Skocz do zawartości

abtb

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    6 126
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    248

Ostatnia wygrana abtb w dniu 3 Sierpnia

Użytkownicy przyznają abtb punkty reputacji!

Reputacja

8 370 Excellent

6 obserwujących

Informacje

  • Skąd
    Bielsk Podlaski
  • Zainteresowania
    modelarstwo
  • Zawód
    inżynier

Ostatnie wizyty

13 891 wyświetleń profilu
  1. Dzięki @greatgonzo za odzew Samolot Zemkego wpadł mi w oko z racji "braku" w kolekcji łaciatego Razorbacka, więc jak jest kicha to nie ma co na siłę robić i powielać kalkowej patologii. Przy takiej ilości kalek zawsze można coś sobie wyszukać, co jest bardziej udokumentowane. To akurat dla mnie żaden problem Myślę, że dobrze obstawiasz, bo w tym miejscu nie ma żadnego łączenia pionowego blach (jest bardziej z przodu). Tzn. jest ale w poziomie i raczej by tak nic nie ciekło. Powtórzę fotkę: na której widać pionowe łączenie (tuż przed linią podwójnych zamków)oraz tą taśmę i piękny odkurz bieli tuż za nią. Wymalowanie tego - niezła sztuka. Patent na wykonanie czegoś takiego Zbyszek sprzedał przy okazji prezentacji swojego Mustanga
  2. O właśnie! TAK! O takiego mam w kalkach ( D-20 ) I kalki z numerem kodu, napisem i symbolami zestrzeleń na ten egzemplarz: Czyli że jak bym nie pomalował - to będzie dobrze Ostatecznie można zrobić w wersji "płonącej" Drugi z omawianych tematów to ten: Jak widać - różni się odrobinkę od egzemplarza z fotek - srebrny dół, brak "falki", chmurki) i w dalszej części instrukcji z pasami inwazyjnymi z góry płata Tak wyglądają kalki: Wracając do malowania - orzekliśmy że dół jest jednak szary ale że : Hmm - strona lewa: - strona prawa: Nie będę się upierał, ale jakby coś jednak było Dodatkowo intryguje mnie wyraźnie ciemniejszy pasek na przejściu koloru czerwonego w kamo na osłonie silnika - wygląda jak jakiś efekt celowy. Na zdjęciu z lewej strony go nie widać, ale fotka jest takiej jakości że można na niej wszystko zobaczyć albo i nie. Dojdziemy do etapu malowania - będziemy rozkminiać czyli tyle: tradycyjnie jest odrobinka golizny: i już można se zrobić: Ale jakby szło mocno pod górę to jest "Ostateczna Deska Ratunkowa": I dobrze jest jak jest - starczy tych rozkmin teoretycznych - jak skończę się babrać z Fokkerami w nikczemnej skali to ruszam dalej z praktyczną częścią warsztatu
  3. W związku dość niespodziewaną informacją, która wypłynęła w ostatniej dzbanowej galerii, a zapodanej przez @Maxy, że ja nie wiem, a Gonzo się denerwuje (z tego powodu, że ja nie wiem), postanowiłem odrobinkę zresetować plany i przyjąć nowy kierunek działania. W związku z tym, że sypnęło urodzajem i kalek do P-47 mam teraz fc..uj:, planuję dorzucić dwa kolejne dzbanki do wystawki. A mianowicie P-47D Razorback o kodzie UN-Z, nazwie własnej "Мой товарищ 2" i nr ser. 42-75864, który to niby był (wg producenta kalek) samolotem na którym latał Hubert "Hub" Zemeke, kolorystyka szaro -zielona z szarym dołem i białymi pasami (fotek tego egzemplarza nie mogę znaleźć w necie, może Gonzo poratuje ) oraz P-47D Bubbletop o kodzie HV-S, nazwie własnej "Ole Cock III" i nr ser. 42-28382, na którym latał Don Smith: Wszyscy producenci kalek sugerują w tym egzemplarzu srebrny dół. ALE wg MNIE ten dół jest szary i pozostały tylko srebrne wspomnienia na osłonie silnika przy przejściu szarego spodu w szarą (lub zieloną) górę (kamo) Te niedomalowane "falki" są ładnie widoczne na załączonych zdjęciach. Innym ciekawym smaczkiem są podwieszone bazooki oraz nówki sztuki opony (aż się błyszczą ) Oczywiście można się ze mną nie zgodzić i zaproponować własną propozycję kolorystyczną Mam tylko nadzieję, że Gonzo się nie zdenerwował i nie będzie straszył zakuciem w dyby
  4. Takoż i z mojej strony
  5. ZDRADA i potwarz Chciałbym zauważyć że znak widoczny na tym samolocie jest niezgodny z rozkazem Nr 38 z dnia 1.12.1918 wprowadzającym wzór "szachownicy": podpisanym przez generała Szeptyckiego i przedstawia znak stosowany na kolei, bodajże francuskiej: więc lecisz kolego do spółdzielni i stawiasz pół litra na przeprosiny. A potem weź książki i się dokształć
  6. A był taki? Bo nie kojarzę
  7. Obiecuję, że jak zrobię wszystkie 47 sztuk, to wtedy wezmę pilnik i będę rzezał! Wcześniej mi się nie opłaca wyciągać go z szuflady (ba, nawet mi się nie opłaca wyciągać samej szuflady) Dziękuję bardzo panowie za opinie i dobre słowo
  8. Lepiej późno niż wcale Ale takie są skutki szwędania się po konkursach modelarskich A zatem po raz kolejny "dzbanek": Republc P-47D Thunderbolt, Chińskie Siły Powietrzne (znaczy się przyszły Taiwan) , 1945r I tradycyjnie już: I jeszcze takie wspomnienie pirewszej piątki: I tyle na dziś
  9. Oczywiście! Wymiana przebiegła sms- owo, i takoż powędrowały podziękowania. A poza tym ze Sławkiem widzimy się już w najbliższy łykend na imprezie w Dęblinie.
  10. Zdążyłem ten wątek przejrzeć tuż przed zdechnięciem serwera - tragicznie dużo szpachli nie było . Natomiast sposób sklejania skrzydła i łączenia go z kadłubem trochę mnie zaskoczył Zaiste, i to dość niespodziewany. Ale Sławek to bardzo zacna i dobra modelarska dusza.
  11. Odnoszę wrażenie, że w ramach walki z nudą i nadmiarem wolnego czasu, komplikujesz temat Dostrzegasz pewną, subtelną różnicę? Kuba to nie jUeSej, w którym farba ma zawsze ten sam odcień przez milion lat
  12. Spokojnie - sugeruję kawę i serniczek połączone z lekturą Na razie jest jeszcze samoskładalna Tamiya do obrobienia pod postacią Thunderbolta Mk. II, i być może dwóch zwykłych P-47: D i M. Nie będę wspominał o czających się w sąsiednim warsztacie Biesach, przepraszam Bisach z Eduarda Aha, tak się zastanawiam czy ten warsztat powinien być częścią tego, czy jednak samodzielną jednostką warsztatową
  13. Czy wy w tym dziale nie macie jakieś traumy wywołanej przez Głównego Śrubowego? Naciski, mobbing, terror psychiczny - takie rzeczy się zgłasza
  14. Niestety to "domena" i znak rozpoznawczy japońskich modeli. Dobrze jak jest tylko jedna "warstwa" - czasami trzeba nakleić białe tło a potem znak właściwy - wtedy to jest dopiero grubo! Zawsze w użyciu Unikam jak ognia - stosuję satynę, a mat tylko na coś co na pewno powinno być matowe czyli opony i pasy antyodblaskowe.
  15. Warczał, warczał i doleciał Oto i ON: Model pozyskany (a właściwie darowany mi w formie prezentu) za całkowitą darmoszkę od największego konkurenta w kolekcjach czyli Sławka Kusza z sąsiedniego forum. Tak, tak - na konkurs w Jaworznie zawiózł 121 Spitów (czyli połowę posiadanych ) , o Mustangach, PZeL-ach i P-40-echach nie będę wspominał Tak więc jest i można sobie to pudło obejrzeć z każdej strony, a na odwrocie są takie propozycje malarskie: Wybór kolorowanki raczej oczywisty - "Red-E-Ruth". Wiadomo - są cycki - jest dobrze! Rzut okiem na kalkę: Szczegóły można uzupełnić lub poprawić - trza zerknąć na oryginał (rysunku ) Zawartość pudła: Rzut okiem na szczegóły: Podsumowując - Tamiya to nie jest, a "rysunek" powierzchni raczej sugeruje wyraźnie, że Czechy pod względem ostrości gwoździ stoją na całym swoim terytorium na równym poziomie Jedno jest pewne - tu i ówdzie będzie trzeba przejechać rysikiem i dziabnąć kolcem. Ale w końcu to szortrun, więc wprawki manualne zapewnione w standardzie. Jak wieść gminna niesie - model ten wygląda jako tako tylko w ramkach, a po wycięciu to już gehenna i krew wymieszana z potem jak na poligonie Ale właśnie to jest esencją modelarstwa - z gliny i mydła wystrugać coś fajnego. Pocieszam się tym, że jak wszyscy piszą, że tona szpachli i nic do siebie nie pasuje to u mnie wychodzi ledwie co liznąć CA i pomiziać papierścieruchem A zatem robótka na długie zimowe wieczory zapewniona
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.