Skocz do zawartości

Moses

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    7 063
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    50

Ostatnia wygrana Moses w dniu 4 Sierpnia

Użytkownicy przyznają Moses punkty reputacji!

Reputacja

3 112 Excellent

Informacje

  • Skąd
    Warszawa Wawer
  • Zainteresowania
    Lotnictwo Korpusu Piechoty Morskiej
  • Zawód
    Operator DTP
  • Facebook
    https://www.facebook.com/Military-Miniatures-26818
  • Strona WWW

Ostatnie wizyty

5 471 wyświetleń profilu
  1. Górne zdjecie F-4 dolne F-3 Pierwsze maziajki. Wczesniej wszystko pokryte Surfacerem Szarym 1500 - wnętrze przestrzeni za silnikiem i pod kokpitem - Gunze H-57 - Aircraft Gray - Kokpit - Humbrol 75 Bronze Green - Tablica przyrządów oraz boczne panele - Hataka C041 Night Black FS37038 - Zbiornik na olej i układ chłodzenia Gunze SM201 Super Fine Silver Co do Humbrola, skończył mi się rozcieńczalnik Wamodu, już miałem sięgać po nitro, ale rzuciła mi się w oczy butelka X20 Emanel Thinner, i wpadło mi do głowy, a może by tak...... I to był dobry pomysł.
  2. Zrobiłem przedziały podwozia. Stelaż silnika do modelu F-3 odtworzyłem z profili, natomiast zbiornik oleju odtworzyłem z masy epoksydowej Tamiya robiąc wcześniej formę w Blue Stuffie (Oyomaru)
  3. Coraz bardziej się podoba
  4. Rozumiem, ale u mnie już jak na lotniskowcu, ważny jest każdy centymetr przestrzeni, bo juz ciezko z kupnem kolejnych Detlofów I fajnie że Wam się podoba, chyba jestem zbyt krytyczny dla swoich modeli
  5. Zebrałem się i wykończyłem to co brakowało aby po pół roku umieścić galerię Budowę modelu można było oglądać w tym wątku Model ma swoje Zady i walety. Naprzykład wielką zaletą jest to ze jest to najlepszy dosteony zestaw na rynku Venoma w tej skali. I tutaj zalety się konczą. spasowanie całkiem ok, ale błedy w wymiarach przez co niektórzy wywalali te zestawy do śmieci. Braki i błedy w detalach. Ale jakoś przebrnąłem. Model który zrobiłem przedstawia maszynę Bell UH-1Y Venom, QT-534 , Bu No 167994, HMLAT-303 "Atlas" , Camp Pendleton MCAS 2015 rok
  6. Na prawej bo patrzę od nosa samolotu hehe
  7. Kalkomanie położone. Numer boczny oryginalny z zestawu, szachownice Techmodowskie, bo te z zestawu trochę rozmyte były. Mam stencile od Model Makersa, ale z tego co na zdjeciach widzialem chyba ich nie było. Tez ciekawe jest ze na jednym zdjeciu z eksploatacji tej maszyny na prawej burcie pod kabiną jest napis SO-3W a na innym tego napisu juz nie ma.
  8. Powiedziałem A porównując dwa zestawy do siebie, trzeba powiedzieć i Ą sklejając je. https://mosesworkshop.blogspot.com/2026/08/wildcaty-dwa-czyli-subiektywna-rzecz-o.html raz jeszcze rzut oka na bohaterów Pomoce naukowe Do modelu F4F-4 wykorzystam z dodatków drukowany fotel 3D ze spadochronem, oraz inne części drukowane dostępne u Army W modeli F4F-3 dodatkami będą maski od KV Models, wczesne pasy od Eduarda. Dodatkowo mając zapas części od F4F-3 które dostałem przy okazji robienia modelu Hasegawy, spróbuje uzupełnić komorę podwozia o brakujące części. Dzisiaj zająłem się kokpitami. Różnice są niewielkie. W F-3 został uproszczony prawy panel który teraz składa się z jednej części. No i wszystko jakos gorzej wchodzi, w nowym modelu trzeba powieszac sloty na czesci, aby weszły. po lewej F4F-4 po prawej F4F-3
  9. Sprawdziłem z planami w Ospreyu. Golenie mają ok długość, koła też mają taka samą średnicę. Wygląda na to że tu jest jakieś niefortunne ujęcie
  10. W sierpniu 1941 roku pułkownik Claire L. Chennault zająl się rekrutacja pilotów do AVG, którzy mieli pomóc w obronie Chin przed Japończykami. Dla porucznika Korpusu Piechoty Morskiej z bazy Pensacola, musiało to wydawać się darem niebios. Jego kariera była w tarapatach, a życie osobiste rozpadało się. Choć był już znany jako pijak i awanturnik, finanse stanowiły jego największy problem. Cierpiał na, jak to określił, „fatalną lukę między dochodami a zobowiązaniami”, z tak wieloma długami, że musiał co miesiąc wysyłać do Kwatery Głównej Korpusu Piechoty Morskiej list ze szczegółowym zestawieniem wysokości rat każdej z licznych pożyczek. Rekruter AVG oferował 675 dolarów miesięcznie za stanowisko dowódcy eskadry, z premią w wysokości 500 dolarów za każdy zestrzelony japoński samolot. Dla Gregorego Boyingtona, pozniejszego asa znad pacyfiku była to spora szansa. Z paszportem „członka duchowieństwa”, opuścił San Francisco holenderskim liniowcem Boschfontein. Do Rangunu dotarł 12 listopada 1941 roku i tego samego popołudnia udał się pociągiem do bazy szkoleniowej AVG w Toungoo w środkowej Birmie. Przydzielony do 1. Eskadry Pościgowej „Adam i Ewa”, Boyington szybko zaliczył szkolenie w samolocie Tomahawk. Miał pięć lat doświadczenia w lataniu, znacznie więcej niż większość pozostałych pilotów w grupie, i był jedynym pilotem, który zrezygnował z regularnej służby wojskowej, aby dołączyć do AVG. 7 grudnia japońska marynarka wojenna zaatakowała Pearl Harbor, a armia wkroczyła do Azji Południowo-Wschodniej, a Stany Zjednoczone oficjalnie zaangażowały się w II wojnę światową. Po serii fałszywych alarmów w Taungngu, Chennault wysłał 1. i 2. dywizjon AVG do obrony Kunmingu w Chinach 18 grudnia. Kiedy 20 grudnia doszło do pierwszej akcji AVG w Kunmingu, Boyington nie był na służbie i słuchał relacji radiowych, gdy jego koledzy z dywizjonu starli się z japońskimi bombowcami – i odnieśli pierwsze zwycięstwa. Przez następne kilka tygodni Boyington walczył wyłącznie za wysoko latającymi samolotami, które nigdy nie zbliżyły się na tyle, by mógł je przechwycić. Jego zdaniem „nasi Adamowie i Ewy mogliby równie dobrze siedzieć w Stanach Zjednoczonych i puszczać bańki mydlane w wannie”. Prawdziwa akcja rozegrała się w Rangunie, gdzie 2. Eskadra „Panda Bears” z AVG zastąpiła 3. Eskadrę, a jej piloci zestrzeliwali ogromne formacje japońskich samolotów. Boyington miał swoją szansę pod koniec stycznia, kiedy piloci z 1. Eskadry zostali wysłani, aby wzmocnić Pandy. Swój pierwszy bój stoczył 26 stycznia 1942 roku, zaledwie 12 godzin po dotarciu do Rangunu. Jedenaście P-40 starło się z 20 Nakajima Ki-27 (później nadanymi przez wywiad aliancki kryptonimem „Nates”), a Boyington dał się nabrać na próbę walki powietrznej z nimi – dwukrotnie. Czyniąc to, całkowicie zignorował zalecenie Chennaulta, by nie próbować skręcać razem ze zwinnymi japońskimi myśliwcami. W USA Boyington mógł przechytrzyć najlepszych pilotów marynarki wojennej, ale P-40 nie był w stanie przechytrzyć Nate'a. „Smugowce były coraz bliżej” – napisał później. „W końcu patrzyłem w czyjeś lufy karabinów”. Zanurkował i skierował się z powrotem na lotnisko Mingaladon. „Tak bardzo siebie nienawidziłem” – skomentował – „że nawet nie zadałem sobie trudu, żeby napisać swój pierwszy raport bojowy”. Japończycy powracali przez kilka kolejnych dni, ale Boyington albo nie leciał, albo znajdował się zbyt daleko, by ich zaatakować. W końcu, 6 lutego, znalazł się w gronie sześciu samolotów typu Adam and Eves, które stanęły do walki z 25 nadlatującymi Natami z 50. i 77. pułku armii japońskiej. Tym razem uniknął walki powietrznej. Boyington zauważył jednego japońskiego pilota, który „nie zwracał uwagi… oddał serię lub dwie w kadłub” i patrzył, jak ten spada w płomieniach. Potem, jak wspominał, „zobaczyłem kolejny celny strzał… ten samolot również opadł na ziemię, wirując jak szalony i płonąc jak pochodnia”. Te dwa Nate'y to jedyne potwierdzone zwycięstwa Boyingtona nad Rangunem i stanowią one jego dorobek w AVG. Pisał o innych zwycięstwach nad Rangunem, w tym o trzech w ciągu jednego dnia w połowie lutego, ale choć jego opis akcji jest sugestywny, data jej odbycia nie jest jasna. Nie ma żadnych zapisów o tych trzech zestrzeleniach. Całość artykułu dotyczącego działań Boyingtona w ramach AVG można znaleśc na https://historynet.com/before-the-black-sheep-unhappy-tiger-pappy-boyington/ Przejdźmy natomiast do modelu. Od jakiegoś czasu mam jakiś spadek modelarskiej weny, i flowu. Jakoś idzie mi wszystko jak po grudzie, i jakieś non stop perturbacje. Chyba potrzeba jakiegoś odpoczynku... any way Przedstawiam skończony Curtiss 81A-2 od Airfixa, w malowaniu pozniejszego asa USMC Pappyego Boyingtona. w modelu wykorzystałem: - kalkomanie 3D Quinta Studios - Koła oraz wnęki podwozia od Airesa - Zestaw pasów starego typu od Eduarda - Kalkomanie AML - Lufy i celownik od Mastera
  11. Nie narzekam na brak masek w F4F-4, ciesze sie ze są w nowym zestawie. no nie ma, bo FM-2 poprostu juz nie mial tego. Za to jest imitacja tylnej części silnika, a w nowym zestawie nawet tego brakuje. Co do 3 pktu, nie bede się odnosił do tego, bo jeden rabin mów tak a inny tak
  12. Jak to w Fine Molds, odcinki niczym moda na sukces. Ale w tym wypadku to akurat dobrze
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.