Skoti to jest banalnie łatwe. Farba olejna Talensa rozcieńczona do mniej więcej washa. Rysujesz krechę i ścierasz spod kreski w dół Są tez gotowce w postaci AK, ale mi szkoda kasy. Większa frajda jest
A wracając do tematu:
Podsumowanie dnia. Domalowałem wykładzinę na skrzydłach, jakieś inne duperele. Poleciał sidolux (dzięki Seba )
Położyłem kalki. I tu uwaga. To cudo którego używam od lat:
Jakoś dziwnie podziałało na kalki z Tamiyi. Albo stare, albo to wina płynu. Zaczęły się kruszyć. Na dodatek ten środek wchodzi w reakcje z Sidoluxem o czym za cholerę nie wiedziałem. Wybrnąłem z tego i uratowałem kalkomanie. Jednak uprzedzam że dzieją się dziwne cuda z tym i trzeba cholernie uważać.
Stan obecny:
Koniec na dziś. Mam dyżur w kuchni więc będę pucował ale gary w kuchni hehehe
Pozdrawiam