? Mam cały model okleić tą taśmą? Czy może tylko krawędzie, a resztę obłożyć jakąś folią czy cuś? Pozdrawiam
-
Pylony silników są w kolorze żelaza, zatem raczej będę je wklejał pomalowane. Statecznik pionowy natomiast jest w kolorze ciemnej zieleni - jego chyba też musiałbym trzasnąć na koniec. Tylko jak maskować takie nieregularne kształty? Rzuciłem się na pasażera i teraz robię Wam problemy... Pozdrawiam
-
Ja bym był nieco innego zdania - spasowanie nie jest aż tak złe, poza przodem kadłuba możnaby rzec, że jest bardzo dobre.
-
Dzięki za radę. PW do Falcona wysłane. ;) Mój też Revell, a jak widać na wcześniejszych zdjęciach złożonego na sucho Benka, nie ma tu żadnych szczelin ani szpar... Szpachli chyba nie pójdzie zbyt wiele. Pozdrawiam
-
No chyba, żeby przed malowaniem skrzydeł zamaskować kadłub tak na oko, pomalować skrzydła, zamaskować skrzydła, zdjąć maskę kadłuba i wtedy go pomalować... Trzeba pokombinować. Pozdrawiam
-
Tylko zwróć uwagę, że w tym przypadku będziesz kładł jasny (biały) kolor na ciemny. Obawiam się, że tak, czy inaczej nie unikniesz maskowania kadłuba, bo jak pomalujesz go ciemnym kolorem podczas malowania skrzydeł, to potem może być kłopot z kryciem białego koloru na tych obszarach. Nie wiem, jakich farb używasz, ale biały z Pactry to tragedia jeśli chodzi o krycie. Hmm... Dotychczas biały błyszczący z Pactry nie sprawiał mi większych problemów... Faktem jest, że biały generalnie kiepsko kryje, ale nie nazwałbym tego tragedią.Biorąc pod uwagę właśnie te problemy z maskowaniem kadłuba / skrzydeł, pierwej byłem skłonny malować osobno i później składać w całość; tym bardziej, że wszystko złożone na sucho nie generowało żadnych szpar czy dziur... Stąd właśnie te moje dywagacje. Pozdrawiam
-
ja bym tak zrobił, potem do maskowania masz płaskie rejony w większości Mi też się wydaje, że chyba łatwiej zamaskować skrzydła niż cały kadłub... Czyli najpierw psiknąć skrzydła , zamaskować i psiknąć kadłub? Poczekam jeszcze, aż się jeszcze ktoś wypowie... Pozdrawiam
-
Aktualnie na serwerze, na którym wiszą, jest duży ruch. Do końca tygodnia powinno się to ustabilizować... Znaczy to źle czy dobrze? Moje fotki są 798 x 600 i mają 80~100 kB. Więc nie mogę zrozumieć' date=' o co Ci kaman... Tylko w jakiej kolejności wtedy malować? Może tak głupio pytam, ale jest to mój pierwszy pasażer malowany aero, a z racji jego dedykacji nie chcę go spartolić. Więc jeśli idzie o kolejność, czy:1. Najpierw malować na biało kadłub, potem go zamaskować i malować skrzydła i stateczniki; lub może 2. Najpierw pomalować skrzydła i stateczniki, potem je zamaskować i malować kadłub? Pozdrawiam
-
To trzeba zrobić, np. z plexi czy ze szkła, jak np. u mnie: Pozdrawiam
-
To się nazywa imitacja ugięcia opony. ;) Pozdrawiam
-
I jeszcze ostatnia aktualizacja na dzień dzisiejszy - skrzydła. Już myślałem, że są idealnie przygotowane do malowania (odpowiednio zeszlifowane), a się okazało, że dopiero na zdjęciach widać, czego im brakuje (albo czego mają za dużo): I teraz trzeba będzie podjąć decyzję: 1. Malować kadłub, skrzydła i stateczniki osobno i wkleić je po pomalowaniu; czy 2. Wkleić skrzydła i stateczniki w kadłub teraz i malować w całości męcząc się z maskowaniem. Skłaniam się ku pierwszej opcji, ale jeśli jestem w błędzie, to może ktoś z Was mnie z niego wyciągnie? Pozdrawiam
-
Tak na oko: zwykle musiałem odkurzać modele raz na dwa - trzy tygodnie, teraz czyszczę je raz na półtora do dwóch lat. Uśredniając czas pomiędzy czyszczeniami, obliczając proporcję i zaokrąglając wychodzi właśnie te 3% ;) [edit]W sumie, Majek, na jedno wychodzi. ;)[/edit] Pozdrawiam
