Zająłem się wczoraj tylnym śmigłem...
I klops! Zgubiłem jeden element!
Będę musiał coś dorobić - wchodzę w "prawdziwe" modelarstwo, hehe
Swoją drogą, czy Wam się też to zdarza (-rzyło)? To dla mnie jakaś żenada i wkurza mnie na maksa! Miałem ochotę wyć ze złości, ale emocje opadły i biorę się do rekonstrukcji (elemncik ma 3x4 mm).
Jeszcze jedno pytanie o radę:
jak malować tę ważkę?
Łopaty tylnego śmigła mają być czarne, środkowa ich część (mocowanie) - Dark Green - pozostałe elementy mocowania, obrotowe w kolorze kadłuba. Z kolei chciałem prysnąć cały kadłub (z zamontowanym i zabezpieczonym kokpitem), ale wtedy musi być zamontowane tylne śmigło, które nie jest w kolorze kadłuba. NIe mogę go zdjąć na czas malowania całości. Łopaty chciałem pomalować przed zamontowaniem do statecznika. Nie bardzo wiem jak to rozwiązać...
Co radzicie?