Wszystko zależy od samozaparcia, cierpliwości i systematyczności.
Przejrzyj relacje innych żaglowców z tych forów:
http://santisimatrinidad.jun.pl/index.php?sid=731b7637f141e7aa475be6e70fc28e41
http://www.koga.net.pl/forum/viewforum.php?f=7&sid=23395fd564bce20daec3b61e7368d1c9
Spokojnie można zrobić piękny model, nawet będąc początkującym. Jest wiele takich relacji. Ważne jest aby nie popaść w modelarską paranoję i samemu zwijać olinowanie, zwracając uwagę na ilość zwojów i kierunek, czy tez zgodność gatunków drewna z oryginałem :-)
Na początek sugeruję zebrać wszystkie części szkieletu zanim zaczniesz go składać, tak aby pilnować symetrii. Do kładzenia poszycia przyda się giętarka na ciepło, która co śmieszne jest dodawana dla prenumeratorów w ostatnim numerze.
Tak samo działa, lepiej zebrać wszystkie i robić seryjnie.
Na koniec warto pomyśleć o pełnej gablocie na model, gdyż nie ma nic smutniejszego jak wieloletnia praca modelarza która zbiera kurz. A przy tej wielkości to kolejne kilkaset zł.