jacek
Użytkownicy-
Liczba zawartości
518 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez jacek
-
Witam wszystkich. Mocno zastanawiałem się nad utworzeniem tej galerii. Ale od początku. Dawno temu założyłem sobie że będę sklejać modele jednomiejscowe w skali 1/48 i od dawna zamierzałem się na tę Iskrę bo to jedyny w swoim rodzaju egzemplarz, bo żywiczny więc wysoka jakość, bo ciekawe malowanie, bo dostępne dodatki itp. Niestety po otwarciu pudełka bardzo się zdziwiłem niską jakością wyrobu Choroszego, tym bardziej że cena jest dość wysoka. Wszystko to opisywałem w zakładce warsztat więc kilka osób będzie wiedziało o co chodzi. Te same osoby namówiły mnie żeby podzielić się swoim doświadczeniem i wręcz przestrzec przed tym zestawem. Jest to mój najgorszy model od lat i nie ma się czym pochwalić ale pomyślałem że może w ten sposób uchronię jakiegoś nieświadomego śmiertelnika przed powtórzeniem mojego błędu i zakupieniem tego ''cacka''. Oczywiście są tu na pewno modelarze którzy wykonaliby go znacznie lepiej. Wiem to bo sam w pewnym momencie go sobie odpuściłem i po prostu poszedłem na skróty oszczędzając czas i nerwy. Można z niego wydusić więcej, jednak jest jak jest. Z daleka wygląda w miarę . Tak więc oglądajcie i oceniajcie.
-
Do tego skala inna. To jak widać modele z dawnych czasów. Nie pasują do moich dla tego czekają sobie na półce od lat. Może kiedyś nadejdzie ich czas? Mig jak widać jednomiejscowy i w jedynie dla mnie słusznej skali. To tak dla wyjaśnienia.
-
Na pewno będzie następna raza. Z tego się nie wyrasta tylko zabawki coraz droższe. Intensywnie myślę na Eurofighterem z malowaniem czerwonego barona. A potem może ten 29ty?
-
Tak. Po cichu próbowałem go ratować. Zastanawiałem się czy ktoś zauważy.
-
No nie wiem. Model jest moim najsłabszym od lat. Wykonany trochę w pośpiechu. Można było się przyłożyć i dać z siebie więcej ale miała to być rozgrzewka po dwóch latach przerwy i była. Z daleka i dla laika wygląda ok no i jest rzadki co dodaje kolorytu w gablotce. Jednak po zbliżeniach jak na dłoni wychodzą babole których nie obronię przed konstruktywną krytyką. Do galerii nadaje się jedynie jako ciekawostka i ostrzeżenie przed zakupem. Przemyślę.
-
Ostatni akord czyli owiewka i lusterko na niej i do gabloty. Jeszcze raz wielkie dzięki za te 6,5k wyświetleń i porady. A teraz do gabloty marsz! Do następnej razy. Pozdrawiam.
-
Jeszcze tylko kabinka i właściwie to będzie koniec. Pewnie jutro pójdzie do gablotki. W tym miejscu bardzo chciałbym podziękować wszystkim za obserwowanie i komentarze. Zwłaszcza te z uwagami bo one najbardziej dopingują do lepszej pracy.
-
-
-
Tak. To dobry pomysł i rada tyle że dla mnie za późno. Po za tym te wloty zestawowe są gigantyczne i nawet po nałożeniu kalek przysłoniły by je więc i tak trzeba by było coś domalowywać. Boje się że farba będzie znacząco różnic się od kalek i zamiast poprawić to tylko pogorszę sprawę. Jutro jeszcze się nad tym zastanowię.
-
No i wziął i wywiercił mi dziurę w brzuchu. Niby wiem że to wygląda jak wygląda ale z boku jest trochę inaczej. Tak się pocieszam bo to znacząco jakością nie odstaje od reszty. Jeszcze odczekam.
-
Myślałem o tym. Dajnik w tym miejscu jest gigantyczny i rozdziera kalkę, boje się jednak że po poprawkach farba będzie się bardzo odznaczać i wyjdzie jeszcze gorzej. Zostawię jednak jak jest.
-
Aktualnie moja Iskra cała pobladła czyli schnie matt. Dodatkowo wjechało całe wyposażenie kabiny. Jutro może stanie na kołach?
-
Grzes, Moses jesteście panowie niezastąpieni. Być może kiedyś jak już pokleję czekającego na półce Mig-29 a w planie Su-22 i Mig-21 to wezmę się za tego Orkana.
-
Aż mnie podniosło z fotela. Czy i gdzie to można kupić w 1/48? W życiu nie widziałem takiego w sprzedaży no chyba że to taki sam wynalazek jak Belfegor czy Skorpion. Już przyszło mi na myśl przerobienie Irydy. Siadam do internetów poczytać o tym cudeńku.
-
-
-
Aaaa, rozumiem. Teraz dopiero do mnie dotarło. Może Choroszy bal się że podniesie zbytnio standard. Trzeba się cieszyć że szachownice są biało czerwone a nie np. niebiesko zielone.
-
I jako całość go przykleiłem. Nie wiem co masz na myśli?
-
Iryda jest dwumiejscowa. Ja takich nie umiem. A tak serio to kleję tylko jednomiejscowe. Pisałem o tym wcześniej.
-
Zastanawiam się jak ją teraz „wykończyć”. Linie podziału blach są fatalne i po podkładzie czarne wiec nie chcę ich zalewać żadnym ustrojstwem. Ponieważ samolot był prototypem to ślady eksploatacji raczej odpadają. Może zostawię go jako nówkę?
-
Jest i nawet takowy zakupiłem i posiadam. Po zakupie wczytałem się trochę w historię tego egzemplarza i okazało się że nie naniesiono na niego znaków eksploatacyjnych a tyko nr. boczne i szachownice. Tak więc będę miał do oddania dla zainteresowanego kalki i „Single” nr39
-
Nasza ci ona, nasza. Nie jakaś Indyjska czy inna ale Polska!!! Tą Iskrą otwieramy oczy niedowiarkom. Mówimy, patrzcie to nasze, przez nas wykonane i nie jest to nasze ostatnie słowo. Szybko poszło bo kalek najmniej w całej mojej modelarskiej karierze.
-
Te białe linie to korekta tego co wymalowano w muzeum. Pokazują jak ma przebiegać prawidłowy kamuflaż. Na modelu oczywiście ich nie będzie.
-
Zajrzałem w końcu bo moja Iskierka nabrała blasku ( lakier ) i schnie i nie wierze. To podwozie wygląda jak instalacja w okręcie podwodnym. Na prawdę imponująca. Do tego złożona czysto i schludnie. Świetna robota. Mażę żeby u mnie choć procent części był tak wykonany i przez producenta i prze ze mnie. Kibicuje i czekam końca. Na prawdę świetnie to wygląda.
