Jump to content

Search the Community

Showing results for tags '1/72'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Tematyka modelarska
    • Samoloty, śmigłowce
    • Pojazdy wojskowe
    • Pojazdy cywilne
    • Okręty, statki
    • Różne
    • Jak to zrobić i jak pokazać
    • Projekty Grupowe
    • Konkursy modelarskie archiwum
    • Spis treści forum
    • Portfolio
    • History of scale modeling - Vintage & Cold War Era
  • Tematyka okołomodelarska
    • Dział handlowo-usługowy
    • Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
  • Bielska Strefa Modelarska's Spotkania BSM
  • Modelwork Founders's Witam

Blogs

  • Modelarski Blog Konstruktora
  • Takie tam
  • War Game and Wordscapes
  • Debata na temat bezpieczeństwa seniorów w Olecku
  • Blog
  • Eksperymenty modelarskie

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Location


Interests


Occupation


Facebook


Youtube


Skype


Website


Yahoo


Twitter

  1. O typie: Cytując Wiki: Westland Wasp – brytyjski lekki śmigłowiec zwalczania okrętów podwodnych, produkowany przez spółkę Westland Helicopters w latach 1963–1968. Wyprodukowano łącznie 98 maszyn. Śmigłowiec bazował na Westland Scout, był przystosowany do bazowania na okrętach m.in. poprzez składane łopaty wirnika oraz ogon. O egzemplarzu: Jak to zwykle bywa cała historia zaczęła się od jednego zdjęcia znalezionego w internecie (poniżej po lewej). Mamy tu śmigłowiec ZOP ewidentnie wykonujący zadania MedEvac. Poszukałem trochę więcej danych i okazało się, że w czasie wojny falklandzkiej użyto 3 okrętów klasy Hecla (w tym HMS Herald) jako okręty szpitalne. Przypuszczalnie takie zastosowanie Wasp-ów było przewidywane "od zawsze" - miały one "bulwiaste" drzwi odziedziczone ze Scout-ów, które o ile mi wiadomo miały taki kształt aby za plecami pilotów na ławeczce zmieścić nosze. O modelu: Model bazuje na zestawie LF Models jest to wspólne opracowanie dla Westalnd Scout / Wasp. O ile część ogonową opracowano dla Wasp-ów nieźle o tyle kadłub jest potraktowany po macoszemu. Praktycznie "od spodu" nie ma nic charakterystycznego dla Wasp-ów, tak samo w kabinie sugeruje się wyposażenie dwustera, nie ma płaskich okienek dolnych, nie ma wyciągarki. Silnik jest opracowany nieco lepiej niż w Hiller-ze 12, ALE tym razem LF Models posunął się do "eduardowskich" praktyk czyli dał w zestawie b. uproszczony silnik a jednocześnie zaproponował drukowany w technologii 3D nieco lepszy silnik (mówimy tu o detalu długim na jakieś 2,5 cm za skandaliczne 13 €. Potępiam takie zabiegi producentów więc od razu odrzuciłem zakup tego dodatku. początkowo model miał powstać "w tydzień". Im bardziej brnąłem w budowie (relacja jest TUTAJ) tym model robił się bardziej "kosztowny czasowo" - dodawałem kolejne detale itp. no koniec, niemal na finiszu napadło mnie coś złego i postanowiłem zbudować podstawkę w postaci fragmentu lądowiska. Chyba nigdy nie narobiłem się tak nad podstawką. Nawet nie wiem jak ja wykorzystać w gablocie, ale... efekt mi się podoba Jednocześnie dziękuję tu koledze @Bikernytzu za wsparcie moralne i materiał do podstawki Koniec pisaniny - czas na fotki No i na deserek - podstawka Mam nadzieje, że wszystkim, którzy dobrnęli aż do końca galerii modelik się podoba
  2. Ostatnio ukończony Model przedstawia jeden z prototypów Stug III używanych na poligonie w Juterbogu, poniżej fotka służąca za inspirację: Bazą był model IBG z serii World at War do tego doszły: - układ jezdny - żywica Modell Trans - antena Master - lufa Aber - beczki Bronco - kilka dodatków drukowanych 3d + scratch zdjęcia warsztatowe dostępne na stronce na FB <TUTAJ> na którą serdecznie zapraszam
  3. Przedstawiam moją ostatnią pracę. Arado 234 w malowaniu z 9./KG 76, F1+MT (WNr.140173). Chyba najciekawsze i najładniejsze malowanie tego samolotu. Model zwaloryzowany blaszką z wnętrzem Edka. Wytrasowałem sporo nowych linii paneli i różnego rodzaju klapek. Przenitowałem. Dorobiłem przewody hamulcowe, przewody w kabinie, linki przy spadochronach silników, pitota, przesunąłem antene pierścieniową, poprawiony celownik. Malowany Vallejo. Ehhh… nie ukrywam, że budowała dala mi w kość, a na warsztacie w trakcie budowy jest jeszcze jeden. Nie ma szału ze spasowaniem. Połączenie skrzydła-kadłub tragedia. Szkło strasznie spasowane. Napociłem się przy wklejeniu stelaża tablicy razem z przewodami do oszklenia. Wklejałem też podwozie na samym końcu, a nie tak jak instrukcja pokazuje. Też mnie to trochę nerwów kosztowało, ale myślę, że więcej by ich poszło gdybym wkleił za instrukcją i potem to malował. Improwizowałem też z kompasem czy co to to jest na plecach- Peil G6. Dziwi mnie, że producenci czy to kalek czy modelu nie zrobili kalkomanii tego elementu. Jest dosyć charakterystyczny i widoczny. To chyba tyle. Kadr z filmu z okresu jak samolot był testowany przez aliantów Zapraszam do galerii. I klika strzałów lepszych i gorszych z etapu budowy
  4. Wrzuciłem ostatnio dwa nowe modele na warsztat. Oto pierwszy z nich. Foczka z zestawu Mimetall
  5. Cześć! W kooperacji z NFZ- siedzę na L4- w ostatnim czasie udało mi się skończyć drugi z rozgrzebanych modeli Maszyna w malowaniu 2. Yuso Hikotai. Była to jednostka dostarczająca maszyny do jednostek bojowych. Maszynę tą latem 1944 r. z Ota do Sajgonu dostarczył porucznik Shuho Yamanę Model prosto z pudła. Przenitowany. Dodałem przewody hamulcowe. Z racji tego, że była to maszyna dostarczona do jednostki bojowej z zakładu produkcyjnego starałem się jej bardzo nie brudzić. Koniec końców i tak pozwoliłem sobie na za dużo Dla zainteresowanych pod linkiem warsztat Zapraszam do galerii
  6. Cześć, Model inspirowany zdjęciami ukraińskiego KRAZ'a z frontu (BASHTANKA listopad 2022r) Baza to AVD Models (zestaw nr 1582) + konwersja Gun Tower (72014) Skala 1/72
  7. Niedawno wydany przez IBG włoski czołg średni M13/40 z późnej produkcji w skali 1:72; poniżej znajdują się zdjęcia wszystkich ramek, instrukcji, a także ewentualne uwagi dotyczące zgodności z oryginałem. Trochę historii: Model ma przedstawiać pojazd z późnego (a tak na prawdę docelowego) okresu produkcji (wiosna - jesień 1941, 430 egzemplarzy). Wersję tę kolokwialnie nazywa się "trzecią serią produkcyjną" dla uproszczenia nomenklatury. Cechy dzięki którym można odróżnić ją od wersji wcześniejszych, a także późniejszych (jak M14/41) to: krótkie błotniki z pogubionymi krawędziami, pionową krawędzią boczną i odsłoniętym otworem technicznym, stopnie z dodatkową osłonką, jarzmo KM-ów w kadłubie z dwoma śrubami na górze, antena radiowa, prostokątna kopułka na dachu wieży, wlew do chłodnicy w kształcie "grzybka" z korkiem w tylnej części, żebrowanie grilli po bokach wlewu równoległe do całości pojazdu, rury wydechowe z dwoma wzmocnieniami, tylko jedno zapasowe koło i podnośnik z tyłu. Czołg występował również w wersji CR (Centro Radio) ze zdublowanym układem radiowym i dwiema antenami (druga znajdowała się po tej samej stronie kadłuba co ta pierwsza, ale z tyłu). W przypadku gdy drugie radio było nieobecne w miejscu anteny umieszczano okrągłą zaślepkę. Jedny większy problem z rozróżnianiem jaki może się pojawić to odróżnienie późnego M13/40 od najwcześniejszego M14/41; pierwsze 50 egzemplarzy M14 zewnętrznie wyglądało identycznie do późnych M13, ale w środku miały już nowy silnik. Pierwszy taki pojazd miał tablicę rejestracyjną RoEto3498, a jedyny zachowany RoEto3521. Jeśli więc ktoś ma taką ochotę, może wykonać model jako wczesnego M14/41. Niestety sprawa z doborem innej tablicy nie jest taka prosta jak mógłby się wydawać - M13 i M14 były tłuczone jednocześnie przez parę miesięcy, więc to że czołg o numerze 3498 jest M14-ką nie znaczy, że 3499 też nią będzie. Grafika na pudełku: Ramki: Układ jezdny został uproszczony, mi osobiście takie rozwiązanie jak najbardziej odpowiada w tej skali. Elementy fototrawione: Kalki: Instrukcja: O ile preferencje dotyczące układu jezdnego to kwestia subiektywna, to niestety nie obyło się też bez błędów względem oryginału; Przednia część błotników wygląda zupełnie inaczej niż powinna. Są nieco za krótkie, boczna krawędź, zamiast pionowo, umieszczona jest pod kątem (tak jak w M14/41 od egzemplarza 51+, ale i dla tej wersji są zbyt krótkie), a do tego brakuje otworu technicznego. Krawędź powinna przebiegać tak jak narysowana przeze mnie zielona linia. Na nadbudowie natomiast brakuje zaślepki (żółty) w miejscu montażu drugiego radia w wariancie CR, a także podpory (zielony) dla podstawowej anteny gdy ta jest złożona. Dodatkowo koło napinające ma zdecydowanie zbyt szeroki rozstaw; szpara pomiędzy połowami powinna być tylko nieco grubsza od zębów gąsienicy. Niestety, również w przypadku proponowanych malowań pojawiły się błędy, i to we wszystkich czterech... Na każdym z trzech pierwszych schematów brakuje numeru pułkowego (zaznaczone na zielono) i/lub batalionowego (zaznaczone na żółto). W rzeczywistości wszystkie powinny być białe, na rysunku są kolorowe żeby ułatwić odczytanie. Dodatkowo na pierwszym schemacie tylne oznaczenie jest źle umiejscowione, powinno znajdować się na wieży. W przypadku schematu nr. 4 źle dobrano kolor prostokątów na wieży. Kolor owegych prostokątów oznacza kompanię do której należy dany czołg; Czerwony - pierwsza Niebieski - druga Żółty - trzecia XI. batalion nigdy nie posiadał więcej niż 26 czołgów M13/40, a co za tym idzie nie mógł utworzyć z nich trzech kompanii, najwyżej niepełne dwie. Dopiero później został uzupełniony nowymi M14/41. Edit. 08.03.24r. – uzupełnienie i poprawy w świetle nowych informacji.
  8. Do tej pory wrzucałem po prostu galerie, ale Krzychu mówi że ma byc warsztat, także jakby co to Jego wina Poprzednie dwa odcinki tego serialu sa już w galerii, tutaj część CZecia, czyli PowrUt KrUla Powycinany: w bazach: mit kresken: obity i z łoszykiem: olejowe różne fiki miki: O i na tym etapie jesteśmy dziś. Teraz oleje muszą sobie wyschnąć, a w międzyczasie......
  9. Cześć. Chciałem podzielić się swoją ostatnią pracą. Model skończony jakieś dwa miechy temu. Praktycznie prosto z pudła. Kilka linii zaszpachlowanych i kilka dołożonych. Rozwiercone wydechy. Dorobione przewody hamulcowe. Przenitowany. Malowany Vallejo. Kalkomanie Foxbot (raz jeszcze dziękuję za nie @mh76). Samolot w malowaniu 273 Dywizjonu Myśliwskiego, 30 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego Gwardii z charakterystycznym napisem "Śmierć faszyzmowi!". Dopiero po zrobieniu zdjęć zobaczyłem jaka szpara świeci przy drzwiach. Może kiedyś zaszpachluje akrylem i podmaluję. Na żywo w gablocie nie widać Link do krótkiego warsztatu: Model dostał wyróżnienie w Jaworznie
  10. Model Dragona z zestawu 7275 z gąsienicami od zestawu 7373. Dodatki w postaci żywicy, różnych producentów, wymieniona lufa KM, uchwyty oraz osłony peryskopów (wydruki 3D). Oznaczenia to kalkomania ACE Model. Skala 1/72
  11. Na warsztat wrzuciłem kolejny model. Obecny stan to oczekiwanie na podkład. Jest przenitowany, dorobiłem też lufy km-ów w nosie. Mam jeszcze kilka rzeczy do dorobienia poprawienia, ale potrzebuje w tym temacie pomocy 1. Przyjąłem, że samolot nie ma karabinów w skrzydłach- otwory zaślepione. Czy te na spodzie skrzydeł też powinny być zaślepione? 2. Jakie powinno być działko w nosie? Akurat zdjęcie jest tak niefartownie obcięte. 3. Czy mocowanie zbiornika/bomby powinno wyglądać jak poniżej? Na zdjęciu oryginału można się tam chyba dopatrzeć tych drutów. Co tam w ogóle może być podwieszone? Jakaś rosyjska bomba? Zlewa się chyba z klapą podwozia. Model planuję wykonać jak dla mnie w jedynym prawilnym dla niego malowaniu- rosyjskim O ile dobrze przetłumaczyłem to z 273 Dywizjonu Myśliwskiego, 30 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego Gwardii z napisem "Śmierć faszyzmowi!" Poniżej kilka fot z budowy. Niestety zwaliłem montaż pasów. Powinny przechodzić nad metalowym profilem nad siedzeniem. Spostrzegłem to jak przykleiłem już owiewkę. I jak tu teraz żyć
  12. Cześć. Kilka lat temu zbudowałem BF 109 w wersji G-6 na którym latał w JG27 Oberleutnant Ludwig Franzisket Już wtedy trafiłem na jego wcześniejsza maszynę z kampanii w Afryce i wiedziałem, że będę ją musiał kiedyś zbudować. Wystartował konkurs na PWM, na giełdzie FB pojawił się model, wiec przy takim zbiegu okoliczności aż prosi się by w konkursie ową maszynę zbudować W momencie pojawienia się wypustu z Special Hobby model już zwrócił na mnie swoją uwagę, tak że będzie można jeszcze ciekawość zaspokoić. Planuję go jak na razie prosto z podła. Na internecie można trafić na dwie interpretacje malowania tej maszyny. Pustynną rlm79 z zielonymi plamami i klasyczną rlm02/71 z uzupełnionymi plamami. Osobiście bardziej się skłaniam ku tej drugiej. Prezentuje się o wiele ładniej i ciekawiej. To teraz wymagane zdjęcie i kilka fot z okresy walk w Afryce jakie udało mi się znaleźć na necie Tak jak teraz wrzucam zdjęcia to już pojawiają się znaki zapytania. Wygląda na ta że istniały takie dwie maszyny różniące się szczegółami, albo jedna była grubo naprawiana i modernizowana w toku użytkowania. NP.: kolor statecznika, oznaczenia zestrzeleń, krój swastyki. Klapka inspekcyjna przy kółku ogonowym, położenia i szerokość białego pasa. Plamy na grzbiecie, oznaczenie apteczki na czarnym krzyżu, biała obwódka litery A, zamalowane oznaczenie przy krzyżu, plamy na górze osłony silnika... i pewnie jeszcze coś w trakcie się pojawi. Sugestie co do rozkmin na temat malowanie mile widziane
  13. Witam! Zabawka powstała w tzw. Między Czasie. Miała to być kwintesencja moich eksperymentów malarskich z trzech ostatnich ukończonych paści. Standardowo dodana tablica przyrządów Yahu i dorobiłem kilka pierdół wewnątrz i na zewnątrz np drążek, którego nie było w zestawie. Nie miało to najmniejszego sensu bacząc na jakość kabiny prysznicowej.Choć i tak jest lepsza jak z Me163- widać chociaż podział. Tym razem przynajmniej zdjęć się nie będę musiał wstydzić. Chyba Może ten następny będzie lepszy. Tyle słowem wstępu. Zapraszam do oglądania.
  14. Dłubię sobie jaskółkę w konkursie na innym forum. Obecnie mam zamknięty kadłub i dorobione wnęki podwozia (w modelu jest płaska płyta). Wykonałem też nowe stożki przy silnikach gdyż te zestawowe mają zły kształt, dodatkowo miały zapadliska Po długim namyśle planuję wykonać samolot bez kamuflażu z JV44. To maszyna o numerze 111712. Do jednostki z tym że innej, tak jak wcześniejsza 111711 dotarła bez kamuflażu. Teraz moje wątpliwości, tyczące się głównie malowania : 1) jakiego koloru powinien być ogon? 2) jakiego koloru powinien być ster pionowy? Gdzieś spotkałem się nawet z info, że czerwony :shock: 3) jakiego koloru góra/dół powinny być gondole silnikowe 4) czy siatka szpachli na samolocie jak poniżej będzie ok? Rozumiem że tam gdzie nie ma szpachli płatowiec jest zwyczajnie nitowany. 5) jakiego koloru powinna być szpachla? Na nosie szpachla jest w innym odcieniu? Czy jest jakoś pomalowana itp... 6) większa część samolotu jest w aluminium. Nos wygląda na ciemniejszy. czy to farba podkładowa? Jeśli tak to w jakim może być kolorze? Gdzieś czytałem że nos w jaskółkach był stalowy, zabezpieczany farba antykorozyjną. Prawda to? 7) krawędzie natarcia skrzydeł/sloty, lotki/klapy oraz statecznik poziomy ze sterami wysokości na planszy barwnej są w innym odcieniu. To wymysł twórcy czy tak powinno być? Jeśli tak to co to za kolor. Za wszelką pomoc będę wielce wdzięczny. I teraz foty. Plansza z Monografii Kagero, zdjęcia znalezione w intenecie. A tutaj jeszcze taki smaczek pod statecznikiem poziomym. Klapka niemalowana zamieniona z malowaną miejscami
  15. Poniżej fotki drugiego z wrzuconych na warsztat modeli
  16. Cześć! W ostatnim czasie udało mi się skończyć dzbana. Maszyna w malowaniu 61 Dywizjonu Myśliwskiego, 56 Grupy Myśliwskiej na której 20 lipca 1944r. swój ostatni lot odbył Franciszek „Gabby” Gabreski (lądował awaryjnie i trafił do niewoli). Model ja w tytule, stary Revell. Wydanie już bardzo styrane. Sporo nadlewek, zanikających linii i detali. Wymieniłem śmigło i limuzynę. Dodałem zoom Edka. Lufy km-ów i rurka pitota z igieł lekarskich. Wymieniłem też żaluzje na osłonie silnika. Zestawowe to porażka. Model przenitowany. Kalki Techmodu. Pasy inwazyjne za cholerę nie pasowały do modelu. Malowałem. Malowany Vallejo. Serdeczne podziękowania dla osób które pomogły przy budowie. Szczególnie dla Greatgonzo za wsparcie merytoryczne oraz Mecenasa za podesłanie dodatkowego zbiornika To chyba na tyle. Dla zainteresowanych pod linkiem warsztat Zapraszam do galerii
  17. Ostatnio przy piwie usłyszałem, że jestem dzbanem, a że dzban mi się najbardziej z Thunderboltem kojarzy to i jestem z warsztatem Z tego co patrzyłem/czytałem, Revell wypuścił wersję M na tych samych wypraskach co D a i się chyba zewnętrznie M-ki od D-30 zbytnio nie różniły wiec na szybko przyjmuję że Gabreskiego z tego wydania zrobię. Będę wdzięczny za wszelką pomoc.
  18. Cześć, Poniżej zdjęcia mojej ostatniej pracy. Baza to zestaw IBG. Nadbudówka to konwersja od Modell Trans. Figurka z zestawu D-Day Miniatures Studio. Skala 1/72.
  19. Cześć! Ostatnio mam słaby dostęp do aerografu. Kilka modeli leży już obrobionych gotowych na podkładu, inna część do malowania wnętrze. I tak dokładam i dokładam. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Postanowiłem zabrać się za model, którego przygotowanie do malowania trochę więcej czasu mi zajmie, a i w normalnych warunkach pewnie bym się za niego nie zabrał. Padło na tego staruszka. Aż z ciekawości sprawdziłem co to za wydanie. Jak zobaczyłem to mi kopara opadła- 1972 Wnętrza brak, linie wypukłe tak że czeka mnie nowe doświadczenie i wyjście ze swojej strefy komfortu. Trza ryć. O dziwo nie taki diabeł straszny i jakoś to idzie. Problem jest z wnętrzem samolotu praktycznie brak zdjęć. Udało mi się zdobyć Maru Mechanic 03 Saiun (c6N) & Type 0 Seaplane (e13A) Podobno jest jeszcze jakieś jedno wydanie z serii Maru Mechanic, ale nigdzie nie mogę znaleść. Nie znajduję się ktoś w posiadaniu? Ewentualnie jakichś innych materiałów, które pomogły by ogarnąć to wnętrze? Na razie wiem tylko jak wyglądały fotele załogi i drążek. W ostateczności trzeba się będzie wzorować na jakichś innych wykonywanych modelach, których też jest jak na lekarstwo. Za wszelką pomoc będę wielce wdzięczny. Sorry za jakość zdjęć, ale do aparatu dostępu tez nie mam i robię zdjęcia telefonem, a że gadżeciarzem nie jestem tak że są jakie są
  20. Witam Forumowiczów ! Moja pierwsza relacja warsztatowa. Założona niejako dla motywacji żeby skończyć tego dziwaka. Biję się jeszcze z wyborem malowania ale bliżej mam do Singapore. Do dzisiaj byłem prawie pewny wyboru ale BPK wszędzie pokazuje napis na kadłubie w granatowym kolorze (zgodnie z prawdą) ale kalkomanie dołącza w jasno niebieskim... Zestaw na bogato: maski, elementy fototrawione, gumowe opony i kilka detali z żywicy od ResKit. Sam plastik, no cóż, spodziewałem się czegoś lepszego ale trzeba jakoś z tego wybrnąć. A więc do dzieła
  21. Kilka zdjęć z mojego ostatniego dokonania. Materiały: - karty płatnicze/ karty klienta; - milliput I Blue Stuff; - szpachla tamiya; - lampa i koło z fiata 621 FTF; - kulki bga 0.3mm jako nity; - rurki pcv (wieża, kadłub); - długopis (kopuła); - papier; Malowane z pędzla farbą Pactra A35 Interior Green Konstruktywna krytyka mile widziana : D
  22. Witam. W najbliższym czasie zacznę budowę Brewster 239 Buffalo. Przepak Hasegawy wydawany przez Hobby2000. U mnie edycja fińska. Nie mam pewności co do kolorystyki. Spód ustaliłem, że aluminium tak jak i wnętrze. Jedna z plam to czerń i to jest pewnik. Jednak jaki będzie właściwy zielony? Jest kilka opcji Olivegrun, jeden z RLM lub jakiś ciemny-zielony. To jedyne czego do końca ustalić nie umiem. Czy ma ktoś jakieś informacje? Z góry dziękuję.
  23. Model udało mi się ukończyć jeszcze przed nowym rokiem, ale z braku czasu dopiero teraz ogarnąłem sesję. Szczerze wszystkim polecam model. Jak pojawią się późniejsze wersje pewnie kupię. Napociłem się trochę przy podwoziu, ale udało się ogarnąć. Z byków jakich mam świadomość i jakich nie udało mi się uniknąć- brak szpachlowania linii na łączeniu skrzydeł kadłub od góry i na dole. Raz że pośpiech, dwa że wziąłem to za łączenia paneli i jakoś tak wyszło że nie sprawdziłem. Okopceń za rurami nie wykonywałem, gdyż nie dopatrzyłem się na zdjęciach. Malowany Vallejo. Zapraszam do galerii Co do malowania to w internecie jak i w instrukcji jest opisane, że samolot został porzucony na lotnisku w Młynowie w Polsce w 1941r. Jeśli chodzi o jednostkę to są już rozbieżności pomiędzy 89 a 46I pułkiem Lotnictwa Myśliwskiego.
  24. Cześć, Rzutem na taśmę w starym roku skończyłem kolejną pracę. Modele to zestawy Trumpetera. Stug delikatnie poprawiony (grille, uchwyty, lufa, antena). Do lawety dodałem żywiczne koła CMK. Figurki to wydruki żywiczne 3D od AMMO (pozy fajne, ale "rzeźba" dyskusyjna). Skala 1/72 Fotka, która się inspirowałem.
  25. Strasznie mnie ten szkrab zaciekawił. Nie wytrzymałem i rozgrzebałem kolejny warsztat Malowanie będzie ruskie, ale jeszcze nie wiem jakiej konkretnej maszyny.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.