Skocz do zawartości

Agnieszka

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    222
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez Agnieszka

  1. Nie poddałam się i powstałam. !!!! Ponieważ nie należę do osób, które dokładnie kierują się instrukcją kolorów, postanowiłam sama zrobić mieszankę z ciemnoszarego (Model Master Acryl 4795) i Pactry (Navy Blue). Głównie dlatego, aby śmigłowiec był bardziej naturalny. Po pokryciu modelu dwiema warstwami Sidoluxu zabrałam się za kładzenie kilkudziesięciu naklejek. Jak wiecie jedną zniszczyłam, ale po dość skomplikowanym maskowaniu udało mi się pomalować ten fragment farbą. Przy okazji dziękuję wszystkim za słowa otuchy i pomoc. Również skomplikowanego maskowania wymagała część ogonowa, żółty pas z czerwonymi granicami. Musicie wiedzieć, że poziom mojego tętna był oszałamiający, gdy zdejmowałam skomplikowane maskowanie. Ale udało się !!! Prawie gotowy model prezentuje się następująco: Pozdrawiam Aga
  2. Panowie i Panie muszę z przykrością powiadomić, że relacja zostaje zawieszona. Niestety zniszczyłam naklejkę, która ma się znajdować na grzbiecie Kamana. Niestety nie da się jej odzyskać, więc muszę spakować model do pudełka. Przykre, ale cóż tak czasem bywa. Gdybyście gdzieś słyszeli, że ktoś ma do odsprzedania ten model to prosiłabym o kontakt. Pozdrawiam Aga
  3. Dziękuję za wszystkie rady, które chętnie wykorzystuję. Na parę dni zawieszam prace, ponieważ jadę na Śrubkę do Żywca,ale niestety nie z Kamanem jeszcze Dziś walczyłam z doborem odpowiedniego koloru oraz walczę z kolejnymi doróbkami i nieścisłościami "gniotka", jak to trafnie ujął Okonek. Do Okonka: Nie martw się Richelieu zamaskowany, suszy w stoczni burty. Aga
  4. Serdeczne dzięki za każdą poradę. Do Krzyśka: zgodnie z Twoją sugestią pobrudziłam podłogę. Do Yuniora: tablice to naklejki, jak widać nie wyglądają tak źle Wzięłam się za malowanie wirników. Zamiast polecanych naklejek, wszystko maskowałam i malowałam (mały wirnik składa się aż z pięciu kolorów). Przy okazji mam pytanie: jak uplastycznić głowicę wirnika? W moim szaleństwie modelarskim, znalazłam kolejne zdjęcie, sami zobaczcie: i wiecie co, już zaczęłam to robić. Na początku rozcięłam dziób i zaczęłam dorabiać wnętrze z plastiku. W kadłubie wykonałam też odpowiednią wnękę. Na razie wygląda to tak. Trzymajcie kciuki Aga
  5. Tak wyglądają fotele już we wnętrzu kabiny. Zestaw posiada pełne wyposażenie przedziału z radarem, szkoda, że nie będzie go dużo widać. Zostały sklejone już połówki kadłuba, użycie szpachli okazało się konieczne. Na zdjęciach oryginału zauważyłam, że w górnej części silnikowej są dodatkowe wloty powietrza, których nie ma na w modelu. Wobec tego postanowiłam je wykonać frezując otwory modelarską wiertarką i podklejając je fototrawioną siatką firmy ABER S01.
  6. Dzięki za zainteresowanie Moje wcześniejsze dokonania znajdują się na tym forum, ale w innych działach. Zachęcam zainteresowanych do poszukania. Do Grzesia: rozpatrywałam tą opcję, ale po dokładnej analizie zdjęć wersji polskiej, okazało się, że zupełnie innego kształtu są gondole silników, a nie czuję się jeszcze na siłach robić ich od podstaw. Poza tym malowanie jest mniej ciekawe niż to, które ja wybrałam.
  7. Witam! Postanowiłam w czasie świątecznej przerwy zrobić coś, by móc "zaisntnieć" w tym wątku forum. Wybór padł na Seasprita. Model stary i wydawał się dość prosty, o właśnie wydawał się jest tutaj dobrym słowem. Rozpoczęłam od kabiny, ale gdy porównałam zdjęcia foteli w oryginale i tym co prezentuje Revell musiałam coś z tym zrobić. I oto wyniki pracy tapicerskiej: Tradycyjnie proszę o wszelkie uwagi i komentarze. Wkrótce dalsza część relacji. Pozdrawiam Agnieszka
  8. Uff Mam jeden wniosek: nie wiem czy Heller na pierwszy model okrętu był dobrym pomysłem. Bez kilograma szpachli nie podchodź. Jak widzicie na zdjęciu poniżej sam pokład również pozostawia wiele do życzenia. Przyklejenie elementów do kadłuba, czyli między innymi listw stabilizacyjnych i wałów, wymagało precyzji. Po psiknięciu wyszły jeszcze niedociągnięcia, więc trzeba będzie popracować nad nim. Kadłub został na razie raz pomalowany, zdjęcia robiłam na mokro, więc stąd te mazy. Do pomalowania użyłam Humbrola 73. Przy okazji mam pytanie: Czy wały w pancernikach są w kolorze dna, czy srebrne?
  9. I Ja mam przyjemność pochwalić się kolekcyjką mojego faceta. "Skromna" ilość to 117 czołgów i 48 samolotów, skala obu to 1:144. Oto rzut oka na półeczkę obok mojego warsztatu. Zgadzam się, że jeśli chodzi o pancerkę 1:72 to DeAgostini zawaliło, ale samoloty "Samoloty Świata" prezentują się nieźle. Oto nasza kolekcja: A to dostał ode mnie jako prezent świąteczny. Piękna diorama Leopolda firmy Metal Troops z doskonale wykonanymi żołnierzami w 1:144, których nie mieliśmy sumienia przykleić więc pozostały w woreczku. Podsyłam również stronki, na których można znaleźć modele kolekcjonerskie: http://kampfgruppe144.blogspot.com/ http://www.tankzone.co.uk/ http://www.acitoys.com/144tank.html Życzę Wszystkim kolekcjonerom wytrwałości. Chętnie wymienimy się doświadczeniami w zdobywaniu kolejnych egzemplarzu
  10. Spokojnie chłopaki. Po prostu chciałam zamieścić następnego posta jak już prace pójdą do przodu. Na razie to szpachluję dno kadłuba, bo ciągle wyskakują jakieś szczelinki. No i oczywiście ciągle nurtuje mnie wybór kolorystyki. Pozdrawiam
  11. Witam w nowym wątku i jednocześnie nowej dla mnie kategorii. Będzie to mój trzeci model plastikowy, ale pierwszy okręt. Tym razem chcę się zmierzyć z czymś pływającym. Wzięłam na warsztat, według mnie jeden z najpiękniejszych francuskich pancerników - Richelieu, 1:400. Jest on produkowany tylko i wyłącznie przez Hellera, oprócz wersji żywicznej. Jak widzicie, oprócz pudełka, aby wykonać model jak należy, zaopatrzyłam się w plany modelarskie oraz we wszystkie możliwe blaszki. Ponieważ wypraski są przeznaczone również dla wersji okrętu Jean Bart, zaznaczono otwory dla wybranych wersji, które należy samemu wywiercić. Kadłub jest złożony z dwóch części, a przy tej wielkości okrętu wymagało to troszeczkę szpachli. Wszystkie zaznaczone na wypraskach drabinki chcę zastąpić fototrawionymi, dlatego zabrałam się za ich zeszlifowanie. Mam parę pytań: 1. Znalazłam kilka wersji malowań tego okrętu. Mnie najbardziej odpowiada szara. Zależy mi jednak na uplastycznieniu, czy można pod warstwę podstawową nałożyć ciemniejszą, między innymi wokół bulai? 2. Widziałam również, że niektórzy rozjaśniają krawędzie. Co Wy o tym sądzicie? Pozdrawiam Aga
  12. Dziękuję za gratulacje. Mój pierwszy plastikowy festiwal modelarski zmotywował mnie do dalszej, której wyniki będę starała się umieszczać na forum. Model starałam się zbliżyć do oryginału jak najbardziej. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej na temat ciekawostek astronautycznych to zapraszam do śledzenia blogu Jarka Juszkiewicza z Polskiego Radia Katowice http://www.spacedemo.com/ Pozdrawiam Aga
  13. Witam Wszystkich Właśnie skleiłam swój drugi model plastikowy!!!! Jeśli ktoś chce rzucić okiem na pierwszy to zapraszam http://modelwork.pl/viewtopic.php?t=2235&start=0 Model, o którym chce powiedzieć to lądownik księżycowy firmy AIRFIX 1:72. Model wymagał wiele poprawek. Oryginalny wydaje się być wolną wariacją na temat i daleko mu do oryginału. Jak widać na zdjęciach musiałam szpachlować, szpary dochodziły do kilku milimetrów. Instrukcja praktycznie w ogóle nie zawiera wskazówek odnośnie malowania. I tutaj okazała się niezastąpiona pomoc pewnych dwóch fanatyków lotów kosmicznych. Szczególne podziękowania dla Barta i Jarka - dzięki Chłopaki Oni to dostarczyli mi mnóstwo zdjęć, które zmotywowały mnie do dalszej, wytężonej pracy. Jak widać na załączonych zdjęciach "malowanie" modelu polega na oklejaniu go różnokolorowymi foliami. Najwięcej pracy wymagało prawidłowe zamocowanie deflektorów przy dyszach silników korekcyjnych, ponieważ w zestawie były połączone razem (sic!). Po ich odcięciu sama dorobiłam zamocowanie z drutów. Druciki, które widzicie przy podporach lądownika to czujniki odległościowe, które podczas lotu zwisały swobodnie. Dla dobra modelarstwa poświęciłam się i zjadłam całe opakowanie Ferrero Roche, których opakowanie wręcz idealnie pasowało na gablotę. Akurat w tej chwili model znajduje się na Festiwalu Modelarskim w Bytomiu. Pozdrawiam Agnieszka
  14. Chciałabym podkreślić, że nie chcę przeładowywać elementami, ponieważ w założeniach nie jest to diorama. Bruk stanowi tylko podstawę. Co do oczu, zastanawiam się, jak je wykonać??? Proszę o radę, to chętnie spróbuję.
  15. Prace dobiegły końca Zgodnie z Waszymi uwagami umieściłam paski przy broni. Oczu nie robiłam, ponieważ twarze są małe i tak ich nie widać. Kolory rdzy, pasków zielonych i cegły są przejaskrawione przez aparat. W rzeczywistości są bardziej stonowane. Całość modelu i bruku zostały pokryte bezbarwnym lakierem matowym w sprayu firmy Dupli-Color. Chciałabym abyście ocenili, czy rozmieszczenie modelu i żołnierzy jest w miarę realistyczne i tak już może zostać. Czy przykleić je już na stałe, czy macie może inne sposoby? I ostatnie pytanie: Czy mogę pojawić się z "TYM" w Bytomiu?
  16. Nadszedł czas na przedstawienie drużyny Goliatha. Parę słów na temat wykonania. Jeśli chodzi o kolor mundurów, to dobrałam go zgodnie z instrukcją. Odcień twarzy i rąk uzyskałam najpierw malując mieszanką różnych odcieni beżu i piaskowego. A potem zaczęła się zabawa: podkład do makijażu i szminka, aby nadać im w miarę realny odcień cery. Ekwipunek w zestawie jest bardzo bogaty, można samemu dobrać wyposażenie dla każdego z żołnierzy. Wkrótce całość
  17. Gdybyście nie zauważyli, to mój S.W.S. stoi na bruku !!!!!! Jest to oryginalny bruk vacu kupiony w modelarskim sklepie. Ma on służyć jako podstawka, nie chcę robić dioramy. Chodzi mi o konkretne porady, jak go bardziej urealistycznić. Pozdrowienia
  18. Oj Panowie, Panowie. Lepiej mi doradźcie co mam zrobić z brukiem.
  19. Dziś obiecana partia zdjęć. Odpowiadając na pytania, jeśli chodzi o Goliatha, to zmieniłam oryginalny, według mnie za gruby, drucik z zestawu na cienki miedziany. Oczywiście będzie on pomalowany. Mam nadzieję, że widać zarysowania. Jak pewnie zauważyliście, zmianie uległy wzory na pace i kabinie. Wynikło to z faktu, że jak zobaczyłam na forum zdjęcia, to miałam ochotę nie przyznawać się, że to ja je wykonałam. Całość mam zamiar zaprezentowć na imitacji bruku, ponieważ w zestawie znajduje się jeszcze 5 żołnierzy, nad którymi obecnie pracuję. Cenne rady dotyczące bruku, odrapań mile widziane, gdyż szczerze mówiąc czegoś mi brakuje. Korzystając z okazji, chciałabym przedstawić moje inne dzieło - kartonowego ORP Krakowiaka, który jest moim pierwszym zetknięciem z modelarstwem. http://www.konradus.com/forum/read.php?f=1&i=108555&t=108453#reply_108555 Jak więc widzicie, nie mam jeszcze sprecyzowanych zainteresowań modelarskich, poprostu eksperymentuję.
  20. Dzięki za szybki odzew oraz gorąco powitanie na Forum. Na naczepie będzie znajdowała się jeszcze beczka. Zdjęcia nie oddają rzeczywistego obrazu, jutro postaram się zrobić zdjęcia w innym oświetleniu. Według mnie jest on wystarczająco pobrudzony. Jutro więc kolejna porcja zdjęć.
  21. Witam! Prezentuję moje nieskończone jeszcze dzieło. Wybrałam ten właśnie model z uwagi na wiele technik, które można poćwiczyć przy jego wykonaniu. Na samym początku chciałabym zaznaczyć, że ten zielony szlaczek biegnący po masce i naczepie w rzeczywistości nie jest aż takiego intensywnego koloru Samo wykonaniu ich nastręczyło mi bardzo wiele problemów, efekt, który widzicie, jest wersją "nastą". Całość będzie na końcu zmatowiona, na razie pokryta jest warstwą sidoluxu. Obecnie pracuję nad żołnierzykami, Goliathem oraz imitacją bruku. Proszę o wszelkie uwagi Pozdrawiam Agnieszka
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.