-
Liczba zawartości
222 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Agnieszka
-
Nowości lotnicze skala 1/35 i większe NIETYPOWE
Agnieszka odpowiedział mirage3 → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Kamow Ka-26, w tym w ciekawej konfiguracji rolniczej: https://www.balatonmodellshop.co.uk/Ai -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
Agnieszka odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Ale z drugiej strony niekiedy nie ma alternatywy, jak w przypadku Daru Młodzieży. W tym momencie najlepszy model i to w większej skali, to model kartonowy w 1:100, ze wszystkimi dodatkami wyjdzie kilkaset zł. Podstawowy problem z tym wydaniem gazetkowym, to dziwna skala i kadłub z drewnianych klepek, który trzeba szpachlować i malować, a z tym jest problem. Jest to w końcu jednostka współczesna i kadłub powinien być metalowy jak w Bismarcku czy Titanicu. Nawet nie wiecie ile osób się na to rzuca, np. dziadkowie kupują wnukom prenumeratę, myśląc, że dzieciak się wciągnie i będą razem składać. Kiedyś takie modele pojawiały się raz na pół roku, teraz to już co miesiąc wychodzi nowy model, głównie samochody. Widocznie jest na to rynek i mamy bogatych modelarzy -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
Agnieszka odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Ale z ciebie optymista! 140 numerów po 43 zł, czyli ok. 6000 zł. To standard w gazetkowych kolekcjach do składania. Niestety jest też w umowie zastrzeżenie, że w przypadku inflacji cena może wzrosnąć w trakcie trwanie kolekcji, więc tak naprawdę nigdy nie wiesz, ile wyjdzie koszt końcowy. -
KalendarzModelarski.pl - Jedno miejsce, wiele imprez
Agnieszka odpowiedział kwiatek_123 → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Zobacz jak mają to rozwiązane kartoniarze: https://www.konradus.com/forum/list.php?f=27 Źródło polskich i zagranicznych konkursów: https://ipmsswidnica.pl/kalendarz-2/ Bez przesady z tym miejscem na zdjęcia. Średnio jedno zdjęcie to ok. 250 KB, czyli na dysku 1 TB zmieści się 4 mil. zdjęć! Spokojnie wystarczy na relacje z kilkuset konkursów. Fajnie byłoby zrobić na takiej stronie też mechanizm przypominający, który wysyłałby powiadomienia o zbliżającym się konkursie, który zaznaczy się np. na kalendarzu. -
KalendarzModelarski.pl - Jedno miejsce, wiele imprez
Agnieszka odpowiedział kwiatek_123 → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Zaiste, inicjatywa zacna, ale można by stronę wzbogacić o wirtualny kalendarz, z poszczególnymi miesiącami gdzie byłyby zaznaczone dni z imprezami. Dodatkowo po każdej imprezie warto by umieszczać galerię z niej i jak jest możliwość wyniki konkursu. Czy strona będzie też obejmowała konkursy zagraniczne? -
Cel i sens modelarstwa redukcyjnego. Jak oceniać modele?
Agnieszka odpowiedział HKK → na temat → Dyskusje ogólne
Ale zaraz, po co wymyślać definicję modelarstwa, która jak sami zauważyliście jest dość subiektywna, jak można się powołać na oficjalne źródła: Encyklopedia PWN: "Wykonywanie obiektów (modeli) będących kopią lub wzorcem danego obiektu" Wikipedia: "Działalność człowieka polegająca na odwzorowywaniu rzeczywistych obiektów w postaci pomniejszonych modeli. Najczęściej pojmowane jest jako rozrywka, zabawa (hobby), może być także sportem." Książka "1000 słów modelarstwie" z 1987 roku: "Wykonywanie w określonej podziałce modeli statków, okrętów, samolotów, taboru kolejowego, rakiet, urządzeń przemysłowych oraz konstrukcji latających i pływających w celach sportowych, wystawienniczych, produkcyjnych itp." A zresztą mamy jeszcze sztuczną inteligencję: Copilot: "Działalność polegająca na tworzeniu modeli, czyli pomniejszonych lub powiększonych kopii rzeczywistych obiektów. Może to być zarówno hobby, jak i forma sztuki czy sportu." ChatGPT: "Dziedzina techniki i hobby, która polega na tworzeniu miniaturowych, wiernych kopii różnych obiektów, takich jak pojazdy, budynki, statki, samoloty czy postacie. Modele mogą być statyczne (niedziałające) lub dynamiczne (z mechanizmami ruchomymi)" My tutaj uprawiamy przede wszystkim modelarstwo redukcyjne, ale przecież są modelarze RC, budowniczowie makiet kolejek, modelarze przemysłowi, którzy tworzą np. modele do testów. A czy obecnie za modelarza można uważać kogoś, kto tworzy modele 3D w programach graficznych do wydruków? Chciałbym przy okazji poruszyć kwestię oceny modeli wg pracochłonności. Czy zawsze model, gdzie modelarz chwali się, że sklejał kilka lat (to temat na oddzielną dyskusję jak określać czas stworzenia modelu), że wszystko zrobił od podstaw, będzie wyżej oceniany od tego, gdzie zastosowano gotowe dodatki? Poza tym są modelarze, którzy mają na tyle opanowany warsztat, np. kleją na zamówienie, że potrafią skleić pięknie model w ciągu kilku dni. Osobiście też uważam, że modelarstwo powinno być traktowane jak dziedzina sztuki i być wykładane na akademiach sztuk pięknych. Ilość stosowanych technik malarskich, używania odpowiedniej chemii, odzwierciedlenie tekstur, kolorów itp. jest tak samo istotna jak w innych dziedzinach plastyki. Szkoda, że nie ma muzeów modelarstwa gdzie wystawiane byłby diramy, modele, z warsztatami dla dzieci w celu propagowania tego pięknego hobby. I jeszcze jedno, gdzie jest granica szaleństwa w modelarstwie i chęć częśto granicząca z obsesją w celu jak najdokładniejszego odwierciedlenia rzeczywistości? Znamy przecież przypadki, gdzie np. wnętrze bombowca zostało w całości odwzorowane, a po sklejeniu połówek kadłuba nic z tego nie widać. Modelarz wówczas odpowie "ale ja wiem, że to tam jest" Słyszałam kiedyś dyskusję modelarzy drewnianych żaglowcó, którzy toczyli spory ile skrętów miało olinowanie i czy na pewno zastosowali ten sam gatunek drewna co w oryginale. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
Agnieszka odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Przeglądając archiwa Skrzydlatej Polski (nr 50-51/1983), nie mogłam się powstrzymać od takiej ciekawostki. Co prawda nie dotyczy modelarstwa plastikowego, ale warto zapoznać się z atrakcjami, jakie oferowano na pewnych zawodach (wyobrażam sobie miny Amerykanów) -
Ciekawe tylko, czy autor - człowiek dostał za ten "artykuł" pieniądze.
-
Tak sobie przeglądam i myślę, o długi artykuł o modelu, ale tak czytam i czytam,,, Na szczęście na początku artykułu jest wzmianka, że współautorem jest AI Warto przeczytać, choćby bo to by się pośmiać... https://ts2.space/pl/cudowna-majestatycznosc-tworzenie-miniaturowego-f-22-raptor-w-skali-modelarskiej/#gsc.tab=0
-
Dziękuję wszystkim za słowa uznania. Rozmiar całości 9x23x38 cm
-
Co prawda dotyczy modelarstwa szkutniczego, ale dość ciekawie przedstawione nasze hobby i to na kobiecym portalu! https://prawdziwehistorie.kobieta.pl/artykul/kiedy-faceta-dopada-kryzys-wieku-sredniego-kupuje-sportowa-bryke-ja-zaczalem-budowac-statki-i-nowa-przyjazn
-
-
Walcząc ostatnio z modelem z 1958 roku (co prawda reedycja z 2006), miałam do czynienia z oryginalną instrukcją Revella. Co ciekawe instrukcja wydrukowana w Niemczech, model wyprodukowany w Polsce, a kalki we Włoszech! Na ostatniej stronie Revell pokazuje wykaz swoich modeli wraz z cenami z 1958 roku. No to się nazywa inflacja A przy okazji zwróćcie uwagę na ciekawą konstrukcję do podwieszenia modeli po sufitem.
-
Uff. Model skończony rzutem na taśmę na konkurs w Jaworznie. Dużą uwagę należy zwrócić na symetrię poszczególnych poziomów platform. Fajnym wzbogaceniem dioramy są liczne figurki obsługi. W sumie użyłam na nie 5 kolorów. Linki zrobione z cienkiej gumki. Chwali się, że w modelu przewidziane były już gotowe punkty ich zawinięcia i przytwierdzenia. Cały czas wykonując ten model byłam pełna podziwu, że jest to projekt z 1958 roku! Jak na te lata model jest zaprojektowany wręcz genialnie. Ma możliwość wykonania ruchomych platform jak i złożenia całej wierzy do pozycji poziomej. Gdyby nie ślady po wypychaczach konieczność klejenia rakiety z dwóch połówek gdzie są wypukłe nity byłoby idealnie. Na konkursie model - dioramka w dostał wyróżnienie. Dziękuję wszystkim za kibicowanie. W świetle hali wystawowej jednak zauważam, że zastosowałam za mocny preshading. Jak poprawię to umieszczę szczegółową galerię gotowego modelu.
-
XIV Festiwal Modelarski Jaworzno 09-10 września 2023
Agnieszka odpowiedział Paweł O. → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Oczywiście rodzicom nie przeszkadza, że dzieci oglądają miniatury maszyn do zabijania. Dioramy w których leje się krew i.t.p. -
Zanim złożę wszystko do kupy czas na podstawkę. Długo zastanawiałam się nad kolorystyką. Przyjęłam założenie, że podkłady były betonowe i granitowa podsypka, wszystko na piaskowym gruncie. Jak się domyślacie największym wyzwaniem jest maskowanie torowiska. Musiałam przyciąć i nakleić dokładnie 246 kawałków taśmy Tamiyi! Jakby ktoś się kiedyś zmagał z tematem to idealnie pasującą szerokością taśmy jest 3mm. Zamówiłam dodatkowo pod podstawkę, podstawkę drewnianą na wymiar.
-
Najważniejsze elementy konstrukcji to kratownice wyrzutni. Trzeba przyznać, że zostały one w bardzo przemyślany sposób zaprojektowane jako trzy sekcje, która każda jest w innym kolorze. Dzięki temu oszczędzamy dość problematycznego maskowania kratownic. Kłopot wynika jedynie z klejenie pomalowanych elementów, co wymaga ostrożności aby klej nie rozpuścił za bardzo farby. Drabinki posiadają charakterystyczne półokrągłe ochronne zabezpieczenia dla wchodzących. Coś mi w nich brakowało. W rzeczywistych rozwiązaniach występują zawsze dodatkowe pionowe łączniki. Postanowiłam je dodać w postaci stalowych drutów o grubości 0,4 i 0,3 mm pomalowanych na odpowiednią sekwencję kolorów. Zobaczymy jak to wyjdzie... Kolejnymi elementami konstrukcji są platformy obsługowe. W każdej z nich należy zwrócić uwagę na kolorystykę poszczególnych części, gdyż każdy poziom ma inne ich układ. Tak jak i w podstawie, napotkałam problem z kierunkiem nakładania kalek, który nie jest przedstawiony w instrukcji. Przeanalizowałam hipotetyczną drogę po jakiej poruszają się ludzie z obsługi i jak by w rzeczywistości patrzyli na napisy ostrzegające. W zestawie platformy mogą się rozsuwać na boki po specjalnych szynach. Ale ponieważ nie będę traktowała modelu jak zabawki przykleiłam je na stałe w pozycji rozsuniętej.
-
I po roku... Czym bardziej szpachlowałam i szlifowałam ślady po wypychaczach na widocznych płaskich elementach tym bardziej niszczyłam powierzchnię, a przede wszystkim otaczające nity. W końcu zdecydowałam się, może i pójść na łatwiznę, ale od czego nowoczesność w domu i zagrodzie Dzięki uprzejmości zdolnego człowieka, elementy zostały zaprojektowane od podstaw w 3D i wydrukowane. Mogłam ruszyć dalej z budową. Na podstawę naniosłam trochę śladów eksploatacji, nie wiem czy realnych ale nadają trochę plastyczności wyrzutni.
-
70x50 cm. Z dodatków to to co wypisałam z druku 3D.
-
No teraz możecie się pośmiać 3 lata temu zaprezentowałam ten "model" w nowościach. No i po 120 tygodniach i wydaniu ponad 4000 zł mamy to co mamy. Gazetki zawierały 500 elementów, 757 śrubek i jeszcze 230 zapasowych. W większości części są odlane z bardzo ciężkiego metalu, więc jest to chyba jedyny "model", który lepiej aby nie spadł na nogę bo waży ok 3 kg! Zabawka dla skręcaczy gdyż konstrukcja została tak zaprojektowana aby wszystko łączyło się bez kleju, tylko na śrubki i wcisk. Kilka paneli zostało specjalnie zdjętych aby pokazać dość dokładnie odzwierciedlony szkielet wewnętrzny płatowca. Dodatkowe elementy jak drabina, podstawka pod silnik, dziób i rakiety, hak holowniczy, podpory i.t.p. wykonane zostały w druku 3D dzięki uprzejmości i umiejętnościom modelarza z grupy fb, który zaprojektował wszystko od podstaw. Wiadomo, że to nie modelarstwo, ale w sumie fajna zabawa, comiesięczne dostawy części, całkiem ciekawe artykuły w gazetkach, a prezentuje się nie najgorzej...
-
XVIII Międzynarodowy Festiwal Modelarski Bytom 25-26 marca 2023
Agnieszka odpowiedział Erni → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Na konkursie był gazetkowy model Bismarcka jak i model złożony z gotowych zestawów z blaszek (aczkolwiek, co wiem z doświadczenia, wbrew pozorom nie są to łatwe składanki), a na jednej z poprzedniej edycji był nawet model kartonowy, pomalowany. Mam pytanie, czy takie modele też są kwalifikowane i oceniane, czy traktowane tylko jako ciekawostki? Co do nagród, niektórzy to by się dali zabić aby z czymś wrócić do domu. Uważam, że powinny być wręczane tylko nagrody specjalne i sponsorów. Organizator by zaoszczędził fundusze, kontrowersje związane z ocenianiem, a i samo wręczanie trwało by krócej. -
Mam pytanie w temacie. Czy stosujecie w pokojach w których są modele oczyszczacze powietrza lub jonizatory? Czy wówczas obserwujecie mniejsze osadzanie kurzu na modelach?
-
3 listopada 1957 rok. Biedna Łajka została umieszczona w ciasnym pojemniku i wyruszyła w podróż w jedną stronę w imię ludzkości na pokładzie Sputnika 2. Kolejny model Red Iron, przedstawiający pierwsze obiekty kosmiczne. Model pozornie prosty, ale wymaga precyzji przy pozycjonowaniu poszczególnych elementów względem siebie. Na początku chciałam otworzyć kapsułę i odtworzyć wnętrze, ale po pierwsze bałam się drążyć w elemencie z pełnej żywicy, po drugie nie znalazłam modelu pieska w odpowiedniej skali. Dorobiłam więc jedynie okablowanie wraz z obejmami i szybkę w kapsule „załogowej”. Co ciekawe na podstawce widnieje rok 1958. To ostatni z pięciu małych Sputników, a w kolejce czekają o wiele większe Wostoki. Szkoda, że przy tej całej zawierusze Red Iron ograniczył wypuszczanie nowych modeli kosmicznych, a na wtryskowego Łunochoda też już długo czekam. Przy okazji polecam piękny i wzruszający komiks „Łajka” Nicka Abadzisa.
-
7 cm długości, 9 cm wysokości z podstawką.
-
07 października 1959 stacja fotograficzna na pokładzie Łuny 3 wykonuje na kliszy 20 fotografii odwrotnej strony Księżyca, wywołuje je fotochemicznie, skanuje i w drodze powrotnej przesyła na Ziemię. Model piękny i dość skomplikowany, posiada wiele elementów fototrawionych z detalami i segmentami fotoogniw. Największym problemem było dla mnie pomalowanie tych jak to się kiedyś mówiło „baterii słonecznych”. Chciałam projektować kalki, ale w końcu zdecydowałam się na niebieski cienkopis permanentny, którym pod lupą naniosłam kilkaset razy kolor na każdy oddzielny element fotoogniw. Nie do końca jestem zadowolona z efektu ale na razie nie mam lepszego pomysłu. Wycięłam również z folii, szklaną osłonę obiektywów. Dodatkowo podrasowana podstawka i kolejny model z serii pierwszych radzieckich sond kosmicznych gotowy.
