Jeszcze raz wielkie dzięki wszystkim.
Tak to fakt, farba podeszła pod maskowanie. Zobaczyłem to dopiero na zdjęciu.
Naczepa już prawie gotowa, kalki nałożone, oraz lakier bezbarwny.
Wstawiam zdjęcie nie rozjaśnione, ponieważ pokazuje ono właśnie ten kolor jaki jest naprawde widziany gołym okiem.
A tak prezentuje się cały zestaw.
Pierwszy raz nakładałem tak wielkie kalki i wszystko poszło gładko. Lecz podczas nakładania kalki na przodzie naczepy, podtrzymałem ją sobie udami i kalka mi się pomarszczyła i tak zaschnęła. Wpadłem w bezradność, co mam zrobić. zacząłem sobie przypominać co czytałem na ten temat, lub jak ktoś z forumowiczów miał podobne problemy co robił. Wkońcu jakoś udało mi się to naprawić lecz kalka lekko ucierpiała.
Mam jeszcze jedno pytanie.
W jednym miejscu, na przodzie naczepy, lakier mi się troszkę zlał. Czy jak to przeszlifuję, a następnie pomaluję jeszcze raz to będzie się odróżniało od całości?
Czy wystarczy tylko przetrzeć papierem 2500 i później mleczkiem lub pastą polerską?