Jump to content

lesio-69

Members
  • Content Count

    533
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

51 Excellent

Personal Information

  • Location
    Warszawa
  • Interests
    modelarstwo, marynistyka, II wojna światowa,

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. a więc tak: 1. Plany Modelarskie nr 31 - Wodnik 2. Plany Modelarskie nr 46 - Vasa 3. Plany Modelarskie nr 78 - Mayflower 4. Peter Kirsch - The Galeon The Great Ships Of The Armada Ara 5. Wojna na morzu - Hiszpańskie Galeony 1530 - 1690 6.R.C.Anderson - The Rigging Of Ships In The Days Of The Spritsail Tompast 1600 -1720 7.R.C. Anderson - Seventeenth Century Rigging 8. Wolfram zu Monfeld - Historic Ship Model 9.Rolf Hoeckel - Modellbau vo Schiffen des 16. und 17 Jahrhunders 10. M. Boczar - Galeona Zygmunta Augusta, próba rekonstrukcji 11. A. Konstam - Galeony hiszpańskie 1530 - 1690 12. K.H. Marquardt - V.O.C. Tender DUYFKE, 1603-1606 13. B. Landstrom - The Royal Warship Vasa 14.Plany galeonów hiszpańskich, angielskich, holenderskich, szwedzkich 15. internet To, że część literatury dotyczy innych państw, nie ma znaczenia . Olinowanie galeonów było bardzo podobne. Tu chodzi raczej o zakres dat, czyli początek wieku XVII.
  2. Galeon -Żaglowy okręt wojenny lub statek handlowy, ce:bip:ący się wysoką, zwężającą się ku górze nadbudówką rufową oraz galionem – figurą na dziobie okrętu, z reguły uzasadniającą jego nazwę. Okres dominacji galeonów przypadał na XVI–XVII w., choć funkcjonowały jeszcze w XVIII w. BUDOWA Galeony były jednostkami zazwyczaj 3-masztowymi, z żaglami rejowymi na fokmaszcie i grotmaszcie oraz pod bukszprytem, oraz żaglem łacińskim na bezanmaszcie. Zdarzały się też galeony 4 masztowe ( czwarty masz miał ożaglowanie łacińskie i nazywał się bonaventura). Uzbrojenie składało się od kilkunastu (galeony małe i handlowe) do ponad setki dział różnych wagomiarów i kalibrów, najczęściej niewielkich. DANE TECHNICZNE długość całk. – 30-55 m szerokość – 7-14 m zanurzenie - 5 m tonaż - 100 -700 ( największe do 2300) ton HISTORIA Nazwa „galeon” pojawiła się już w XII wieku. Odnosiła się wtedy do niewielkiej galery wykorzystywanej do zadań rozpoznawczo-patrolowych w dużych flotach wojennych. Pomijając problemy natury terminologicznej (w przeszłości jedna i ta sama kategoria statków mogła być różnie nazywana), można powiedzieć tylko tyle, że galeon właściwy, czyli taki, jak obecnie go definiujemy, pojawił się w XVI w. Stało się to w związku z koniecznością zaspokojenia potrzeb największych ówczesnych potęg morskich (Hiszpanii, Portugalii, Francji i Anglii). Wszystkie te państwa chciały dysponować jednostkami pływającymi zwrotnymi, szybkimi i na tyle mocnymi, by mogły one pływać po wymagających trasach transoceanicznych. Galeony powstały w drodze ewolucji karak, zmierzającej do poprawienia ich własności żeglugowych przez nadanie smuklejszych kształtów, bazując na doświadczeniach z budowy mniejszych karawel. Pierwsze galeony, mające jeszcze wiele cech karak, pojawiły się na początku XVI wieku w państwach śródziemnomorskich. Klasa galeonów ukształtowała się w połowie XVI wieku. Głównymi cechami odróżniającymi je od karak były smuklejsze kształty kadłuba, znacznie niższa nadbudówka dziobowa (forkasztel) i smuklejsza, wysoka, zwężająca się ku górze nadbudówka rufowa o konstrukcji schodkowej. Na samej rufie w nadbudówce umieszczano kabiny dowódcy i oficerów, często przeszklone i bogato zdobione z zewnątrz. Nadbudówka dziobowa została nieco cofnięta ku rufie, a dziób upodobnił się do dziobów galer i przybrał formę galionu, z platformą ułatwiającą obsługę takielunku na dziobie - kosz dziobowy. Galeony konstruowane w Hiszpanii od ostatnich lat XVI wieku, były statkami zaprojektowanymi z myślą o trudnych warunkach żeglugi transoceanicznej: miały wytrzymałe i wielkie kadłuby przeznaczone do przewożenia dużej ilości ładunku oraz dużą powierzchnię żagli. W tym samym czasie Anglicy, Holendrzy i Szwedzi budowali galeony o bardziej wystylizowanych kształtach, z mniejszymi nadbudówkami dziobowymi i rufowymi, bardzo wytrzymałe, sterowne i poza wszystkim, potężnie uzbrojone. Angielscy, holenderscy i szwedzcy budowniczowie nie musieli spełniać specyficznych wymagań, jakie stawiano stoczniom hiszpańskim; w przypadku tych ostatnich najważniejsze było powiększenie ładowności, nawet kosztem pogorszenia innych parametrów konstrukcyjnych. Bohaterem warsztatu będzie model firmy Aoshima w skali 1/100 Oczywiście tych bzdurnych flag i oznaczeń na żaglach nie będzie. Jak widać na artboxie będzie to ten rzadszy typ galeonu, czyli 4-masztowy. Zdjęcia wyprasek Widać, że wypraski mają ładny detal. Rysunek drewna jest piękny i co najważniejsze na poszyciu dennym sięga aż do stępki. Z tego też względu nie przewiduję tu żadnego wiercenia i gwoździowania. W tym modelu duży nacisk mam zamiar położyć na ożaglowanie i takielunek.
  3. Ja polecam kleje firmy ZAP. Są oczywiście w 3 rodzajach :rzadki, średni, gęsty oraz w 2 wielkości opakowaniach. Są też debondery i aktywatory oraz cała gama innych produktów. Taki klej nie musi stać w lodówce.( jak niektóre inne CA). Trzymam go sobie w szafce już ponad rok i nawet nie zgęstniał. Ze swojego doświadczenia polecam z zieloną etykietą (średnigęsty). https://rc-team.pl/cyjanoakrylowe/63495-zap-klej-ca-cyjanoakrylowy-sredni-283g-pt-02.html
  4. I teraz będziesz robił tabliczki dla całego IMPS Warszawa. Innej opcji nie widzę.
  5. A ja się zapytuję : dlaczego nie na wiadomej podstawce? ????? I gdzie jest samochodzik? Oczywiście super wygląda.
  6. Oba bardzo ładne, ale przydałoby się trochę washa na felgi. Strasznie się świecą.
  7. Kotwice to przede wszystkim powinny wisieć na kotbelkach. Tego typu przywiązywanie kotwic do burty było w czasach średniowiecza. Nie prawidłowy jest też przebieg liny do podnoszenia i opuszczania furty działowej. Liny powinny iść bezpośrednio do burty a nie do jakiegoś żurawika.
  8. Coś tam powoli do przodu. Przy wiosłach jeszcze wzmocnienia z lin. Teraz "rycie" podziałów desek na poszyciu burtowym.
  9. Raptem około 8000 szt ( słownie: osiem tysięcy). Na chwilę obecną mam wywiercone i zakołkowane około 2700 szt., wywiercone bez kołków około 2300 szt.
  10. Jeszcze zostały buchty i 2 pompy. Czekam na natchnienie.
  11. Prace powoli posuwają się do przodu. Zostało pomalowane poszycie w szalupie oraz pokłady szalupy. Wnętrze szalupy będzie czerwone. Robią się też kotwice i wiosła. Szebeka miała zarówno żagle jak i wiosła. Z kuchni zrobił się mały "jerzyk". Wszystkie gwoździe prawie wbite. Zostało pomalować łebki i "wbić"
  12. Juro będzie u mnie engraver 0,2 mm z Bordera, więc będzie okazja do testów. Z tym, że kto śledzi moje warsztaty wie, że ja nie potrzebuje narzędzia do wykonywania jakiś cienkich linii podziałowych. Potrzebuję narzędzia, której przeryje pokład żaglowca lub deski poszycia. Najbardziej brakuje mi narzędzia do wykonywania pionowego połączenia desek na burtach.
  13. Ciężki orzech do zgryzienia z tym malowaniem. Te RAFu też jest bardzo ładne, tym bardziej, że szarości bardzo ładnie Ci wychodzą. A z białym jak to z białym, może być ciężko.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.